Piłka z finału mundialu trafi do drużyny nastolatków, których uratowano z jaskini w Tajlandii

Świat

Piłkę, którą piłkarze Francji i Chorwacji zagrali pierwszą połowę finałowego meczu mistrzostw świata w Rosji, otrzymają w prezencie uratowani z jaskini młodzi piłkarze z Tajlandii. W przerwie meczu futbolówka została przyniesiona na główną lożę Łużników, gdzie podpisy na niej złożyli obecni tam prezydenci oraz przewodniczący FIFA.

Zanim jeszcze chłopcy zostali uratowani z jaskini, szef FIFA Gianni Infantino, zaprosił ich wraz z trenerem do Moskwy, na finał mundialu.

 

Młodzi piłkarze nie mogli jednak skorzystać z zaproszenia, bo po wyjściu z jaskini zostali poddani kwarantannie, a szpital opuszczą dopiero w przyszłym tygodniu.

 

W sobotę otrzymali kolejne zaproszenie. Tym razem na ceremonię rozdania nagród "FIFA Best", która odbędzie się 24 września w Londynie.

 

23 czerwca dwunastu chłopców w wieku od 11 i 16 lat z drużyny piłkarskiej i ich 25-letni trener utknęło w jaskini w prowincji Chiang Rai, odciętej od świata przez ulewne deszcze i podnoszący się poziom wody.

 

Po dziewięciu dniach poszukiwań zaginionych odnaleźli brytyjscy nurkowie. W ramach skomplikowanej operacji, śledzonej przez światowe media, cała grupa została wydobyta na powierzchnię 8, 9 i 10 lipca.

 

Radio Szczecin, polsatnews.pl, fot. PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

pez/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze