SLD przedstawił "jedynki" wyborcze w Warszawie. Wśród nich m.in. Monika Jaruzelska i Jan Hartman

Polska
SLD przedstawił "jedynki" wyborcze w Warszawie. Wśród nich m.in. Monika Jaruzelska i Jan Hartman
PAP/Paweł Supernak

Monika Jaruzelska, Andrzej Rozenek i Jan Hartman są wśród zaprezentowanych w poniedziałek liderów list komitetu SLD Lewica Razem do warszawskiej rady miasta. "Jedynkami" stołecznych list wyborczych Sojuszu do sejmiku zostały Katarzyna Piekarska, Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska i Danuta Waniek.

Jak poinformowali politycy Sojuszu na konferencji prasowej, Andrzej Rozenek, który jest zarazem kandydatem tej partii na prezydenta stolicy, znajdzie się na czele listy komitetu SLD Lewica Razem do Rady Warszawy w okręgu obejmującym Śródmieście i Ochotę. Córka b. prezydenta i pierwszego sekretarza KC PZPR w latach 1981-1989 gen. Wojciecha Jaruzelskiego, Monika Jaruzelska, ma być "jedynką" na Pradze Południe i w Rembertowie, a b. polityk Unii Wolności i Twojego Ruchu oraz założyciel inicjatywy Wolność i Równość, filozof Jan Hartman - na Woli. Hartman w ostatnich latach mieszkał w Krakowie, jednak - jak poinformowano na konferencji - obecnie przenosi się do Warszawy; od października będzie wykładał na UW.

 

Ponadto liderami list SLD Lewica Razem do stołecznej rady miasta będą: wiceszef Sojuszu i szef warszawskich struktur partii Sebastian Wierzbicki (Mokotów), b. rzeczniczka praw pacjenta Krystyna Kozłowska (Bielany, Żoliborz), sekretarz generalny Stronnictwa Demokratycznego Jan Artymowski (Praga Północ i Białołęka), rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska (Targówek, Wawer i Wesoła), b. poseł i redaktor naczelny "Dziennika Trybuna" Piotr Gadzinowski (Wilanów, Ursynów) oraz b. wieloletni stołeczny radny, obecnie prezes Szpitala Praskiego Andrzej Golimont (Bemowo, Ursus, Włochy).

 

- Wokół tej dwunastki liderów już są tworzone bardzo mocne listy, bo na kolejnych miejscach również będziemy mieli postaci, o których państwo słyszeli - i to zarówno interesując się tą wielką polityką krajową, jak również stołecznym samorządem - zapowiedział Wierzbicki. Wśród startujących z list SLD znajdą się również - jak mówił - działacze wspólnot mieszkaniowych i rad spółdzielni oraz osoby aktywne w swoich społecznościach.

 

"Wszystkie znikające zawody dostaną potężne wsparcie z miasta"

 

Działacze Sojuszu przedstawili również w poniedziałek "jedynki" swojego komitetu w wyborach do sejmiku wojewódzkiego w Warszawie. W okręgu obejmującym Mokotów, Śródmieście, Ursynów, Wilanów i Ochotę o reelekcję ubiegać się będzie obecna radna i b. szefowa warszawskiego SLD Katarzyna Piekarska. W okręgu obejmującym Bemowo, Bielany, Ursus, Włochy, Wola i Żoliborz liderką listy Sojuszu będzie b. warszawska radna i b. posłanka Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska. W okręgu Targówek, Rembertów, Wawer, Wesoła "jedynką" na liście SLD Lewica Razem będzie b. posłanka oraz b.szefowa kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - Danuta Waniek.

 

Na konferencji prasowej zwołanej na Placu Hallera, na Pradze Północ, głos zabrał również Andrzej Rozenek, który wskazał m.in. na potrzebę zmian w polityce lokalowej stolicy. Miasto powinno - według niego - preferować niektóre rodzaje przedsiębiorstw, w tym znikające zawody, w dostępie do lokali.

 

- Chcę tutaj złożyć taką obietnicę przed państwem, że jeżeli zostanę prezydentem Warszawy, to wszystkie znikające zawody - typu szewc, typu zegarmistrz - dostaną potężne wsparcie z miasta - oświadczył kandydat SLD na prezydenta. - Nie może być tak, że Warszawa będzie tylko miastem banków i ekskluzywnych sklepów - dodał.

 

"Chcemy, żeby warszawiacy mieli coraz więcej do powiedzenia"

 

Polityk opowiedział się też za zwiększaniem puli środków rozdzielanych w ramach budżetów partycypacyjnych. - Chcemy, żeby warszawianki i warszawiacy mieli coraz więcej do powiedzenia, jeżeli chodzi o inwestycje w mieście, i coraz więcej decydowali w sprawach tego, co się dzieje z ich otoczeniem - podkreślił.

 

Rozenek zwracał też uwagę na nierówności pomiędzy prawobrzeżną i lewobrzeżną częścią Warszawy. - One są nierówno traktowane. Praga zawsze była traktowana gorzej, Praga zawsze była tą częścią Warszawy wykluczoną, zapomnianą - mówił. Tymczasem - jak przekonywał kandydat - Praga "może być piękna" i "może być wspaniałym miejscem dla wypoczynku". Zwrócił w tym kontekście uwagę na zagospodarowanie Placu Hallera, który - jak ocenił - stał się miejscem, gdzie seniorzy mogą wypocząć przy tężniach, a dzieci - bawić się.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze