Zagadkowa śmierć nastolatka. Według kolegów grał w rosyjską ruletkę. Rodzina twierdzi co innego

Świat
Zagadkowa śmierć nastolatka. Według kolegów grał w rosyjską ruletkę. Rodzina twierdzi co innego
Facebook/Matthew Minkler

Do tragicznych wydarzeń doszło w opuszczonym domu na przedmieściach Los Angeles w Kalifornii. 17-letni Matthew Minkler miał zginął grając z kolegami w niebezpieczną grę. Jego rodzina twierdzi jednak, ze nie był to wypadek, a zwykłe morderstwo.

Gra, w którą miał grać 17-latek, polega na załadowaniu pojedynczej kuli do rewolweru, zakręceniu obrotowym bębnem, a następnie przyłożeniu pistoletu do własnej głowy i naciśnięciu spustu. Następnie rewolwer podaje się kolejnej osobie, która powtarza czynności.

 

Podczas takiej gry Matthew miał postrzelić się w szczękę. Strzał okazał się śmiertelny.

 

Dwaj koledzy nastolatka przerażeni sytuacją uciekli i zostawili wykrwawiającego się chłopaka na  podłodze w kuchni. Po chwili wrócili, aby zamaskować wypadek. Według ustaleń policji ukryli ciało kolegi w szafie i opuścili budynek.

 

 

Następnie 16 i 17-latek uciekli z miejsca zdarzenia kradzionym samochodem. Kierowane przez nich auto miało jednak wypadek, nastolatkowie próbowali więc uciekać pieszo.

 

Szybko zostali jednak zatrzymani przez policję. Podczas przesłuchania jeden z nich miał stwierdzić, ze był wcześniej tego samego dnia świadkiem zabójstwa.

 

 

 

Wtedy funkcjonariusze dowiedzieli się o wszystkim i odnaleźli ukryte ciało 17-latka. Śledczy nie wykluczają jednak, że historia o rosyjskiej ruletce może być zmyślona. W rozbitym samochodzie znaleziono bowiem portfel Minklera, a broń, z którę miał się postrzelić, należała do jednego z jego kolegów.

 

Nastolatkowie usłyszeli zarzuty

 

Wątpliwości śledczych budzi również fakt, ze po tragicznym postrzale koledzy nastolatka nie próbowali udzielić mu pomocy, ani powiadomić odpowiednich służb.

 

Okoliczności śmierci kwestionuje również rodzina Matthew. - Wiemy, że to nie była rosyjska ruletka - powiedziała mediom matka Minklera. - Mój syn został postrzelony w podbródek, jakby go chcieli uciszyć - dodała kobieta.  

 

Nastolatkowie zostali aresztowani przez policję. Jednemu z nich postawiono zarzut morderstwa przy użyciu broni, a drugiemu zarzut współudziału oraz niszczenia dowodów.

 

CBS News

dk/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze