Glik ma nie tylko problemem z barkiem. W ciągu 3,5 tygodnia miał zaledwie 3 jednostki treningowe

Polska

Kamil Glik po kontuzji barku walczy z czasem o powrót do pełni zdrowia i występ na mundialu. W Soczi wstaje o świcie, by poddać się zabiegom fizjoterapeutów. Jest szansa, by filar defensywy reprezentacji Polski zagrał w meczu z Japonią. Jak jednak powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski, problemem jest nie tyko uraz barku, ale i słabsze niż u reszty kadrowiczów przygotowanie fizyczne Glika.

- Kamil to twardy facet. Zacisnął zęby i należy mu się olbrzymie uznanie za to, że tutaj (w Soczi - red.) w ogóle jest - powiedział Kwiatkowski w rozmowie w korespondentem Polsat News Tomaszem Lejmanem.

 

- Lekarz kadry mówi, że aby Glik mógł być brany pod uwagę do obsady w meczu z Japonią (trzeci mecz Polaków na mundialu - red.), to najpóźniej musi rozpocząć pełne treningi z drużyną w przyszłym tygodniu. Patrząc z boku może wydawać się, że wszystko jest w porządku, ale inny wpływ na jego bark ma bieganie proste, w linii, inny kopnięcie piłki, a jeszcze inny starcie bark w bark z rywalem - przekazał rzecznik. 

 

"Trzeba odbudować jego siłę"

 

Problemem jest również przygotowanie fizyczne. W Soczi, gdzie mieści się mundialowa baza biało-czerwonych, Glik wciąż trenuje indywidualnie, lżej niż pozostali reprezentanci.

 

- Kamil nie trenował już jakiś czas, więc, tak jak każdy zawodnik, traci to swoje przygotowanie do meczu. Trzeba teraz odbudować jego siłę, mięśnie - powiedział Kwiatkowski.

 

Przypomniał również, że Glik przyjechał z lekkim urazem przeciążeniowym już na pierwsze zgrupowanie kadry w Juracie. - Nie trenował wówczas cały tydzień. Na kolejnym zgrupowaniu, w Arłamowie, miał raptem trzy treningi zanim doznał urazu. Tak więc przez ostatnie 3,5 tygodnia miał zaledwie trzy jednostki treningowe, nie licząc pracy, którą teraz wykonuje na miejscu - dodał Kwiatkowski.

 

Żar z nieba

 

Przygotowania do meczu z Senegalem kadrowiczom Nawałki wciąż utrudniają ponad 30-stopniowe upały. Z tego powodu zaplanowany w piątek na godz. 10:45 trening przeniesiono na popołudnie. Część piłkarzy, przede wszystkim Kamil Glik i Rafał Kurzawa, przeszła zabiegi fizykoterapeutyczne.

 

Trening rozpocznie się o godz. 16:30 polskiego czasu. Pół godziny wcześniej zaplanowana jest konferencja prasowa z udziałem szefa banku informacji Huberta Małowiejskiego oraz Michała Pazdana i Jacka Góralskiego.

 

Urazu barku Glik doznał na zgrupowaniu w Arłamowie. Dopiero po szczegółowych badaniach w Nicei podjęto decyzję, że poleci z zespołem do Soczi. W środę selekcjoner Adam Nawałka poinformował, że obrońca AS Monaco prawdopodobnie wróci do pełnych treningów z drużyną we wtorek.

 

Zabiegi przechodzi również Rafał Kurzawa, który w przeddzień meczu towarzyskiego z Litwą (4:0) nabawił się urazu stawu skokowego. Pomocnik Górnika Zabrze do zajęć z zespołem wróci prawdopodobnie w niedzielę.

 

Piłkarze wolny czas spędzają m.in. w przyhotelowym basenie. Część z nich chłodziła się w nim w czwartkowe popołudnie w towarzystwie prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

 

W pierwszym meczu na mistrzostwach świata w Rosji biało-czerwoni zagrają z Senegalem (19 czerwca w Moskwie). Potem zmierzą się z Kolumbią (24 czerwca w Kazaniu) i Japonią (28 czerwca w Wołgogradzie).

 

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

ml/luq/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze