Pawłowicz przeciw ustawie 2.0 Gowina. "Za tym projektem nie zagłosuję"

Polska
Pawłowicz przeciw ustawie 2.0 Gowina. "Za tym projektem nie zagłosuję"
Flickr/Lukas Plewnia/CC BY-SA 2.0

"Liczę na głębokie zmiany w forsowanym projekcie, a właściwie na nowy projekt" - napisała na Twitterze posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Przeciw projektowi ustawy o szkolnictwie wyższym autorstwa Jarosława Gowina protestują m.in. studenci Uniwersytetu Warszawskiego, którzy od wtorku okupują balkon w siedzibie rektora uczelni. Na transparentach napisali m.in., "Nie oddamy autonomii", "Gowin precz".

Zdaniem organizatorów protestu projekt ustawy, zwanej Ustawą 2.0 lub Konstytucją dla nauki, w obecnym kształcie powinien zostać odrzucony, a konsultacje ze środowiskiem naukowym i studenckim - wznowione.

 

Student Sebastian Słowiński powiedział, że organizatorami protestu są "studenci, studentki, osoby, którym zależy na dobru nauki".

 

- Nazwaliśmy się roboczo Akademickim Komitetem Protestacyjnym - wyjaśnił.

 

"Nie popieram reformy w wersji Gowina"

 

"40 lat wykładałam na UW, UKSW i uczelni regionalnej. Nie popieram reformy szkolnictwa wyższego w wersji 2.0 ministra J. Gowina" - napisała na Twitterze Krystyna Pawłowicz.

 

Posłanka dodała, że liczy na "głębokie zmiany w forsowanym projekcie, a właściwie na nowy projekt".

 

 

"I tak będzie Pani głosowała za, bo Prezes każe. Nie jest Pani podmiotem, lecz przedmiotem polityki" - odpisał jej jeden z użytkowników Twittera.

 

Pawłowicz napisała, że prezes "nic nie każe". "Za tym projektem nie zagłosuję. Nie tylko pewnie ja" - dodała.

 

Lustracja i mniej dyscyplin naukowych

 

Organizatorzy protestu na UW opublikowali listę 11 żądań dotyczących reform uczelni.

 

Domagają się m.in. demokratyzacji i autonomii uczelni, utrzymania wydziałów w strukturze uczelni, uczelni bez polityków i gwarancji transparentności, m.in. w kwestii decyzji finansowych uniwersytetu. Chcą też zwiększenia finansowania, zapewnienia godnych warunków socjalnych, wzmocnienia praw pracowniczych, gwarancji publikowania w języku polskim.

 

Protestujący sprzeciwiają się też centralizacji, chcą otwarcia ścieżek kariery naukowej. Domagają się też, by wygaśnięcie umowy o pracę z pracownikiem akademickim następowało w przypadku prawomocnego wyroku sądu za przestępstwo umyślne. Projekt ustawy zakłada, że do zwolnienia pracownika wystarczy orzeczenie kary pozbawienia wolności lub ograniczenie wolności.

 

Zaproponowane przez Gowina zmiany mają wejść w życie 1 października. Zwiększają m.in. rolę rektora, wprowadzają nowy organ - radę uczelni, zmieniają sposób finansowania, zmniejszają liczbę dyscyplin naukowych i wprowadzają przepisy dotyczące lustracji.  

 

W środę w radiu TOK FM minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że "nigdzie w treści ustawy nie znajduję uzasadnienia do zarzutu o upolitycznianie".

 

- Ustawa przewiduje wprowadzenie nowego organu, którego skład w ponad połowie mają wchodzić osoby z zewnątrz, ale wszystkie te osoby będą wybierane przez senat uczelni. W niczym nie kłóci się to z zasadą autonomii. Przypomnę też, że tego typu organy sukcesywnie wprowadzane są w kolejnych krajach europejskich - podkreślił Gowin.

 

polsatnews.pl 

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze