Opracował poradnik, jak uciec policji. Nagranie zamieścił w sieci

Polska
Opracował poradnik, jak uciec policji. Nagranie zamieścił w sieci
Twitter/@samwalker0151

Poszukiwany przez angielską policję Sam Walker, skazany m.in. za handel narkotykami uciekł z Wielkiej Brytanii do Sierra Leone. Mężczyzna, który jak sam przyznaje dopuścił się "ponad 100 przestępstw i wykroczeń" opublikował w mediach społecznościowych film, w którym pokazuje, jak uciec przed wymiarem sprawiedliwości. A uciekł do Afryki, gdzie charytatywnie pomaga mieszkańcom slumsów.

Walker najpierw wynajął prywatny samolot, którym poleciał z Londynu do Belgii, a następnie na pokładzie innej maszyny poleciał z Belgii do Portugalii.

 

Następnie podróżując autostopem dojechał do wybrzeży Hiszpanii. Tam wsiadł na łódź do Maroka i po 14 godzinach wysiadł na brzegu Afryki.

 

Z Maroka samochodem przez trzy dni jechał przez Saharę do Gwinei. Ostatnim etapem jego podróży było wejście na łódź płynącą do Freetown, stolicy Sierra Leone. To właśnie ten kraj miał być ostatecznym celem jego podróży - Walker jest zaangażowany w działalność charytatywną w Sierra Leone. W ciągu podróży przebył ponad 8 tys. km.

 

 

- Więcej szczęścia następnym razem podczas mojej następnej ucieczki z kraju - powiedział Walker pozdrawiając policję z Liverpoolu w opublikowanym nagraniu. Wideo umieścił m.in. na Instagramie i Twitterze i zatytułował "Jak uciec przed brytyjską policją. Nie korzystajcie z lotnisk, bo na pewno was złapią".

 

"Sytuacja bez wyjścia"

 

Policja z Cheshire potwierdziła, że wobec mężczyzny wystosowano nakaz aresztowania w związku z niestawieniem się na rozprawie. Mężczyzna miał odpowiadać za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów. Walker w przeszłości był skazany m.in. za handel narkotykami.

 

Według Walkera powodem jego niestawienia się przed sądem była zbieżność dat. Akurat tego samego dnia zadeklarował, że będzie obecny w Sierra Leone, by odebrać transport z pomocą humanitarną dla ludzi z miejscowych slumsów. Jak przekonuje, była to dla niego "sytuacja bez wyjścia".

 

 

- Czasami musimy zrobić coś złego w oczach prawa, by zrobić coś naprawdę dobrego - mówi w nagraniu zamieszczonym w sieci.

 

Spotkał się z wiceprezydentem

 

Walker w Sierra Leone sfinansował budowę studni z czystą wodą. Brytyjczyk spotkał się nawet z wiceprezydentem kraju Mohamedem Juldeh Jallohem.

 

 

- Wiem, że jeśli wrócę do Wielkiej Brytanii zostanę aresztowany na lotnisku i wsadzony do więzienia. Mogę z tym żyć wiedząc, że wypełniłem obietnicę daną ludziom w slumsach - poinformował.

 

Metro.co.uk., Mirror

bas/dro/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie