Zamknięto most we Wronkach. "Uszkodzenia mogą zagrażać życiu"

Polska
Zamknięto most we Wronkach. "Uszkodzenia mogą zagrażać życiu"
Polsat News

- Zamknięcie mostu we Wronkach było bezwzględnie konieczne; użytkowanie obiektu mogło zagrażać bezpieczeństwu ludzi - podkreśliła w czwartek zastępca wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego Monika Kaczmarek.

Most we Wronkach (Wielkopolskie) stanowi ciąg drogi wojewódzkiej nr 182, którą nadzoruje Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Kontrola obiektu została przeprowadzona we wtorek przez wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego; w środę wydano decyzję o zamknięciu obiektu.

 

Jak poinformowało biuro prasowe Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, podczas kontroli utrzymania obiektu stwierdzono rozszczelnienie i pęknięcie chodnika na dojściu do obiektu od strony miasta Wronki, a także miejscowe rozszczelnienia pomiędzy jezdnią a krawężnikiem oraz krawężnikiem a chodnikiem. Zaobserwowano również pęknięcia w skarpie gruntowej od strony miasta Wronki.

 

"Wizja w terenie wykazała pęknięcia w ciosie podłożyskowym na drugiej podporze, od strony miasta Wronki. Stwierdzono wyboczenie balustrady nad dylatacją pomiędzy przęsłem skrajnym i przedskrajnym. To jednak nie koniec zastrzeżeń ze strony WWINB-u. Podczas kontroli ustalono, że wzdłuż rzeki Warty, również w obrębie mostu, trwa budowa ścieżki rekreacyjnej pieszo-rowerowej. Podczas kontroli zaobserwowano ruchy masowe gruntów w tym obszarze na długości około 100 m w górę rzeki Warty" - podkreślono w komunikacie.

 

"Wyniki kontroli są jednoznaczne"

 

O wynikach kontroli poinformowany został wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann, który w przesłanym komunikacie wskazał, że "stwierdzone postępujące uszkodzenia w kontrolowanym obiekcie mogą zagrażać bezpieczeństwu życia i zdrowia ludzi".

 

- Wyniki kontroli są jednoznaczne i wymagają natychmiastowej reakcji. Nawet kilka godzin oczekiwania może doprowadzić do tragedii, dlatego oczekuję od WWINB-u podjęcia szybkich działań w tej sprawie - podkreślił Hoffmann.

 

W czwartek na konferencji prasowej zastępca wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego Monika Kaczmarek podkreśliła, że "zamknięcie mostu we Wronkach było bezwzględnie konieczne, a dalsze użytkowanie obiektu mogło zagrażać bezpieczeństwu ludzi".

 

Kaczmarek wskazała, że nieprawidłowości, które - jak mówiła - w większości można było zaobserwować "gołym okiem", stanowiły poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników przeprawy i decyzje o zamknięciu przeprawy - w takich przypadkach - muszą być natychmiastowe.

 

Prawdopodobną przyczyną są roboty budowlane

 

Zastępca wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego zaznaczyła, że zarządca rzeczywiście poddawał ten obiekt systematycznym kontrolom, które wynikały m.in. z prawa budowlanego. - W trakcie tamtych kontroli nie stwierdzono, by obiekt zagrażał zdrowiu lub życiu, by był w nieodpowiednim stanie technicznym. Natomiast w ostatnim czasie wystąpiły zjawiska, które spowodowały ten stan, jaki mamy obecnie - mówiła Kaczmarek.

 

Jak dodała, zarządca ma obecnie rok, aby naprawić wskazane nieprawidłowości. Dopiero wówczas most będzie mógł zostać dopuszczony do użytkowania.

 

Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu (WZDW) w przesłanym mediom oświadczeniu podkreślił, że "zamknięcie mostu nie jest efektem zużycia i niewłaściwego utrzymania obiektu, a najbardziej prawdopodobną przyczyną są roboty budowlane prowadzone wzdłuż rzeki Warty w związku z inwestycją Gminy Wronki, tzn. Budową ścieżki rekreacyjnej wzdłuż rz. Warty - etap I.

 

"Prace ziemne wykonywane na tym zadaniu przypuszczalnie naruszyły strukturę gruntu i uruchomiły osuwiska, co doprowadziło do przemieszczenia gruntu w obrębie dojazdu do obiektu od strony centrum miasta" - podkreślono w komunikacie.

 

Został wybudowany w 1955 roku

 

WZDW wskazał, że po otrzymaniu pierwszych informacji o nieprawidłowej pracy nasypu drogowego na dojeździe, pracownicy WZDW w Poznaniu na bieżąco dokonywali oględzin obiektu.

 

"W związku z potwierdzeniem uszkodzeń w dniu 27.08.2018 r. zwołano naradę techniczną przy udziale pracowników Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Poznańskiej, będących specjalistami w dziedzinach budowy mostów, geologii/geotechniki i geodezji oraz podjęto decyzje o pilnym założeniu systemu monitoringu obejmującego przemieszczenia pionowe i poziome konstrukcji przęsła" - podkreślono w oświadczeniu.

 

Jak dodano, pracownicy Politechniki Poznańskiej opracowują ponadto schemat i zakres koniecznych badań gruntowych w obrębie przeprawy, co ma pozwolić określić przyczynę zagrożenia oraz sposób naprawy i stabilizacji nasypu drogowego.

 

"Jeżeli potwierdzi się, że przyczyną uszkodzeń są roboty wykonywane przy realizacji inwestycji zleconej przez Gminę Wronki, Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu wystąpi z roszczeniami do inwestora" - zapowiedział w oświadczeniu WZDW w Poznaniu.

 

WZDW przypomniał, że most we Wronkach został wybudowany w roku 1955. W wyniku reform administracji w 1999 r. jego zarządcą został WZDW w Poznaniu. Ze względu na bardzo zły stan techniczny obiektu w 2002 r. przeprowadzono kapitalny remont całej konstrukcji. Dodatkowo w 2017 r. wymieniono dylatacje.

 

"Zgodnie w wymaganiami Prawa budowlanego co roku przeprowadzane są przeglądy podstawowe, a raz na pięć lat most podlega przeglądom szczegółowym. Ostatni przegląd wykonano w 2017 r., który ocenił stan obiektu jako poprawny i niezagrażający użytkowaniu" - podkreślono w oświadczeniu.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze