Kolejne dwie martwe foki znalezione nad Bałtykiem. Jedna była owinięta linkami

Polska
Kolejne dwie martwe foki znalezione nad Bałtykiem. Jedna była owinięta linkami
fot. Maciej Zaremba

Na martwe foki natknął się na plaży w Rewie (Pomorskie) jeden ze spacerowiczów. Na zdjęciach, które zrobił widać, że ciało jednego ze ssaków jest prawdopodobnie owinięte linką. To już szósta i siódma nieżywa foka, którą w ostatnich dniach znaleziono na bałtyckich plażach. Sprawca, bądź sprawcy, którzy zabijają te zwierzęta są poszukiwani przez policję.

O dwóch martwych fokach, które znaleziono na plaży w Rewie poinformował na Twitterze dziennikarz portalu trójmiasto.pl. Maciej Naskręt. Według jego relacji, jedna z fok "była owinięta linkami i dostała prawdopodobnie obuchem w głowę".

 

Wyznaczono wysoką nagrodę

 

Za wykrycie sprawcy, który zabija zwierzęta, wyznaczone zostały nagrody. 30 tys. zł zaoferowała fundacja ze Śląska, a 20 tys. zł pisarka Maria Nurowska.

 

Najpierw, pod koniec maja, znaleziono dwie foki z cegłami przywiązanymi do szyi. Następnie znaleziono na plaży fokę z roztrzaskaną głową, a w niedzielę w Zatoce Puckiej natrafiono na czwartą martwą fokę - miała rozcięte powłoki brzuszne.

 

W środę, 6 czerwca Błękitny Patrol WWF na plaży w Jastrzębiej Górze znalazł piąte martwe zwierzę. 

  

Celowe działanie człowieka

 

Naukowcy ze Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu poinformowali, że wcześniej, w ciągu 20 lat, odnotowano zaledwie trzy przypadki zabitych celowo zwierząt - dwóch fok i jednego morświna.

 

Pracownicy stacji nie mają wątpliwości, że foki były ofiarami umyślnego działania.

 

Foki należą do gatunków zagrożonych. Według danych z 2014 roku w Bałtyku żyło ponad 32 tys. fok szarych. Liczba tych morskich ssaków - m.in. dzięki licznym programom podejmowanym przez przyrodników i naukowców - systematycznie rośnie: na przełomie lat 70. i 80. XX w. w akwenie było ich tylko 3-4 tys., podczas gdy na początku XX w. Bałtyk zamieszkiwało około 100 tys. tych ssaków.

 

Foki problemem dla rybaków

 

Rybacy skarżą się, że foki zamiast polować na ryby, wyjadają je z sieci. W dodatku nie zjadają całych ryb a głównie ogryzają je wyjadając najtłustsze jej fragmenty. Za szkody wyrządzone przez foki, rybacy - zgodnie z   rozporządzeniem Ministra Gospodarki Morskiej - mogą dostać odszkodowanie.

 

Jak podaje portal trójmiasto.pl, za jednego świeżego i wypatroszonego łososia bałtyckiego można dostać nawet 300 zł (za 5-kilogramową tuszę). Tymczasem odszkodowanie za jedną sztukę łososia zjedzonego przez fokę wynosi 150 zł.
 
Rybakom to się ponoć nie opłaca. Dodatkowo do rozliczeń za zjedzone ryby zniechęca ich fakt, że można to zrobić zaledwie dwa razy w roku, a także należy przeprowadzić z urzędnikiem oględziny ryb. Ogryzionej ryby nie można też pociąć na kawałki i sprzedać w takiej postaci. Foki bowiem są nosicielami pasożytów, które przenoszą m.in. na dorsze.
 
Więcej na temat martwych fok znalezionych na bałtyckich plażach w poniższym materiale wideo.
 

 

polsatnews.pl, trojmiasto.pl

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze