Hat-trick Ronaldo na stadionie w Soczi! Remis Portugalii z Hiszpanią w hicie mundialu

Świat
Hat-trick Ronaldo na stadionie w Soczi! Remis Portugalii z Hiszpanią w hicie mundialu
PAP/EPA/PAULO NOVAIS

Fenomenalny występ Cristiano Ronaldo w meczu Portugalii z Hiszpanią w grupie B piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Zawodnik Realu Madryt zdobył trzy bramki, doprowadzając swoją drużynę do remisu 3:3. Dla Hiszpanii dwa gole strzelił Diego Costa, a jedno trafienie dołożył Nacho Fernandez.

Pierwszy hitowy mecz mundialu w Rosji nie zawiódł. Kibice na stadionie Fiszt w Soczi, nieopodal ośrodka, w którym trenują polscy piłkarze, zobaczyli aż sześć bramek zdobytych przez trzech różnych zawodników: Portugalczyka Cristiano Ronaldo i Hiszpanów Diego Costę i Nacho.

 

Spotkanie, które zapowiadano jako walkę o pierwsze miejsce w grupie B, zakończyło się remisem 3:3.

 

 

Tuż przed rozpoczęciem rosyjskiego turnieju doszło do zamieszania w hiszpańskiej kadrze. W przeddzień meczu otwarcia zwolniono selekcjonera Julena Lopeteguiego, który związał się trzyletnim kontraktem z Realem Madryt. Ogłoszenie tego faktu tak wcześnie nie spodobało się kierownictwu Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF).

 

Szkoleniowca zastąpił dotychczasowy dyrektor sportowy Fernando Hierro i wielu miało wątpliwości, jak drużyna na te zmiany zareaguje. W pierwszych minutach rzeczywiście wyglądała na zagubioną, a już w trzeciej faul na Ronaldo we własnym polu karnym popełnił jego klubowy kolega z Realu Nacho. "Jedenastkę" wykorzystał sam poszkodowany.

 

Hiszpanie rzucili się do odrabiania strat i nadziali się na groźną kontrę w 22. minucie. Ronaldo błyskawicznie wbiegł w strefę defensywy rywali, odegrał do Bruno Fernandesa, ale ten źle przyjął piłkę w dobrej sytuacji.

 

Niewykorzystanie dogodnej sytuacji zemściło się już kilkadziesiąt sekund później. Costa otrzymał dalekie podanie, wygrał walkę o piłkę z Pepe, po czym zwiódł dwóch innych obrońców i uderzył pewnie w prawy róg bramki strzeżonej przez Rui Patricio.

 

Później "La Roja" zaczęła czuć się coraz bardziej komfortowo, nie dopuszczała rywali pod własną bramkę, a sama stwarzała kolejne okazje, m.in. kiedy Isco trafił w poprzeczkę, a później tuż obok słupka piłkę posłał Andres Iniesta.

 

Niespodziewanie w 44. minucie to Portugalia znów objęła prowadzenie. Sprzed pola karnego lewą nogą uderzył Ronaldo, piłka zmierzała prosto w dobrze ustawionego bramkarza Davida De Geę, ale Hiszpan popełnił błąd i nie zdołał jej złapać.

 

Dziesięć minut po przerwie drugi raz na listę strzelców wpisał się Costa. Po celnym odegraniu głową Sergio Busquetsa musiał tylko wepchnąć piłkę do pustej bramki.

 

"La Roja" rozpędzała się z każdą minutą i w 58. prowadziła już 3:2 po efektownym uderzeniu z dystansu Nacho. Prawy obrońca Realu zrehabilitował się więc za faul we własnym polu karnym na początku spotkania.

 

 

Hiszpania miała później kontrolę nad meczem, szybko wymieniała piłkę na jeden kontakt i zupełnie zneutralizowała ofensywę sąsiadów z Półwyspu Iberyjskiego.

 

Błąd przydarzył się jednak podopiecznym Hierro w 87. minucie, kiedy Gerard Pique sfaulował Ronaldo ponad 20 metrów przed linią pola karnego. Portugalczyk znany jest ze znakomitych strzałów ze stałych fragmentów gry i tym razem też nie zawiódł - posłał piłkę nad murem i De Gea nie miał żadnych szans.

 

Ronaldo cieszył się z 84. bramki w 151. występie w drużynie narodowej. Więcej goli dla swojej reprezentacji uzyskał tylko Irańczyk Ali Daei - 109. Portugalczyk zrównał się na drugim miejscu z Węgrem Ferencem Puskasem.

 

 

 

Cristiano Ronaldo wyrównał w piątek rekord mistrzostw świata: jest czwartym piłkarzem w historii, który zdobył bramkę na czwartym mundialu.

 

 

Ronaldo zdobył też 51. hat-tricka w historii mistrzostw świata. Autorem pierwszego był Amerykanin Bert Patenaude w 1930 roku.

 

Czterech graczy dwukrotnie uzyskało co najmniej trzy bramki w jednym spotkaniu. Byli to: Węgier Sandor Kocsis, Francuz Just Fontaine, Niemiec Gerd Muller (w ciągu czterech dni w 1970 roku) i Argentyńczyk Gabriel Batistuta (na dwóch turniejach).

 

Na liście znajdują się trzy polskie nazwiska: Ernesta Wilimowskiego - cztery gole w spotkaniu z Brazylią w 1938 roku, Andrzeja Szarmacha - trzy trafienia w meczu z Haiti w 1974 roku i Zbigniewa Bońka - trzy bramki w potyczce z Belgią w 1982 roku.

 

Zachwyt portugalskich mediów

 

Media na Półwyspie Iberyjskim podziwiają występ i trzy gole Cristiano Ronaldo dla Portugalii w spotkaniu piłkarskich mistrzostw świata z Hiszpanią, zakończonego remisem 3:3. Komentatorzy twierdzą, że mecz przeszedł do historii jako "strzelecki popis Ronaldo".

 

Dziennik "Marca", który pozytywnie ocenia własną reprezentację, wskazuje, że bohaterem spotkania był Cristiano Ronaldo, który zdobył wszystkie trzy gole dla reprezentacji Portugalii. Hiszpańska gazeta odnotowała, że "odmłodzony" CR7 udowodnił, że wciąż dysponuje dużymi możliwościami strzeleckimi.

 

"Innym niesamowitym osiągnięciem Portugalczyka jest również to, że zdobył bramki już w czterech kolejnych edycjach mistrzostw świata" - odnotowała wydawana w Madrycie gazeta.

 

Z kolei dziennik "As" podkreślił, że środowe zdymisjonowanie selekcjonera Julena Lopeteguiego nie miało większego wpływu na postawę drużyny Hiszpanii. Wskazał, że już przed meczem grupy B widać było, że nowy selekcjoner Fernando Hierro szybko zaprowadził porządek w szatni.

 

 

Wysoko oceniają debiut Hierro

 

"Dymisja Lopeteguiego widoczna była jedynie w prognozach bukmacherów. Dziś na boisku pokazaliśmy się z dobrej strony" - oceniła stołeczna gazeta.

 

"As" wskazuje, że w piątkowym pojedynku z Portugalią podopieczni Hierro wykazali się też silną psychiką po szybko straconym golu, a w ciągu meczu wielokrotnie kontrolowali przebieg sytuacji na boisku.

 

Także portugalscy komentatorzy wysoko oceniają debiut Hierro w roli selekcjonera. Podkreślają jednak, że bohaterem meczu był Ronaldo. Twierdzą, że CR7 udowodnił, że wciąż jest najlepszym piłkarzem na świecie.

 

Dziennikarze telewizji RTP przypomnieli, że sytuacja Ronaldo w Realu Madryt wciąż jest niepewna i w dalszym ciągu nie wiadomo, czy grający od 2009 r. w stolicy Hiszpanii piłkarz zmieni drużynę. Odnotowali podczas rozgrywanego w Soczi meczu obecność władz klubu Paris Saint-Germain, potencjalnie zainteresowanego pozyskaniem kapitana Portugalczyków.

 

"Pewnie zmierza do tytułu króla strzelców"

 

Z kolei lizbońskie radio TSF uważa, że klubowa sytuacja Ronaldo jest wciąż niejasna, a jego odejście z Realu Madryt nie jest przesądzone. Rozgłośnia twierdzi, że mundial, w którym CR7 już w pierwszym meczu zaznaczył swoją obecność, może być kartą przetargową w negocjacjach dotyczących jego klubowej przyszłości.

 

"Ronaldo pewnie zmierza do tytułu króla strzelców tego mundialu, skoro silnej Hiszpanii zaaplikował już w pierwszym meczu trzy gole, dalej może być ich więcej. Nasz kapitan nie daje oznak upływu czasu" - ocenili komentatorzy.

 

Portugalskie media odnotowują, że po piątkowym remisie faworytów grupy na czele wysunął się Iran po zwycięstwie 1:0 nad Marokiem. Przypominają, że azjatycka drużyna kierowana jest przez byłego selekcjonera Portugalii Carlosa Queiroza.

 

Wygrana Urugwaju i Iranu

 

Dwa wcześniejsze piątkowe spotkania nie dostarczyły tylu emocji, ale też rozstrzygnięcie nastąpiło w końcówce. W Jekaterynburgu gol zdobyty głową przez obrońcę Atletico Madryt Jose Marię Gimeneza w 90. minucie przesądził o wygranej Urugwaju z Egiptem 1:0 w grupie A, którą uzupełniają Rosja i Arabia Saudyjska (5:0 w meczu otwarcia).

 

"Urusi" tym samym po 48 latach odnieśli zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w MŚ. Egipcjanie zagrali bez będącego nie w pełni sił po kontuzji odniesionej w finale Ligi Mistrzów Mohameda Salaha, swojej największej gwiazdy.

 

 

Wielkie party na ulicach miasta - zdaniem naocznych świadków, na których powoływały się światowe agencje, także z udziałem kobiet, co jest zabronione przez prawo - spontanicznie zorganizowano w Teheranie. Wszystko po drugiej w historii wygranej irańskich piłkarzy w mundialu.

 

Podopieczni portugalskiego trenera Carlosa Queiroza w spotkaniu grupy B w Sankt Petersburgu pokonali Maroko 1:0. Jedyna bramka padła po strzale samobójczym, a w piątej minucie doliczonego przez sędziego czasu gry pechowcem okazał się Aziz Bouhaddouz.

 

Poprzednie zwycięstwo Iran odniósł w 1998 roku, kiedy podczas turnieju we Francji wygrał z USA 2:1. Wobec remisu Hiszpanii z Portugalią to piłkarze z Republiki Islamskiej otwierają tabelę grupy B.

 

 

W następnej kolejce Portugalia zmierzy się z Marokiem na Łużnikach w Moskwie, natomiast Hiszpanie zagrają z Iranem w Kazaniu.

 

 

polsatnews.pl, PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze