Rodzice oskarżeni o znęcanie nad niemowlakiem. Miał złamanie żebra, obojczyk i trzy inne kości

Polska
Rodzice oskarżeni o znęcanie nad niemowlakiem. Miał złamanie żebra, obojczyk i trzy inne kości
Flickr/Eric Lefevre-Ardant/CC BY 2.0

Znęcanie się nad dwumiesięcznym synem zarzuca prokuratura krakowska rodzicom dziecka: Milenie W. i Robertowi H. Akt oskarżenia przeciwko nim skierowała do sądu - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko. Za zarzucane im czyny grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Rodzicom zarzucono, że przez ponad miesiąc w 2017 roku znęcali się nad synem, bili go, szarpali i wykręcali kończyny. Spowodowało to podbiegnięcia krwawe na kończynach dolnych, krwawienie śródczaszkowe, złamania obojczyków, żeber i lewej piszczeli.

 

Sprawa wyszła na jaw, kiedy niemowlę trafiło w listopadzie 2017 roku do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Przyczyną przywiezienia dziecka do szpitala miał być zgłaszany przez rodziców bezdech, który pojawił się przy jego karmieniu. Z relacji ratowników medycznych wynikało, że po przeprowadzonej przez nich reanimacji oddech dziecka powrócił.

 

Jednak w trakcie hospitalizacji w pierwszej dobie od przyjęcia dziecka stwierdzono u niego świeże siniaki na rączkach i nóżkach, w obrębie klatki piersiowej oraz krwawienie śródczaszkowe.

 

Badania wykazały liczne złamania

 

Badania diagnostyczne wykazały również zestarzałe złamania obu obojczyków, trzech żeber, kości udowej, jednej kości podudzia i jednej kości przedramienia. W opinii lekarza ortopedy obrażenia te mogły wskazywać na zespół dziecka maltretowanego, bo nie stwierdzono zespołu łamliwości kości.

 

W śledztwie rodzice nie przyznawali się do stawianych im zarzutów, a winą za obrażenia obarczali siebie nawzajem. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec nich areszt.

  

Jak poinformował prok. Hnatko, dziecko trafiło do rodziny zastępczej.

 

PAP

jm/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze