Kary pozbawienia wolności dla oskarżonych o zabójstwo noworodka. Na ciele dziecka były rany kłute

Polska

Na kary 15 i 11 lat więzienia skazał we wtorek łódzki sąd okręgowy 31-letnią Lidię M. i 62-letniego Jerzego G. oskarżonych o zabójstwo noworodka, którego ciało zakopano. Trzecia z oskarżonych - Paulina S. usłyszała wyrok roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Wymierzając karę, sąd wziął pod uwagę m.in. niepełnosprawność intelektualną oskarżonych.

Do zdarzenia doszło w lutym ub. roku w Zgierzu. Lidia M. urodziła dziecko w mieszkaniu Jerzego G., u którego okresowo mieszkała. Po urodzeniu noworodek został umieszczony w wiadrze, a następnie zakopany kilkadziesiąt metrów od domu. Z opinii medyka sądowego, biorącego udział w oględzinach ciała wynikało, że chłopiec urodził się w 8. lub 9. miesiącu ciąży. Żył kilka minut po urodzeniu.

 

W związku ze sprawą zatrzymano najpierw mężczyznę i matkę dziecka, a kilka dni później jej koleżankę Paulinę S. Prokuratura zarzuciła im, że działając wspólnie i w porozumieniu, doprowadzili do śmierci dziecka. Według prokuratury, na ciele chłopca znaleziono kilka ran kłutych, spowodowanych ostrym narzędziem. Wszystkie trzy zatrzymane osoby trafiły do aresztu.

 

Znajomi matki pytali, co się stało z dzieckiem

 

- Chłopiec miał 10 ran kłutych, rany cięte i obrażenia czaszki, co mogło wskazywać na to, że został uderzony lub nim uderzono - poinformowała reporterka Polsat News Ewa Żarska. Niewykluczone, że przyczyną śmierci dziecka było wychłodzenie. 

 

Policja o sprawie dowiedziała się od znajomych pary, którzy pytali Lidię M. o to, co się stało z dzieckiem. Kobieta podawała rozbieżne wersje - m.in. że zostawiła je w szpitalu, że zmarło, że oddała je rodzinie zastępczej. 

 

Przed sądem Jerzy G. przyznał się do winy, a matka noworodka i jej koleżanka nie.

 

Trzecia osoba winna nieudzielenia pomocy

 

We wtorek, uzasadniając wyrok, sąd podkreślił, że nie ma wątpliwości, jaką rolę odegrała Lidia M., która urodziła dziecko, i jej znajomy, u którego mieszkała. Podejmując wspólnie określone działania, oboje godzili się na śmierć noworodka. Zdaniem sądu kara 11 lat więzienia dla G. i 15 lat dla M. jest adekwatna do czynu. Wymierzając ją, sąd wziął pod uwagę wiek oskarżonych, niekaralność i ich niepełnosprawność intelektualną.

 

Wobec trzeciej z oskarżonych - Pauliny S. sąd zmienił kwalifikację prawną czynu i uznał ją winną nieudzielenia pomocy noworodkowi. Według sądu kobieta nie działała wspólnie i w porozumieniu, jak przypisywała jej to prokuratura. Cała sytuacja była dla niej zaskoczeniem. Działała w stanie ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym. Jednak - zdaniem sądu - mimo dysfunkcji intelektualnej mogła podjąć pewne działania, m.in. wezwać pomoc medyczną. Kara roku i 3 miesięcy "będzie dla niej nauczką" - uznał sąd.

 

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura zapowiedziała odwołanie.

 

Zobacz materiał "Wydarzeń": 

 

 

PAP, Polsat News

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze