Domniemany "mózg afery FOZZ" jest już w Polsce. Ziobro: dziś ma swoje Waterloo

Polska

- Pan Dariusz Przywieczerski mówił o sobie, że jest Napoleonem polskiego biznesu. Dziś ma więc swoje Waterloo - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Domniemany "mózg afery FOZZ" został deportowany z USA do Polski. Samolot wylądował w Warszawie o 13:15. - Rozpoczęła się procedura związana z ostatecznym ulokowaniem Przywieczerskiego w polskim zakładzie karnym - podkreślił Ziobro.

Amerykanie przekazali Przywieczerskiego funkcjonariuszom z wydziału konwojowego KGP w piątek. Następnego dnia, z lotniska Chicago O’Hare, przylecieli oni ze skazanym samolotem rejsowym na lotnisko im. Fryderyka Chopina.

 

- To jest symboliczny moment, który pokazuje, że polskie państwo jest do końca skuteczne i w zakresie jakim to jest tylko możliwe ściga przestępców, którzy uderzają w nasze interesy - powiedział Ziobro. Jak dodał, rozpoczęła się procedura związana z ostatecznym ulokowaniem Przywieczerskiego w polskim zakładzie karnym.

 

Ministerstwo nie podaje, do jakiego więzienia trafi Przywieczerski. Jak jednak poinformowała PAP sekcja prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie "po przybyciu do Polski przetransportowany powinien zostać do najbliższej jednostki penitencjarnej i rozpocząć wykonywanie orzeczonej kary pozbawienia wolności".

 

Przywieczerski został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie w marcu 2005 roku na 3,5 roku więzienia w związku z wyprowadzeniem z Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego 1,5 miliona dolarów amerykańskich. Biznesmen jeszcze przed decyzją sądu pierwszej instancji zniknął i został za nim wydany list gończy.

 

W 2006 Sąd Apelacyjny w Warszawie złagodził mu wyrok za pierwszy czyn (wyprowadzenie kwoty 503 tys. dolarów) na 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności i karę grzywny. W 2009 roku taką samą karę wymierzono mu za drugi z czynów (wyprowadzenie 1 mln dolarów). W 2010 roku stołeczny sąd okręgowy wydał wyrok łączny, skazując Przywieczerskiego na 3,5 roku pozbawienia wolności.

 

"W aferę FOZZ uwikłani byli niezwykle wpływowi ludzie"

 

- Gdyby ten wyrok zsumował się, tak jak to ma miejsce w Stanach Zjednoczonych, (...) to by pan Przywieczerski otrzymał wyrok kary pięciu lat więzienia - powiedział Ziobro. Przypomniał, że likwidację instytucji wyroku łącznego i kary łącznej z polskiego kodeksu karnego zaproponowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

 

Wcześniej Polskie Radio informowało o wstrzymaniu procedury deportacji Przywieczerskiego.

 

Minister powiedział na konferencji prasowej, że wokół sprawy narastała "nuta tajemniczości i lęk". - W aferę FOZZ uwikłani byli niezwykle wpływowi ludzie, z wielu środowisk, przede wszystkim ze służb specjalnych dawnego PRL, aparatu komunistycznego, ludzie związania z aparatem władzy. Pojawili się też ludzie związani z służbami sowieckimi oraz zwykli bandyci, gangsterzy. Była tam wybuchowa mieszkanka, konglomerat uwikłań, zło jak w soczewce - podkreślił.

 

- To budziło naturalny strach ludzi, którzy byli odpowiedzialni za funkcjonowanie organów kontroli państwa, ludzi, którzy odpowiadali za organy ścigania. W sposób naturalny bali się sądzić tę sprawę, bali się zemsty ludzi wpływowych, bezwzględnych ludzi, którzy dorobili się gigantycznych majątków kosztem FOZZ - dodał Ziobro.

 

Jak podkreślił, aferę FOZZ udało się osądzić dzięki "wysiłkowi polskich prokuratorów, funkcjonariuszy organów ścigania, biegłych, ale przede wszystkim dzięki determinacji sądu". - Sędzią, który sądził tę sprawę, wbrew wszystkim przewidywaniom, że oskarżeni umkną wymiarowi sprawiedliwości, był krytykowany, często stawiany pod pręgieżem, pan sędzia Kryże. To jego praca i wyrok doprowadziły do tego, że ta sprawa mogła zostać osądzona - powiedział Ziobro.

 

Wniosek o ekstradycję, jak poinformował resort sprawiedliwości w komunikacie, został przekazany do Departamentu Stanu USA w lipcu 2006 roku. W kolejnych latach (2007-2010) strona amerykańska wielokrotnie żądała uzupełnienia dokumentacji, na podstawie której Przywieczerski miałby zostać wydany Polsce.

 

W 2012 roku, po uprawomocnieniu się wyroku łącznego, Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie zwrócił się do resortu sprawiedliwości o ekstradycję skazanego. Te dokumenty również przesłano do USA, a przez kolejne lata resort musiał udzielać stronie amerykańskiej wyjaśnień - wynika z komunikatu.

 

Dopiero dziesięć lat od wysłania Amerykanom pierwszego wniosku w sprawie coś się ruszyło. Sąd Okręgowy w Warszawie otrzymał z USA pismo, że ekstradycją biznesmena zajmie się Biuro Prokuratora Federalnego dla Środkowego Okręgu Florydy w Tampie. W lutym 2017 USA informowało, że Przywieczerski może wkrótce zostać aresztowany. Do zatrzymania doszło 31 października ub.r. na Florydzie - podało MS.

 

"Od strony prawno-karnej nie ma powrotu do sprawy FOZZ"

 

Ziobro pytany był, czy możliwe jest, że jeśli pojawią się jakieś nowe fakty w sprawie FOZZ, będą stawiane kolejne zarzuty.

 

- Niestety upływ czasu, w zderzeniu z obowiązującym w Polsce prawem i do tego jeszcze zmianami, jakie wprowadziła PO pod koniec swojego urzędowania, która wprowadziła de facto taką cichą amnestię (...), spowodował, że nie ma dzisiaj w mojej ocenie szans na to, żeby wrócić - od strony prawno-karnej - do odpowiedzialności tych, którzy dopuścili się przestępstw w związku z FOZZ-em - powiedział Ziobro.

 

- Można natomiast dążyć do tego, aby ujawnić pewne okoliczności i fakty, które z całą pewnością mogą mieć charakter kompromitujący i mogą wiele mówić o początkach tworzenia się wielkich fortun i sfery wpływów w różnych obszarach funkcjonowania III RP. Na pewno tego rodzaju informacje, gdyby wypłynęły z tej sprawy, mogłyby być pouczające i dające do myślenia - uważa minister sprawiedliwości.

 

- Przypomnę, że w wyniku nowelizacji kodeksu karnego dokonanej właśnie pod koniec rządów PO przedawniły się różne sprawy, też jeden z aspektów sprawy Art B, sprawy związane z funkcjonowaniem najgroźniejszych grup przestępczych, które działały w latach 90-tych w Polsce. To był prezent PO i PSL-u dla groźnych przestępców. Skutki tego prezentu są nieodwracalne, bo na mocy polskiej konstytucji, jeżeli coś się przedawniło, to już nie ma do tego powrotu - powiedział.

 

Odpowiadając na pytanie, kto może się obawiać powrotu Dariusza Przywieczerskiego do Polski, Ziobro powiedział, że "nie ulega wątpliwości, że fundusz ten i działanie Banku Handlowego (...) były realizacją tej zasady, o której słyszeliśmy na początku lat 90-tych - za czasów rządów pana Jana Krzystofa Bieleckiego stało się to szczególnie popularne, przypomnę doradcy Donald Tuska - która mówi, że pierwszy milion dolarów trzeba ukraść".

 

- Ten fundusz służył temu, by ten pierwszy milion dolarów ukraść, a czasami kradziono dziesiątki milionów dolarów i robiły to grupy osób, które miały kontakty z ówczesną władzą, a przede wszystkim władzą jeszcze PRL-owską, ludźmi służb specjalnych i ludźmi, którzy byli ulokowani w Banku Handlowym i ministerstwie finansów - powiedział. 

 

Zatrzymany na Florydzie

 

B. szef Uniwersalu Dariusz Przywieczerski został w tym tygodniu zatrzymany na Florydzie i w sobotę został w drodze ekstradycji deportowany z USA do Polski. Samo zatrzymanie skazanego potwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie. Przywieczerski został w 2005 r. skazany przez warszawski sąd na 3,5 roku więzienia w związku z aferą FOZZ.

 

Sprawę FOZZ okrzyknięto mianem największej afery III RP. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla Funduszu - którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80. - zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem. Dariusz Przywieczerski, b. szef "Universalu", był uznany za "mózg" przedsięwzięcia. Uciekł z kraju, więc wystosowano za nim list gończy. Miał przebywać głównie w Stanach Zjednoczonych.

 

Według prokuratury, w latach 1989-1990 afera FOZZ spowodowała 350 mln zł strat; sądy uznały, że straty wynoszą co najmniej 134 mln zł. Aferę wykryła NIK. Prokuratura wszczęła śledztwo w 1991 r. Akt oskarżenia przekazano sądowi w 1993 r., ale sąd odesłał sprawę prokuraturze. Ponowny akt oskarżenia trafił do sądu w 1998 r.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze