Uroczystości pogrzebowe senatora Johna McCaina. Pożegnali go m.in. Obama i Bush

Świat

Rodzina, osobistości amerykańskiego życia publicznego, w tym trzech byłych prezydentów USA, dyplomaci i mężowie stanu z całego świata, pożegnali w sobotę na nabożeństwie żałobnym w Katedrze Narodowej Kościoła Episkopalnego w Waszyngtonie senatora Johna McCaina. Najwyższe władze USA reprezentowali m.in. wiceprezydent Mike Pence i minister obrony James Mattis.

McCain - bohater wojenny wielokrotnie odznaczony za męstwo, jeden z najwybitniejszych ustawodawców w powojennej historii Stanów Zjednoczonych, który wywarł olbrzymi wpływ na politykę zagraniczną USA i niezaprzeczalny autorytet moralny Kongresu - zmarł 25 sierpnia w swoim ranczu "Sedona" w Arizonie w wieku 81 lat.

 

Przed nabożeństwem żałobnym w katedrze - oficjalnie Kościele Katedralnym św. Piotra i Pawła Miasta i Diecezji Waszyngtonu, neogotyckiej budowli powstałej w latach 1907-1990 - kondukt żałobny zatrzymał się na promenadzie (The Mall) koło Monumentu Weteranów Wojny Wietnamskiej, gdzie wdowa po senatorze, Cindy McCain, złożyła wieniec.

 

Zgodnie z życzeniem zmarłego senatora, jego rodzina na uroczystości żałobne nie zaprosiła prezydenta Donalda Trumpa.

 

Meghan McCain: Ameryka zawsze była wielka

 

Podczas nabożeństwa córka zmarłego Meghan McCain, która jest komentatorką i współpracowniczką konserwatywnej telewizji Fox, płacząc przedstawiła długoletniego przewodniczącego kluczowej Senackiej Komisji Sił Zbrojnych jako kochającego, troskliwego i wyrozumiałego ojca siedmiorga dzieci.

 

Mówiąc o dokonaniach swojego ojca - czyniąc wyraźną aluzję do prezydenta Donalda Trumpa, "wielkiego nieobecnego" ceremonii żałobnej, który obiecał "uczynić Amerykę na nowo wielką” - Meghan McCain powiedziała, że "Ameryka John McCaina nie potrzebuje być uczyniona wielką, ponieważ Ameryka zawsze była wielka".

 

Najwyższe władze USA reprezentowali wiceprezydent Mike Pence, byli także minister obrony James Mattis i prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton. W uroczystości wzięli udział córka Trumpa - Ivanka wraz z mężem Jaredem Kushnerem. W katedrze byli obecni także były prezydent USA Bill Clinton z małżonką Hillary, były sekretarz stanu Henry Kissinger, aktor Warren Beatty, były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg.

 

Wietnam - szczególny punkt w biografii

 

Zasługi McCaina podczas jego 60-letniej służby dla Ameryki przypomniał Joseph Lieberman, były długoletni senator Partii Demokratycznej i przyjaciel zmarłego, podkreślając też poczucie humoru McCaina. Lieberman, który jest praktykującym żydem, zażartował, że jego zmarły przyjaciel zmusił go do przyjścia na piechotę w sobotę, w szabat, do kościoła.

Rolę Johna McCaina w doprowadzeniu do normalizacji stosunków z Wietnamem przypomniał 95-letni Henry Kissinger, były legendarny sekretarz stanu w republikańskiej ekipie prezydenta Richarda Nixona i laureat w roku 1973 Pokojowej Nagrody Nobla, za doprowadzenie do zawieszenia ognia podczas wojny wietnamskiej.

 

Wietnam odgrywał szczególną rolę w biografii zmarłego. Samolot McCaina, pilota amerykańskiej marynarki wojennej, został w 1967 roku zestrzelony podczas misji bojowej w okolicach Hanoi. Ciężko ranny McCain, który zdołał się katapultować z samolotu, został pojmany przez żołnierzy Wietnamu Północnego i był przetrzymywany i torturowany w obozie jenieckim przez ponad 5 lat. Ponieważ ojciec przyszłego senatora, admirał John Sidney "Jack" McCain, był w latach 1968-1972 naczelnym dowódcą sił USA w Wietnamie, władze w Hanoi zaproponowały Johnowi McCainowi wcześniejsze, przed innymi amerykańskimi jeńcami, zwolnienie z obozu w ramach wymiany jeńców wojennych. McCain nie skorzystał z tej oferty.

 

Przemowy b. prezydentów

 

Podczas sobotniego nabożeństwa w intencji McCaina główne mowy żałobne wygłosili byli prezydenci - republikanin George W. Bush (2001-2009), z którym McCain stoczył zaciętą batalię o nominację Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich 2000 roku, oraz demokrata Barack Obama, z którym McCain przegrał w wyborach prezydenckich roku 2008.

 

John McCain - powiedział Bush - "był w stanie w swoich przeciwnikach politycznych widzieć człowieka". Obama, przypominając umiejętność McCaina współpracy na rzecz interesów kraju z różnymi politykami niezależnie od ich ideologii czy przynależności partyjnej, powiedział, że przykład zmarłego senatora jest "wezwaniem, aby wznieść się ponad obecną politykę", która "tak często wydaję się mściwa i małostkowa".

 

- Z pewnością teraz John McCain śmieje się jako ostatni, ponieważ zmusił mnie i George'a (Busha - red.), abyśmy dobrze o nim tutaj mówili - powiedział Obama, wzbudzając śmiech żałobników.

 

- John wierzył w szczerą dyskusję, w wysłuchanie innych poglądów. (...) Wydaje się, że tak najlepiej oddamy mu  cześć: poprzez uznanie, że są rzeczy większe niż partia, większe niż ambicja. Są zasady, które są wieczne: prawda, którą realizujemy. John pokazał, co to wszystko znaczy. Za to jesteśmy mu głęboko wdzięczni - dodał były prezydent.

 

 

Władze Polski reprezentowali prezydencki minister Krzysztof Szczerski oraz senator i minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Anna Maria Anders.

 

List od prezydenta

 

List do małżonki zmarłego senatora McCaina skierował prezydent Andrzej Duda.

 

"W imieniu własnym i moich rodaków pragnę złożyć najszczersze kondolencje w związku z odejściem Pani męża, nieodżałowanego senatora Johna McCaina. Ta przedwczesna i niepowetowana strata napełnia nas głębokim smutkiem" - napisał prezydent w liście, którego treść w sobotę umieszczono na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP.

 

Andrzej Duda podkreślił w nim, że McCain służąc przez ponad 60 lat Stanom Zjednoczonym Ameryki, najpierw w wojsku, a następnie w Kongresie USA, "uosabiał cechy, które powinien posiadać każdy patriota".

 

Prezydent wskazał, że miał zaszczyt poznać osobiście McCaina i rozmawiał z nim podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2017 roku. "Rozmowa (...) jedynie potwierdziła powszechnie panującą o nim opinię jako o wybitnym mężu stanu, posiadającym rozległą wiedzę na temat szerokiego spektrum zagadnień geopolitycznych, w tym tych dotyczących Europy Środkowo-Wschodniej" - zaznaczył.

 

Andrzej Duda dodał, że Polska jest szczególnie wdzięczna senatorowi McCainowi za jego wspieranie z ogromną determinacją więzi transatlantyckich. "Nigdy nie zapomnimy o jego jednoznacznym, publicznie wyrażanym przekonaniu, że NATO musi pozostać jednym z filarów jedności euroatlantyckiej, zarówno w czasie pokoju, jak i zwłaszcza, w okresie dziejowych zawirowań. Ostatnio senator był głównym orędownikiem ustanowienia obecności militarnej USA w Polsce i innych krajach naszego regionu po rosyjskiej agresji na Ukrainie. Nie ulega wątpliwości, że jego wysiłki w tym zakresie przyczyniły się do podjęcia decyzji, które w ogromnym stopniu zwiększyły bezpieczeństwo Polski i całego regionu" - napisał prezydent.

 

"Pragnę Panią zapewnić, że podzielamy ból Pani i Pani bliskich oraz, że łączymy się w modlitwie za Johna McCaina - wielkiego lidera politycznego naszych czasów. Niech spoczywa w pokoju" - podsumował w liście Andrzej Duda.

 

Na stronie internetowej poinformowano, że list zostanie przekazany rodzinie zmarłego.

 

Mosbacher: McCain był przyjacielem Polski

 

"Dziś pożegnaliśmy senatora Johna McCaina. To był wspaniały człowiek, prawdziwy bohater. Poznaliśmy się w 1988 roku i od tego czasu byliśmy bliskimi przyjaciółmi. Podziwiałam go i szanowałam. Był przyjacielem Polski. To ogromna strata" - napisała w sobotę na Twitterze desygnowana na stanowisko ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.

 

Z kolei ambasada USA w Warszawie na swoim profilu twitterowym przypomniała w sobotę słowa zmarłego senatora o Polsce.

 

"Jedną z największych radości w moim życiu zawodowym było móc obserwować, jak zmienia się Polska - od szlachetnego oporu poprzez narodowe wyzwolenie aż po demokratyczny triumf. Za życia zaledwie jednego pokolenia Polska z państwa zniewolonego przez imperium zła, zmieniła się w demokratycznego lidera kontynentalnej jedności: z obiektu walki o Europę zjednoczoną, wolną oraz cieszącą się pokojem w architekta realizacji tego marzenia w imieniu innych narodów" - czytamy w poście.

 

 

Senator będzie pochowany obok grobu przyjaciela

 

Trumna z ciałem McCaina została przeniesiona do świątyni w procesji żałobnej z Kapitolu, gdzie była wystawiona na widok publiczny. Po drodze procesja zatrzymała się koło znajdującego się na waszyngtońskiej promenadzie Monumentu Weteranów Wojny Wietnamskiej.

 

Pogrzeb odbędzie się w niedzielę na cmentarzu położonej ok. 53 km na wschód od Waszyngtonu Akademii Marynarki Wojennej w Annapolis, prestiżowej uczelni wojskowej, którą ukończył John McCain, a wcześniej jego ojciec i dziadek. Ceremonia będzie miała charakter prywatny.

 

McCain zostanie pochowany koło grobu swojego najlepszego przyjaciela, admirała Chucka Larsona. Larson, którego McCain poznał podczas studiów w Akademii, były głównodowodzący siłami amerykańskimi na Pacyfiku, zmarł na białaczkę w 2014 roku.

 

John McCain, w 2008 roku kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta USA, od roku cierpiał na nowotwór mózgu i zmarł krótko po rezygnacji z leczenia, do czego skłoniła go postępująca choroba.

 

PAP, polsatnews.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze