Zatrzymany ws. podpaleń w Poznaniu usłyszał sześć zarzutów

Polska
Zatrzymany ws. podpaleń w Poznaniu usłyszał sześć zarzutów
Polsat News

Sześć zarzutów usłyszał 34-letni mieszkaniec Poznania, prawdopodobny sprawca serii podpaleń, do których doszło przed tygodniem w stolicy Wielkopolski. Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Niewykluczone, że trafi do aresztu.

W ubiegłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek w krótkim czasie strażacy zanotowali na poznańskim Grunwaldzie 18 pożarów. Jedno ze zdarzeń zarejestrował monitoring. Na nagraniach widać sylwetkę prawdopodobnego podpalacza. W niedzielę 34-latek sam zgłosił się na policję i powiedział, że to on jest na opublikowanych przez policję i media nagraniach z monitoringu.

 

- Podczas przesłuchania mężczyzna przedstawił swoją wersję wydarzeń. Jest ona weryfikowana. 34-latek usłyszał sześć zarzutów zniszczenia mienia, do sądu trafił też wniosek o jego tymczasowy areszt - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski.

 

Przed tygodniem w Poznaniu płonęły śmietniki, wiaty do przechowywania kontenerów ze śmieciami, uszkodzone zostały także samochody i elewacje budynków. W środę policja poinformowała, że jeden z incydentów zarejestrowały kamery monitoringu, nagranie trafiło do mediów. Komendant poznańskiej policji wyznaczył nagrodę dla osoby, która przyczyni się do ujęcia sprawcy podpaleń.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze