"Donos na własny kraj". Czarnecki o liście b. prezydentów i premierów do Komisji Europejskiej

Polska

"Europo, broń praworządności w Polsce" - między innymi takie słowa znalazły się w liście napisanym przez byłych prezydentów i premierów do Komisji Europejskiej. W programie "Dobry wieczór Polsko" Ryszard Czarnecki ocenił, że jest to nic innego, jak "donos na własny kraj". Zdaniem europosła takie zachowanie można porównać do metod stosowanych w średniowieczu.

- Po pierwsze, taki list to jest donos na własny kraj. Sorry, to pachnie targowicą, bo co to jest? - pytał w programie Czarnecki. 

 

- Komorowski przegrał wybory i co? Teraz nie może tego przeżyć i dlatego się odgrywa? Jak to wygląda? A pan Wałęsa? Startował w 2000 roku i dostał 1 proc. poparcia wtedy i nie może tego przeżyć - dodał europoseł. 

 

"Niech kartką wyborczą to załatwią"

 

Czarnecki uważa, że byli prezydenci i premierzy powinni stworzyć własną partię polityczną lub poprzeć obecne partie. - Niech wystartują. Niech te sprawy polskie załatwią w Polsce. Niech kartką wyborczą to załatwią, a nie dreptają do KE, czy innej instytucji międzynarodowej i mówią: pomóżcie, pomóżcie. Przypomina mi to średniowiecze! Jak książęta przegrywali walkę o władzę, to prosili obce posiłki zbrojne, żeby im pomóc. To jest to samo! - powiedział polityk PiS w rozmowie z Grzegorzem Jankowskim. 

 

 

Ryszard Czarnecki ocenił również, że ostatnia wizyta wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa miała na celu "postawić Polskę do kąta". - Ale daremne żale, próżny trud. Nie sadzę, aby Polska dała się postawić do kąta, wręcz przeciwnie - powiedział europoseł.

 

"Timmermans będzie mógł tylko przedstawić fakty, już nie będzie mógł oceniać"

 

- Pan Timmermans już teraz ma coraz mniejszą władzę, warto o tym powiedzieć, bo w Polsce się o tym nie mówi. W środę będzie wysłuchanie w Brukseli, gdzie gospodarzem już nie będzie Komisja Europejska, tylko KE wyśle swojego reprezentanta - właśnie ogarniętego antypolską obsesją Fransa Timmermansa, ale on będzie mógł tylko przedstawić fakty, już nie będzie mógł oceniać, a gospodarzem będą państwa członkowskie. To jest sytuacja lepsza dla nas, bo o ile KE czasem ulega jakimś fobiom Timmermansa, i jest wobec Polski bardziej niemiła i niegrzeczna, kreuje nieprawdziwe wizje tego co w Polsce się dzieje, jakieś stereotypy i mity, o tyle państwa członkowskie są bardzo pragmatyczne - powiedział Czarnecki. 

 

Dotychczasowe odcinki "Dobry wieczór Polsko" można oglądać tutaj

 

Polsat News, polsatnews.pl

luq/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze