MŚ 2018: znamy wszystkich półfinalistów. Chorwaci wyeliminowali gospodarzy

Świat
MŚ 2018: znamy wszystkich półfinalistów. Chorwaci wyeliminowali gospodarzy
PAP/EPA/FRIEDEMANN VOGEL

Na mundialu w Rosji pozostały już tylko zespoły z Europy. Wczoraj swoje mecze przegrały reprezentacje z Ameryki Południowej: Brazylia i Urugwaj. Dziś awans do najlepszej "czwórki" turnieju wywalczyli Anglicy, którzy pokonali Szwedów 2:0. Chorwacja zremisowała z Rosją 2:2, ale wyeliminowała "Sborną" w karnych. W półfinałach Francja zmierzy się z Belgią, a Anglia z Chorwacją.

To piąty przypadek w historii, kiedy w najlepszej czwórce światowego turnieju nie będzie żadnego zespołu spoza Starego Kontynentu. Wcześniej tego typu sytuacja miała miejsce w latach 1934, 1966, 1982 i 2006. W 2006 roku parami półfinałowymi byli: Niemcy i Włochy oraz Francja i Portugalia.

 

Piękny gol Czeryszewa

 

Chorwaci byli faworytami ćwierćfinałowego meczu mistrzostw świata z Rosją. Piłkarze z Bałkanów z roli się wywiązali, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Po 90 minutach był remis 1:1, po dogrywce 2:2, a w rzutach karnych wygrali 4-3.

 

Od pierwszego gwizdka Chorwacja nie przypominała drużyny, która gładko pokonała Argentynę 3:0. Jej ataki były powolne, schematyczne i w konsekwencji łatwo neutralizowane przez "Sborną".

 

Rosjanie eliminując w 1/8 finału Hiszpanię już osiągnęli wynik, którego mało kto oczekiwał. W sobotę mogli więc zagrać bez presji. To oni od początku groźniej atakowali, a w 31. minucie objęli prowadzenie, kiedy pięknym uderzeniem z ponad 20 metrów popisał się Denis Czeryszew.

 

Akcje Chorwatów nie nabrały rozmachu, ale jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. W 39. minucie błąd popełniła cała rosyjska defensywa, która zachowała się zbyt pasywnie. Mario Mandzukic nie niepokojony wbiegł w pole karne, precyzyjnie dograł do Andreja Kramarica, a ten bez trudu pokonał Igora Akinfiejewa.

 

Dogrywka na remis

 

Później na boisku nie działo się wiele ciekawego, ale z drugiej połowy warte odnotowania są dwie okazje Chorwatów. W 60. minucie w słupek trafił Ivan Perisic, a w 76. uderzający z dziesięciu metrów Luka Modric został zablokowany.

 

Znacznie bardziej interesująco było w dogrywce. Tym razem to podopieczni trenera Zlatko Dalica pierwsi przełamali impas. W 101. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Modric, a głową bramkę zdobył Domagoj Vida.

 

Rosjanie rzucili się do odrabiania straty i cel osiągnęli w 115. minucie. Również głową do siatki trafił Mario Fernandes, ale jemu Alan Dzagojew dogrywał z rzutu wolnego.

 

Rozstrzygnęły karne

 

Oba zespoły po raz drugi z rzędu stanęły przed serią rzutów karnych. Wcześniej Rosja okazała się w nich lepsza od Hiszpanii, a Chorwacja od Danii. Ich wykonywanie rozpoczęli gospodarze mundialu, a strzał Fiodor Smołowa obronił Danijel Subasic.

 

Następnie skuteczni byli Marcelo Brozovic i Dzagojew, a kiedy uderzenie Mateo Kovacica zatrzymał Akinfiejew wszystko zaczęło się od początku.

 

Trzecią serię zaczął Fernandes. Zdobywca wyrównującego gola posłał jednak piłkę obok słupka. Później nie pomylił się już nikt i Chorwacja po raz drugi w historii zagra w półfinale mistrzostw świata. MŚ 1998 ostatecznie zakończyła na trzecim miejscu. W środę zmierzy się z Anglią, która pokonała Szwecję 2:0.

 

Po raz pierwszy od 28 lat

  

Piłkarze reprezentacji Anglii po raz pierwszy od 28 lat awansowali do półfinału mistrzostw świata. W 1990 roku na boiskach we Włoszech zajęli czwarte miejsce.

 

Ze Szwedami zagrali na mundialu po raz trzeci - dwa wcześniejsze spotkania zakończyły się remisami - w 2002 roku (1:1) i cztery lata później (2:2).

 

Obie bramki na stadionie w Samarze padły po uderzeniach głową. W 30. minucie do bramki rywali, grających bez pauzującego za kartki doświadczonego obrońcy Mikaela Lustiga, trafił Harry Maguire. W końcówce pierwszej połowy wynik powinien podwyższyć Raheem Sterling, ale w znakomitej sytuacji przegrał pojedynek z bramkarzem Robinem Olsenem.

 

Udany czas dla angielskiego futbolu

 

Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Anglików, ich przeciwnicy nie oddali w tym czasie celnego strzału. Dopiero na początku drugiej części golkiper Jordan Pickford został zmuszony do interwencji po uderzeniu Marcusa Berga.

 

W 59. minucie sytuacja reprezentacji "Trzech Koron" stała się już bardzo trudna. Wówczas Olsena pokonał Dele Alli.

 

Szwedom nie można odmówić ambicji, do końca meczu starali się strzelić kontaktowego gola. Najbliższy powodzenia był w 62. minucie Victor Claesson, którego strzał obronił Pickford, a dobitkę zablokowali obrońcy.

 

Później próbował jeszcze m.in. Berg, ale ponownie na posterunku był angielski bramkarz, wybrany zresztą najlepszym piłkarzem spotkania.

 

To bardzo udany czas dla angielskiego futbolu. W październiku ubiegłego roku piłkarze z tego kraju zostali mistrzami świata do lat 17, a kilka miesięcy wcześniej osiągnęli identyczny sukces w kategorii do lat 20.

 

Szwedom na pocieszenie pozostanie najlepszy od 1994 roku występ w mistrzostwach świata, gdy zajęli trzecie miejsce. I fakt, że ich droga do meczu z Anglią była naprawdę trudna. W eliminacjach MŚ wyprzedzili m.in. Holendrów (choć nie wygrali z nimi żadnego z dwóch meczów), w barażach okazali się lepsi od Włochów, a w fazie grupowej mundialu wyprzedzili Meksyk, Koreę Południową i broniących tytułu Niemców. 

 

Imbrahimovic na Wembley zje "fish&chips"

 

O wynik meczu Anglia-Szwecja założyły się znane gwiazdy futbolu. Pierwszy na Twitterze odezwał się były reprezentant Szwecji Zlatan Ibrahimovic, który zaproponował utytułowanemu emerytowi reprezentacji Wielkiej Brytanii - Davidowi Beckhamowi. "Jeśli Anglia wygra, zapraszam cię na kolację do restauracji, którą ty wybierzesz gdziekolwiek na świecie, ale jeśli wygra Szwecja, to zapłacisz za to, co ja wybiorę w @ikeasverige, ok?" - napisał Szwed, kontynuujący karierę w Los Angeles Galaxy.

 

Na odpowiedź nie musiał długo czekać. "Jeśli Szwecja wygra, pójdę osobiście z tobą do @ikeasverige, aby kupić to, czego potrzebujesz do umeblowania twojego nowego domu w LA, ale jeśli wygra Anglia, chcę ciebie zobaczyć na Wembley, jedzącego rybę z frytkami w przerwie meczu - odpisał Beckham, który w przeszłości był zawodnikiem Galaxy, a karierę zakończył w 2013 roku.

 

 

Mistrzowski Polsat Sport z rozgrywkami UEFA

 

Od 2 lipca dostępne są nowe, mistrzowskie oferty telewizyjne Cyfrowego Polsatu z nowym pakietem sportowym Polsat Sport Premium w cenie. Dzięki tej propozycji fani najlepszych klubowych rozgrywek piłkarskich będą mogli oglądać po raz pierwszy w Polsce wszystkie mecze Ligi Mistrzów UEFA oraz Ligi Europy UEFA na żywo. Wszystko to na nowych kanałach sportowych - Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2 w jakości Super HD – oraz w czterech serwisach telewizyjnych premium w systemie PPV.

 

Grupa Polsat dla polskich kibiców nabyła wyłączne prawa do pokazywania Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA dla wszystkich kanałów dystrybucji - m.in. telewizji, Internetu i urządzeń mobilnych. Nowe rozgrywki piłkarskie będą dostępne zarówno dla abonentów Cyfrowego Polsatu, klientów sieci Plus, jak i użytkowników telewizji internetowej IPLA.

 

polsatnews.pl, poslatsport.pl, PAP

pez/hlk/prz/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze