Iga Świątek mistrzynią juniorskiego Wimbledonu! Polka nie dała szans rywalce

Świat

Iga Świątek wygrała rywalizację juniorek w wielkoszlemowym Wimbledonie. 17-letnia tenisistka, która po raz pierwszy wystąpiła w finale turnieju tej rangi w singlu, pokonała Szwajcarkę Leonie Kung 6:4, 6:2. Wygranie sobotniego pojedynku zajęło Świątek 73 minuty.

Zajmująca 347. miejsce w rankingu WTA Polka prowadziła już 5:2, ale 417. w tym zestawieniu Kung zapisała na swoim koncie dwa gemy z rzędu i sytuacja zrobiła się niebezpieczna. Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego przy stanie 5:3 zmarnowała piłkę setową, ale zrehabilitowała się w kolejnym gemie, gdy wykorzystała trzecią okazję na objęcie prowadzenia w tym spotkaniu.

 

W drugiej partii znów szybko odskoczyła rywalce na 4:1 i potem już do końca kontrolowała przebieg pojedynku. Szwajcarka dodatkowo ułatwiała zadanie pewnie radzącej sobie warszawiance, popełniając nieraz proste błędy.

 

W drodze do finału pokonała trzy rozstawione rywalki

 

Świątek popisała się ośmioma asami, a jej przeciwniczka posłała tylko jednego. Statystyka uderzeń wygrywających także wyraźnie wypadła na korzyść Polki, która miała ich 33, przy 10 po stronie Kung.

 

17-letnia zawodniczka stołecznej Legii w drodze do finału wyeliminowała trzy rozstawione rywalki. Na otwarcie pokonała turniejową "jedynkę" i zwyciężczynię juniorskiego French Open 2017 Amerykankę Whitney Osuigwe 2:6, 6:3, 6:3, w 1/8 finału występującą z "16" finalistkę styczniowego Australian Open Francuzkę Clarę Burel 6:1, 6:2, a w półfinale turniejową "czwórkę" Chinkę Xinyu Wang 7:5, 7:6 (7-1).

 

 

To drugi juniorski tytuł wielkoszlemowy Świątek, ale pierwszy zdobyty w singlu. W deblu triumfowała w tym roku we French Open, występując razem z Amerykanką Caty McNally. W finale gry podwójnej zaprezentowała się wcześniej jeszcze raz. W ubiegłorocznym Australian Open w parze z Mają Chwalińską musiały uznać wyższość przeciwniczek.

 

"Jestem trochę przytłoczona"

 

- Przed rozpoczęciem meczu obawiałam się, że nie pójdzie mi dobrze z powodu stresu i presji, ale czułam się świetnie na korcie. Mój serwis był naprawdę dobry i grałam szybkie piłki, więc jestem z tego bardzo zadowolona - wyjaśniła Polka.

 

- Jestem trochę przytłoczona. Jeszcze teraz tego nie czuję - muszę odpocząć i wtedy będę się tym cieszyła - powiedziała zaraz po gładkim finałowym zwycięstwie 6:4 6:2 nad Szwajcarką.

 

Dotychczas jej najlepszym wynikiem w singlu w zawodach tej rangi był półfinał tegorocznej imprezy w Paryżu.

 

Jak zaznaczyła Świątek, Wimbledon był ostatnim turniejem juniorskim w jej karierze i zagra na tym poziomie jeszcze tylko w młodzieżowych igrzyskach olimpijskich w Buenos Aires, w październiku.

 

- Występuję w wielkoszlemowych turniejach juniorskich od 2016 roku i miałam dużo czasu, żeby grać z juniorami. Teraz muszę zrobić kolejny krok - powiedziała i dodała, że liczy na "dziką kartę", która pozwoli jej za rok wystąpić w Wimbledonie w rywalizacji seniorek.

 

 

Drugi start w juniorskim Wimbledonie

 

W juniorskim Wimbledonie nastolatka z Warszawy startowała wcześniej raz - dwa lata temu. Wówczas w singlu przegrała mecz otwarcia, a w deblu, w parze ze Słowenką Kają Juvan, dotarła do półfinału.

 

Świątek była siódmą reprezentantką Polski w singlowym finale juniorskiego Wielkiego Szlema. Jej sobotni mecz był zarazem 10. decydującym pojedynkiem zawodów tej rangi w grze pojedynczej z udziałem biało-czerwonych w tej kategorii wiekowej. Przed nią zwycięstwa zanotowały: Aleksandra Olsza (Wimbledon 1995), Magdalena Grzybowska (Australian Open 1996), Agnieszka Radwańska (Wimbledon 2005 i French Open 2006) oraz Urszula Radwańska (Wimbledon 2007).

 

W pierwszej rundzie tegorocznych juniorskich zmagań w Londynie odpadli Stefania Rogozińska-Dzik i Wojciech Marek, a na drugiej zatrzymał się Daniel Michalski. Wspomniana trójka zgłosiła się z zagranicznymi partnerami do gry podwójnej - wszyscy przegrali pierwsze spotkania.

 

Turniej kobiet wygrała Angelique Kerber

 

W turnieju dla dorosłych wygrała Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber pokonując Serenę Williams 6:3, 6:3.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze