Sąd utajnił wyjaśnienia Piotra T. Znany ekspert ds. wizerunku miał posiadać dziecięcą pornografię

Polska
Sąd utajnił wyjaśnienia Piotra T. Znany ekspert ds. wizerunku miał posiadać dziecięcą pornografię
Wikimedia Commons/Halibutt

Piotr T., były doradca m.in. Andrzeja Leppera, specjalista ds. wizerunku i marketingu politycznego, stanął przed sądem oskarżony o posiadanie i rozpowszechnianie pornografii z udziałem dzieci i zwierząt. Sąd na wniosek obrony wyłączył jawność na czas składania wyjaśnień przez oskarżonego.

55-letni Piotr T. został doprowadzony z aresztu do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ we wtorek o godz. 10. Pytany przez dziennikarzy, czego oczekuje po rozpoczynającym się procesie, odpowiedział: "Przede wszystkim sprawiedliwości".

 

Przed rozpoczęciem przewodu sądowego broniąca Piotra T. mecenas Beata Czechowicz, zmieniając stanowisko uzgodnione na posiedzeniu przygotowawczym, wystąpiła o rozpatrzenie możliwości wyłączenia jawności rozprawy na czas składania wyjaśnień przez oskarżonego.

 

- Spora ich część ma prywatny, a momentami wręcz intymny charakter - argumentowała. - Chodzi o ważny interes prywatny nie tylko mojego mocodawcy, ale także jego rodziny i dzieci, który w związku z upublicznieniem tych informacji mógłby zostać naruszony. To są wartości, które trzeba cenić, bo jest życie poza salą rozpraw - dodała Czechowicz.

 

Jak powiedziała, znaczna część wyjaśnień Piotra T. powinna jednak dotrzeć do opinii publicznej, by ta mogła się dowiedzieć, dlaczego stawiane mu zarzuty są niesłuszne.

 

Przewożenie pornografii m.in. do Kambodży i Japonii

 

Prokurator Adam Borkowski z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga wniósł natomiast o wyłączenie jawności tylko na czas przesłuchiwania biegłych z zakresu psychologii, seksuologii i psychiatrii, a także wtedy, gdyby na sali odtwarzane były filmy pornograficzne.

Sędzia Magdalena Garstka-Gliwa przychyliła się do wniosku obrony. Po odczytaniu aktu oskarżenia publiczność musiała opuścić salę.

 

Prokurator oskarża Piotra T. o pobieranie ze stron typu peer-to-peer filmów pornograficznych z udziałem dzieci i udostępnianie ich innym osobom. Zarzuty obejmują okres od września do listopada 2014 roku. Poza tym prokurator zarzucił doradcy politycznemu posiadanie (w latach 2006-2017) tysięcy filmów i zdjęć z pornografią z udziałem dzieci i kilku z udziałem zwierząt, które odnaleziono na pendrive'ach i komputerze Piotra T. Oskarżenie obejmuje także przewożenie pornografii m.in. do Kambodży, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Japonii. Za każdy z tych czynów grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności.

 

Do sądu wezwano wczoraj biegłych z zakresu psychologii, psychiatrii i seksuologa. Mieli być obecni podczas składania wyjaśnień, a także przedstawić opinię, którą po przeprowadzeniu wielu badań wspólnie wydali. Ostatecznie Piotr T. odniósł się do stawianych mu zarzutów bez asysty lekarzy.

 

"Musiałbym być zboczeńcem i kompletnym idiotą"

 

Piotr T. został zatrzymany pod koniec października 2017 roku, gdy przyleciał do Polski z Kambodży, gdzie od jakiegoś czasu mieszkał. W hotelu na warszawskim Okęciu prowadził szkolenie dla pracowników firmy ubezpieczeniowej. Ujęcie biznesmena i przedstawienie mu zarzutów były konsekwencją prowadzonego od 2015 roku śledztwa. Wtedy, podczas międzynarodowej policyjnej akcji wymierzonej w osoby rozpowszechniającej treści pedofilskie w internecie, w siedzibie firmy Piotra T. zabezpieczono komputer i nośniki pamięci.

 

- Musiałbym być zboczeńcem, żeby mieć coś takiego u siebie. I kompletnym idiotą. Albo mi ktoś coś podrzucił, albo próbował podrzucić - bronił się wtedy T.

 

Jego rodzina zwracała we wtorek w sądzie uwagę, że ze służbowego komputera i nośników korzystało co najmniej kilkanaście osób, które pracowały w jego firmie. "On wiedział, że mu ten sprzęt zabrali i nie oddali. Gdyby był winny, to w ogóle by do Polski nie przyjeżdżał. A on przyjeżdżał, dlatego, że czuł sił się niewinny" - mówiła matka oskarżonego.

 

Piotr T. jest doradcą medialnym, specjalistą ds. wizerunku i marketingu politycznego. Doradzał m.in Marianowi Krzaklewskiemu, Michałowi Kamińskiemu i Andrzejowi Lepperowi.

 

PAP

zdr/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie