Przekroczył prędkość o 100 km/h w terenie zabudowanym. Tłumaczył, że to przez nawigację

Moto

Trzy miesiące przymusowej przerwy w kierowaniu pojazdami czeka 38-letniego kierowcę, który jechał przez Rolewice (woj. lubuskie) przekraczając dozwoloną prędkość o ponad 100 km/h. Swoją brawurę kierowca próbował tłumaczyć źle działającą nawigacją, która informował, że policja stoi gdzie indziej, co miało rzekomo "uśpić jego czujność".

Policjanci, patrolujący nieoznakowanym radiowozem drogę krajową nr 22 w Rolewicach, zauważyli w środę wieczorem BMW, którego kierowca jechał z nadmierną prędkością.

 

Pomiar prędkości przeprowadzony przy użyciu wideorejestratora wskazał, że kierowca przekroczył dopuszczalną w tym miejscu prędkość o ponad 100 km/h. W terenie zabudowanym, gdzie prędkość dozwolona jest ograniczona do 50 km/h, jechał w pewnym momencie ponad 150 km/h.

 

38-latek tłumaczył policjantom, że jechał tak szybko, bo "nawigacja w jego samochodzie pokazywała, że patrol policji jest w innym miejscu".

 

Brawura oraz zbytnie zawierzenie technologii zakończyło się dla mężczyzny zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące.

 

Nieodpowiedzialny kierowca będzie się musiał również wytłumaczyć ze swojego niebezpiecznego zachowania przed sądem, bo policjanci skierowali tam wniosek o jego ukaranie.

 

polsatnews.pl

dk/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze