"Niepokojące oceny polityczne" vs. "PiS »dobija« wymiar sprawiedliwości"

Polska
"Niepokojące oceny polityczne" vs. "PiS »dobija« wymiar sprawiedliwości"
PAP/Marcin Obara

- Przyjmujemy sprawozdanie z działalności SN w 2017 r., ale niepokojące są zawarte tam oceny polityczne - mówił we wtorek Kazimierz Smoliński (PiS) po przedstawieniu w Sejmie przez I prezes SN Małgorzatę Gersdorf sprawozdania z działalności SN w 2017 r. - PiS "dobija" wymiar sprawiedliwości próbując ordynarnie skrócić kadencję I prezes SN - przekonywał Arkadiusz Myrcha (PO).

- Generalnie można stwierdzić, że informacja zawiera wszystkie formalne wymogi, które są wymagane dla tego typu sprawozdania, natomiast zbyt dużo zdaniem klubu jest tam informacji związanych ze stuleciem istnienia SN, z problemami, z którymi spotyka się SN w związku ze zmianami, które sąd jest zobowiązany realizować jako zmiany ustaw, które jedna i druga izba parlamentarna uchwala - powiedział Smoliński w debacie imieniu klubu PiS.

 

Smoliński: polemika na łamach sprawozdania jest niedopuszczalna


Jak mówił, polemika na ten temat na łamach sprawozdania jest "absolutnie niedopuszczalna".


- Przyjmujemy sprawozdanie, ono zawiera informacje takie jak zwykle, natomiast niepokojące są właśnie te oceny polityczne, których w tego typu sprawozdaniu nie powinno być - powiedział Smoliński.


Odnosząc się do informacji przedstawionej w Sejmie przez I prezes SN, powiedział, że "wydaje się nieprawdziwe stwierdzenie, że jest dobrze, jeżeli chodzi o średni czas rozpatrywania spraw".


- Nie można porównywać pięciu tysięcy spraw cywilnych, gdzie okres oczekiwania jest dziewięć miesięcy, z dwoma miesiącami rozpatrywania 60 spraw w Izbie Wojskowej - mówił Smoliński.


Dodał, że w Izbie Pracy są prawie cztery tysiące spraw i okres oczekiwania na rozpatrzenie wynosi 12 miesięcy. - Jeżeli czekamy 12 miesięcy, to na pewno nie można powiedzieć, że to jest standard europejski - powiedział poseł PiS.

 

Myrcha: czarna karta w historii Polski demokratycznej  

 

Arkadiusz Myrcha podkreślił natomiast, że debata nad sprawozdaniem przeprowadzana jest w "szczególnych warunkach". - Dzień 3 lipca 2018 r. zapisze się na trwałe nie tylko w historii samego Sądu Najwyższego - pisząc jego czarną kartę - ale także w historii Polski demokratycznej - oświadczył poseł. Jego zdaniem debata będzie ostatnią nad "działającym w normalnych warunkach" SN.


- To właśnie PiS, partia Jarosława Kaczyńskiego od początku tej kadencji, oszukując Polaków zabija polski wymiar sprawiedliwości zamiast go poprawiać, w roli egzekutora wystawiając prokuratora stanu wojennego - Stanisława Piotrowicza. Zabija polski wymiar sprawiedliwości dokonując regularnych czystek w sądach powszechnych, wprowadzając politycznych nominatów do Krajowej Rady Sądownictwa i zabija polski wymiar sprawiedliwości czyniąc atrapę z Trybunału Konstytucyjnego i kasując kontrolę tworzonego prawa - podkreślił Myrcha.


Według niego, dzisiaj PiS "dobija wymiar sprawiedliwości próbując ordynarnie skrócić kadencję" I prezes Sądu Najwyższego.

 

"Czy PiS do końca wprowadzi model wschodni"


Myrcha przekonywał, że wtorkowa debata nie jest "klasyczną debatą" sejmową o problemach wynikających z orzecznictwa SN, ale jest "debatą nad ustrojem Polski". - Nad tym, czy PiS do końca wprowadzi model wschodni, czy też obronimy europejski model zachodni - powiedział poseł PO.


Zdaniem Rafała Trzaskowskiego (PO) "przez ostatnie lata nikt nie przyłożył ręki do niszczenia demokracji, dorobku wolnej Polski, instytucji kapitału społecznego, zaufania", tak jak PiS. - Wśród 30 lat nie było tak antypaństwowej władzy, jak wasza władza. Krok po kroku próbujecie rozmontować demokrację w Polsce, ale łamiecie także najważniejsze zasady najbardziej elitarnego klubu w Europie, w jakim jesteśmy, czyli zasady UE - oświadczył poseł.

 

Trzaskowski zaapelował do obozu rządzącego, aby nie stawiał Polski na marginesie Europy i wycofał się z "tego, co robi".

 

PAP

 

 

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze