Liderzy UE doszli do porozumienia ws. migracji. Nie będzie obowiązkowych kwot relokacji uchodźców

Świat

Nad ranem z czwartku na piątek po prawie 9 godzinach rozmów unijni liderzy porozumieli się w sprawie wniosków ze szczytu dot. migracji. O porozumieniu poinformował szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Przywódcy uzgodnili, że w państwach UE powstaną centra kontroli migrantów, w których sprawdzane będzie kto kwalifikuje się do przyznania azylu.

"Liderzy 28-krajów porozumieli się na unijnym szczycie ws. wniosków ze szczytu, w tym migracji" - napisał na Twitterze szef RE Donald Tusk.

 

Zobacz materiał "Wydarzeń".

 

 

Sprzeciw Grupy Wyszehradzkiej

 

 

W centrach kontrolnych w państwach UE migranci ekonomiczni, którzy będą odsyłani do krajów pochodzenia, mają być oddzielani od osób mających szansę na przyznanie ochrony międzynarodowej, tj. uchodźców. Tylko ci drudzy będą podlegali rozdziałowi pomiędzy zainteresowane państwa członkowskie.

 

Sprzeciw Grupy Wyszehradzkiej, ale też części innych państw członkowskich budziło wzmocnienie zapisów dotyczących reformy rozporządzenia dublińskiego. Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej sprzeciwiają się zawartym w propozycji w tej sprawie pomysłom automatycznego rozdziału uchodźców. Zaostrzony projekt wniosków mówił w pewnym momencie o tym, że austriacka prezydencja w Radzie UE ma pracować w celu osiągnięcia porozumienia w tej sprawie do końca roku. Z uzgodnionych wniosków wynika, że decyzja w sprawie reformy będzie podejmowana na zasadzie konsensusu.

 

Polska domagała się takich gwarancji od dłuższego czasu w obawie, że na pewnym etapie państwa, które chcą doprowadzić do wprowadzenia do unijnego prawa mechanizmu relokacji uchodźców, zdecydują się na głosowanie większościowe w Radzie UE. Ustanowienie zasady jednomyślności w praktyce oznacza rezygnację z pomysłu obowiązkowego rozdzielnika.

 

Ośrodki w Afryce Północnej

 

We wnioskach zapisano, że w sprawie reformy systemu azylowego w UE musi zapaść jednomyślna zgoda, oparta na "odpowiedzialności i solidarności". Państwa członkowskie od lat nie mogą porozumieć się w sprawie zmian w unijnym prawie azylowym. W dokumencie ze szczytu znalazł się zapis, że podczas bułgarskiej prezydencji w Radzie UE (od stycznia do końca czerwca br.) poczyniono w tej sprawie znaczne postępy. Sprawa ma być też omawiana na październikowym szczycie unijnym w Brukseli.

 

Ponadto szczyt poparł ustanowienie w krajach Afryki Północnej ośrodków ("regionalnych platform do wyokrętowania") dla migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym. Szefowie państw i rządów uzgodnili też kwestie finansowania funduszu na rzecz Afryki, w którym brakowało 500 mln euro.

 

Nad koncepcją platform ma pracować Komisja Europejska i Rada UE. Platformy te mają być ustanawiane w porozumieniu z Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) i Międzynarodową Organizacją ds. Migracji (IOM) oraz odpowiednimi państwami Afryki Północnej. Celem tego rozwiązania - jak podkreślono w dokumencie ze szczytu - ma być definitywne zniszczenie modelu biznesowego przemytników i przez to zapobieganie tragediom na morzu. Z danych Rady UE wynika, że w czasie kryzysu migracyjnego od 2015 r. podczas przepraw drogą morską do Europy utonęło ponad 6 tys. osób, a w akcjach poszukiwawczych uratowano natomiast 377 tys. migrantów.

 

Morawiecki: osiągnęliśmy to, co zakładaliśmy

  

- To bardzo dobry kompromis. Osiągnęliśmy to, co zakładaliśmy. Są zapisy na temat relokacji na zasadzie dobrowolności, a Dublin (rozporządzenie ws. azylowych - red.) oparty na jednomyślności. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni - powiedział dziennikarzom w Brukseli szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki.

 

 

- To były długie negocjacje, ale od dziś Włochy nie są już same - powiedział premier Włoch Giuseppe Conte, opuszczając nad ranem budynek, w którym odbywał się szczyt.

 

 

Wspomniał, że elementem porozumienia jest możliwość utworzenia centrów imigracyjnych w krajach UE, w których weryfikowane ma być, kto jest uprawniony do uzyskania azylu, a kto nie. Zaznaczył przy tym, że rząd Włoch nie zdecydował jeszcze, czy takie centra powstaną na terytorium tego kraju.

 

"Węgry pozostaną Węgrami"

 

- Jesteśmy zmęczeni, ale zadowoleni, bo kraje Grupy Wyszehradzkiej osiągnęły wielkie zwycięstwo. Groziło niebezpieczeństwo, że z obozów, które mają być utworzone, migranci będą rozdzielani po państwach europejskich. Tę propozycję udało nam się odeprzeć i doprowadziliśmy do przyjęcia naszej, która jasno mówi, że z obozów dla uchodźców, które mają powstać, nikogo nie wolno przemieścić do innego kraju bez zgody danego państwa - powiedział premier Węgier Viktor Orban w nagraniu wideo zamieszczonym w piątek nad ranem na swoim profilu na Facebooku z dopiskiem "04.40. Po bitwie"

 

Jak dodał, dzięki temu Węgry nadal nie będą krajem imigracyjnym. - Węgry pozostaną Węgrami. Takie są wyniki bitwy z wczoraj i dziś o świcie - oznajmił szef węgierskiego rządu.

 

Merkel: nadal mamy dużo pracy, aby zbliżyć nasze poglądy

 

Dyplomaci relacjonowali, że niezadowolona była niemiecka delegacja, bo w dyskusjach "zagubiona została" sprawa migracji wtórnej, która jest głównym problemem dla Niemiec. Kanclerz Angela Merkel chce podpisać umowy z krajami unijnymi, by migranci, którzy zostaną zatrzymani na granicy jej kraju byli odsyłani do tego państwa, w którym zostali zarejestrowani. Zaostrzenia polityki migracyjnej od szefowej niemieckiego rządu domaga się siostrzana partia - bawarska CSU.

 

- Ogólnie rzecz biorąc, po intensywnej dyskusji na temat jednego z największych problemów Unii Europejskiej, jakim jest migracja, jest to dobry sygnał, że udało się uzgodnić wspólny tekst. (...) Nadal mamy dużo pracy, aby zbliżyć nasze poglądy - powiedziała Merkel.

 

Satysfakcję z zawartego porozumienia wyraził też prezydent Francji Emmanuel Macron. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że udało się to dzięki wspólnej "europejskiej współpracy" przywódców. Podkreślił, że "28-ka" zgodziła się co do potrzeby posiadania w Europie specjalnych centrów, w których zarządzanoby migracją.

 

Dodał jednocześnie, że Europa będzie musiała jeszcze długo żyć z presją migracyjną z krajów pogrążonych w kryzysie i biedzie. - Nie jesteśmy wyspą i musimy stawić czoła temu wyzwaniu, zachowując wierność naszym wartościom - podkreślił Macron.

 

PAP, fot. PAP/EPA/Stephanie Lecocq

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze