Dziennikarz Piotr N. stanie jednak przed sądem za spowodowanie wypadku. Chciała tego prokuratura

Polska
Dziennikarz Piotr N. stanie jednak przed sądem za spowodowanie wypadku. Chciała tego prokuratura
Polsat News

Sąd Rejonowy w Piasecznie uznał sprzeciw prokuratury od wyroku nakazowego wobec Piotra N. N. został skazany za spowodowanie wypadku, w którym obrażenia odniosła 77-letnia kobieta. Sąd zobowiązał go do zapłacenia 6 tys. zł grzywny, 10 tys. zł nawiązki i opłacenia ponad 5 tys. zł kosztów sądowych. Prokuratura wniosła sprzeciw od tej decyzji.

"Prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie złożył sprzeciw od wyroku nakazowego wydanego w dniu 25 lipca 2018 r. Zarządzeniem z dnia 8 sierpnia 2018 r. sprzeciw został przyjęty, co powoduje, że zgodnie z art. 506 § 3 kpk przedmiotowy wyrok nakazowy stracił moc, a sprawa podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych" - poinformowała we wtorek Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie.

 

Piotr N. został skazany za spowodowanie wypadku 5 października 2017 w Konstancinie-Jeziornie.

 

"Prokurator wniósł sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary, z uwagi m.in. na to, że oskarżony w chwili zdarzenia nie miał aktualnego badania technicznego pojazdu, pojazd ten był technicznie niesprawny, nie miał nadto aktualnej ochrony ubezpieczeniowej wynikającej z obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego oraz od 30 czerwca 2009 r. Piotr N. miał zatrzymane w trybie administracyjnym prawo jazdy. Są to okoliczności, które wskazują, że Piotr N. przejawia lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów drogowych i bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. W tym stanie rzeczy orzeczenie wobec niego kary grzywny nie spełniłoby celów i funkcji kary" - informował zastępca prokuratora rejonowego w Piasecznie prok. Karol Borchólski.

 

Wyrok był krytykowany

 

Wyrok skrytykował też mąż poszkodowane. - Moja żona po wypadku była nieprzytomna i cała poturbowana. Wyrok, który otrzymał pan Piotr, jest skandaliczny. Groziło mu do 3 lat więzienia. Przeciętny Kowalski trafiłby za kraty - mówił Stefan Żółtek w rozmowie z "Super Expressem"

 

W sprawie N. stanowisko zajął także minister Zbigniew Ziobro, który w mediach społecznościowych podkreślił, że "wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...".

Piotrowi N. grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

 

PAP

jm/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze