Melania Trump założyła kurtkę z napisem "Nie obchodzi mnie to". Na spotkanie z dziećmi imigrantów

Świat
Melania Trump założyła kurtkę z napisem "Nie obchodzi mnie to". Na spotkanie z dziećmi imigrantów
Reuters

"Nie obchodzi mnie to. A Ciebie?" - kurtkę z takim napisem miała na sobie pierwsza dama USA Melania Trump wylatując na spotkanie z dziećmi imigrantów. To ona miała wpłynąć na decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa, aby nie oddzielać ich od rodziców zatrzymanych na granicy.

Dzień po wydaniu dekretu prezydenta Donalda Trumpa znoszącego zasadę oddzielania dzieci od rodziców na amerykańskiej granicy, Melania Trump, która miała wpłynąć na decyzję męża, pojawiła się w czwartek Teksasie.

 

Pierwsza dama u dzieci imigrantów

 

Odwiedziła tam dwa miejsca, gdzie przebywają dzieci rozdzielone z rodzicami-imigrantami.

 

Pierwsza dama USA wsiadając do samolotu miała na sobie zieloną kurtkę. Na plecach widoczny był biały napis: "I really don't care. Do U?", czyli "Naprawdę mnie to nie obchodzi, a ciebie?".

 

Melania wysiadając z samolotu na lotnisku McAllen nie była jednak już w nią ubrana.

 

Kurtka pochodzi z zeszłorocznej kolekcji Zary. Kosztowała 39 dolarów.

 

 

Odniesienie do fake news

 

"Gdyby media poświęciły swój czas i energię na działania Melanii, zamiast skupiać się na jej garderobie, moglibyśmy osiągnąć tak wiele na rzecz dzieci" - oświadczyła rzeczniczka żony prezydenta USA Stephanie Grisham na Twitterze, odnosząc się do wrzawy, którą wywołał gest żony prezydenta Stanów Zjednoczonych.

 

 

Do sprawy odniósł się również amerykański prezydent Donald Trump. Stwierdził, że napis na kurtce jego małżonki to przesłanie do mediów kreujących tzw. "fake newsy". "Melania wie, jak bardzo są nieuczciwe i naprawdę jej nie obchodzą".

 

 

Antyemigrancka polityka Trumpa

 

Polityka prezydenta Donalda Trumpa, zgodnie z którą dzieci oddzielano od rodziców zatrzymanych na granicy, wywołała protesty na całym świecie.

 

Według danych resortu bezpieczeństwa narodowego 2,3 tys. dzieci zostało oddzielonych od rodziców-imigrantów w okresie od 5 maja do 9 czerwca. Większość z tych nieletnich odebrano osobom, które starały się dostać do USA przez Meksyk. W przeważającej mierze były to rodziny z Gwatemali, Salwadoru i Hondurasu.

 

Skala protestów zmusiła Trumpa do zmiany stanowiska; w środę podpisał on rozporządzenie wykonawcze, na mocy którego dzieci nie będą już oddzielane od rodziców na amerykańskiej granicy. Melania Trump miała stać za zmianą zdania Donalda Trumpa.

 

CNN, Reuters

mr/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze