Prezydent Gdańska: nie przyjąłem łapówki i nikt mi jej nie wręczał

Polska
Prezydent Gdańska: nie przyjąłem łapówki i nikt mi jej nie wręczał
Polsat News

Nie przyjąłem od kogokolwiek jakiejkolwiek korzyści majątkowej, ani też nikt takiej korzyści mi nie oferował - oświadczył w poniedziałek prezydent Gdańska. Według RMF FM, "agenci CBA zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy mieli skorumpować Pawła Adamowicza".

Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu, którego dokonało CBA, dwóch osób podejrzanych o wręczenie łapówki osobie pełniącej funkcję publiczną. Według RMF FM, "agenci CBA zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy mieli skorumpować Pawła Adamowicza".

 

"Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że aktywność prokuratury nie jest przypadkowa i może mieć bardzo ścisły związek ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, w których (...) zamierzam ubiegać się ponownie o prezydenturę Miasta Gdańska" - napisał Adamowicz w oświadczeniu przesłanym mediom.

 

"Wierzę jednak, że niezależnie od działań prokuratury, gdańszczanie w sposób obiektywny ocenią moje dotychczasowe dokonania i przy urnie wyborczej podejmą niezależną decyzję, która będzie najlepsza dla Gdańska" - dodał.

 

Jak podkreślił Adamowicz, jeżeli "informacja podana przez RMF jest prawdziwa", to "mamy najlepszą ilustrację do czego obecnej władzy było potrzebne polityczne podporządkowanie Prokuratury i dlaczego z taką determinacją walczy o podporządkowanie sobie sądów nie bacząc nawet na zapisy Konstytucji".

 

Adamowicz: prokuratura wcześniej umorzyła sprawę

 

"Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że sprawa rzekomej korupcji była już przedmiotem wnikliwego badania przez Prokuraturę, która chyba trzy lata temu ją umorzyła nie dopatrując się jakichkolwiek danych uzasadniających, że przestępstwo zostało popełnione. Obecnie po bez mała trzech latach od umorzenia, uzależniona od Ministra Sprawiedliwości Prokuratura wyciągnęła inne wnioski. Czyżby więc miało to być tzw. odgrzewanie kotletów, żeby mnie zdyskredytować?" - głosi oświadczenie prezydenta Gdańska.

 

 

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu dwóch osób w związku z podejrzeniem wręczenia łapówki osobie pełniącej funkcję publiczną. Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura poinformował, że osoby te zostały zatrzymane przez CBA na początku sierpnia na zlecenie dolnośląskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

 

Zatrzymani szefowie firm deweloperskich

 

RMF FM, które jako pierwsze poinformowało o tych zatrzymaniach, podało, że chodzi o dwóch mężczyzn, którzy mieli skorumpować Pawła Adamowicza. Według rozgłośni sprawa ma związek z kupnem przez samorządowca kilku mieszkań na jednym z osiedli w Gdańsku; jak podano, Adamowicz miał je nabyć po zaniżonej cenie.

 

"Zatrzymani to szefowie firm deweloperskich, które inwestowały na terenie Trójmiasta. Chodzi o atrakcyjnie położone osiedle w Gdańsku Jelitkowie. Biznesmeni po zatrzymaniu usłyszeli zarzuty tak zwanej czynnej korupcji o znacznej wartości" - podało RMF. "Mieli sprzedać trzy mieszkania Adamowiczowi i jego rodzinie po cenach o kilka tysięcy niższych za metr niż dla innych klientów. Według prokuratury, był to nieuzasadniony upust wart blisko 400 tys. zł" - podała stacja. 

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!