Marian K. oskarżony o grożenie użyciem przemocy. B. kandydat na prezydenta nie przyznaje się do winy

Polska
Marian K. oskarżony o grożenie użyciem przemocy. B. kandydat na prezydenta nie przyznaje się do winy
Wiki Commons/Derzi Elekes Andor/CC BY-SA 4.0

Marian K. - prezes partii Ruch 11 Listopada - został oskarżony o groźby użycia przemocy - poinformowała w środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie. K. nie przyznał się do tego czynu, złożył wyjaśnienia - podał rzecznik prasowy prokuratury Łukasz Łapczyński.

Prok. Łapczyński podał, że przygotowany przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Wola akt oskarżenia w sprawie K. trafił pod koniec czerwca do sądu rejonowego rozpatrującego sprawy z tej dzielnicy.

 

"Złożył krótkie wyjaśnienia"

 

- Marian K. został oskarżony o to, że we wrześniu 2017 r. w nagraniu zamieszczonym na portalu internetowym na kanale "Idź pod prąd" groził użyciem przemocy Konradowi D. oraz Rafałowi G. - pracownikom Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych - poinformował prok. Łapczyński.

 

- Marian K nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył krótkie wyjaśnienia - zaznaczył prokurator. Dodał, że postępowanie zostało wszczęte w wyniku zawiadomienia tych dwóch pracowników Ośrodka.

 

Za takie przestępstwo Kodeks karny przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do dwóch lat.

 

Toczy się postępowanie sądowe

 

Marian K. - lider partii Ruch 11 Listopada - na początku czerwca zapowiedział kandydowanie na prezydenta Lublina. W 2015 r. Marian K. kandydował w wyborach prezydenckich.

 

Przeciw Marianowi K. toczy się postępowanie sądowe ws. pobicia. We wrześniu 2014 r. pracował na stanowisku szefa ochrony w lubelskim klubie Graffiti. Według prokuratury podczas jednej z awantur złamał nos jednemu z gości lokalu. Choć sąd pierwszej instancji w 2016 r. uniewinnił K., to Sąd Okręgowy w Lublinie w marcu 2017 r. przychylił się do wniosku prokuratury i wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy.

 

PAP, polsatnews.pl

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze