Kolejna akcja CBA w sprawie GetBack. Były prezes spółki zatrzymany na lotnisku w Warszawie

Biznes

- Na polecenie prokuratury doszło do zatrzymania Piotra B., przedstawiciela podmiotu gospodarczego, który współpracował z b. prezesem GetBacku Konradem K. - poinformowała w sobotę rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka. W sobotę na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie funkcjonariusze CBA zatrzymali Konrada K.

- W ramach czynności procesowych wykonywanych dziś w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, na polecenie Prokuratury doszło do zatrzymania kolejnej osoby. Zatrzymanym jest Piotr B., przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który współpracował z byłym prezesem spółki GetBack S.A. Konradem K. - poinformowała prok. Zabłocka-Konopka.

 

Konrad K. został zatrzymany na lotnisku Chopina na warszawskim Okęciu. Akcja odbyła się o godz. 14.30, gdy wylądował samolot z Izraela.

 

Przeszukanie w mieszkaniu

 

- Prokuratura podjęła decyzję o zatrzymaniu w związku z koniecznością przedstawienia byłemu prezesowi spółki GetBack S.A. między innymi zarzutów popełnienia przestępstwa usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju S.A., wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack S.A. oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki - podała rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

 

- Zatrzymanie związane jest ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie dotyczącym nieprawidłowości w działaniu grupy kapitałowej GetBack S.A - dodała Bialik.

 

- Zatrzymania dokonaliśmy zaraz po powrocie biznesmena z Izraela. Trwają przeszukania jego apartamentu oraz siedziby firmy - powiedział Piotr Kaczorek z CBA.

 

"Według naszych informacji do zatrzymania doszło na warszawskim lotnisku. Konrad K. miał ponoć wylecieć do Izraela" - informował wcześniej w sobotę portal parkiet.com.

 

Po przesłuchaniu byłego prezesa spółki

 

Konrad K. został już przesłuchany w charakterze świadka w ramach śledztwa, które zostało wszczęte po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie.

 

Informację potwierdziła w piątek rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

 

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.

 

W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF.

 

Wstępnie: 1,33 mld zł strat wobec 200 mln zysku

 

W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki, a rezygnację z funkcji członków zarządu złożyli Anna Paczuska oraz Marek Patuła. Rada oddelegowała Kennetha Williama Maynarda, przewodniczącego rady, do czasowego wykonywania czynności prezesa. 7 maja zrezygnował on z funkcji w zarządzie i radzie nadzorczej. Wcześniej z członkostwa w radzie nadzorczej zrezygnowała też Alicja Kornasiewicz.

 

9 maja Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej zdecydował o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego w trybie przyspieszonego postępowania układowego spółki GetBack.

 

Strata netto Grupy wyniosła w 2017 r. ok. 1,33 mld zł wobec 200 mln zł zysku rok wcześniej - wynika ze wstępnego, niezaudytowanego sprawozdania finansowego. Zgodnie z informacjami GetBack publikację raportu za I kwartał br. przesunięto z 30 maja na 29 czerwca.

 

Powołano specjalny zespół w Prokuraturze Krajowej

 

Po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego prokuratura wszczęła śledztwo. Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

 

W Prokuraturze Krajowej powstał zespół, który ma zbadać sprawę GetBack.

 

Według KNF, GetBack SA wyemitował obligacje o łącznej wartości 2,58 mld zł, których posiadaczami były 9242 podmioty, w tym 9064 osoby fizyczne i 178 instytucji finansowych. 

 

Wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała w zeszłym tygodniu, że "nie będzie żadnej komisji śledczej w sprawie GetBack". Wyraziła nadzieję, że "odpowiednie organy wyjaśnią, co dzieje się z finansami spółki".

 

- Nie ma potrzeby, żeby do wyjaśnienia sprawy firmy GetBack powoływać komisję śledczą; kiedy organy państwa działają prawidłowo, to zadanie należy przede wszystkim do prokuratury - stwierdzili w niedzielę posłowie PiS Bartosz Kownacki i Jarosław Krajewski.

 

Projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej ds. Get Back złożyła Platforma Obywatelska

 

PAP, parkiet.com, polsatnews.pl

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze