Warszawscy licealiści okleili folią furgonetkę z antyaborcyjnymi billboardami. "Propaganda"

Polska
Warszawscy licealiści okleili folią furgonetkę z antyaborcyjnymi billboardami. "Propaganda"
Facebook/Samorząd Uczniowski Witkacego

Dziesięciu uczniów z LXIV Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie przy pomocy folii i taśmy klejącej okleiło samochód fundacji Pro-Prawo do Życia. Furgonetka ze zdjęciami martwych płodów, którą organizacja zaparkowała pod szkołą, została przez uczniów pokryta srebrną folią. "Nie możemy pozostać obojętni wobec takiej formy propagandy" - napisali na Facebooku i opublikowali zdjęcia.

Akcja odbyła się w czwartek.

 

Uczniowie: "gorszące zdjęcia"

 

Samorząd Uczniowski Witkacego poinformował na swoim profilu na Facebooku, że przed LXIV Liceum Ogólnokształcącym w Warszawie "zaparkował wóz antyaborcyjny, obklejony drastycznymi, krwawymi zdjęciami wywołującymi zgorszenie".

 

"Jest to działanie niezgodne z prawem. Nie możemy pozostać bezczynni wobec takiej formy ataku na naszych uczniów i ich moralność!" - napisali uczniowie.

 

 

Jak dodali, grupa licealistów zdecydowała się obkleić zaparkowany samochód zasłaniając "gorszące grafiki".

 

Uczniowie powołali się na art. 51. § 1. Kodeksu Wykroczeń: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".

 

Chcą całkowitego zakazu aborcji

 

Furgonetka obklejona wizerunkami martwych płodów krąży po ulicach Warszawy od kilku miesięcy.

 

Akcję informacyjną organizuje fundacja Pro-Prawo do życia, która walczy o wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu aborcji.

 

Samochód należący do fundacji parkował już przed szkołami, a także przedszkolami, kościołami i szpitalami. W wielu miejscach wywołało to protesty.

 

"To nie kampania informacyjna, a próba wpłynięcia na nasze decyzje"

 

Partia Razem uznała, że taka kampania jest zbyt brutalna i w ubiegłym roku rozpoczęła akcję "Z dala od szpitala". Ugrupowanie informuje, jak reagować na antyaborcyjne kampanie.

 

"Rozstawianie makabrycznych plakatów nie jest żadną kampanią informacyjną - to próba brutalnego wpłynięcia na nasze decyzje i sterroryzowania nas. Nie ma naszej zgody na umieszczanie takich treści w przestrzeni publicznej! Nie powinno ich być zwłaszcza w okolicach szpitali, czyli placówek, gdzie pomocy szukają kobiety w ciąży zagrożonej, te które doświadczyły poronienia czy te, które mają prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji" - poinformowała Partia Razem na swojej stronie. 

 

Jak i gdzie zgłosić

 

"Przede wszystkim możesz złożyć na policję zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. Zrób zdjęcia dokumentujące - niezależnie od tego, czy zgłosić chcesz billboard, pokazywane podczas pikiety plakaty, czy lawetę. Upewnij się, że zapisałaś/zapisałeś adres miejsca, w którym prezentowane są te drastyczne obrazy, w przypadku pikiety/lawety warto także zapisać datę i godzinę" - wyjaśnia ugrupowanie.

 

Partia Razem zaleca, aby wypełnić zawiadomienie i wysłać je e-mailem lub zanieść na najbliższy komisariat.

 

polsatnews.pl

mr/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze