MSZ Wenezueli: nowe amerykańskie sankcje to barbarzyństwo i szaleństwo

Świat
MSZ Wenezueli: nowe amerykańskie sankcje to barbarzyństwo i szaleństwo
PAP/EPA/Miguel Gutierrez

- Ogłoszone w poniedziałek sankcje, które uniemożliwiają władzom Wenezueli podejmowanie działań na rzecz zmniejszania zadłużenia poprzez sprzedaż aktywów w Stanach Zjednoczonych to barbarzyństwo i szaleństwo - ocenił szef wenezuelskiej dyplomacji Jorge Arreaza.

- Stoi to w całkowitej sprzeczności z prawem międzynarodowym - podkreślił minister spraw zagranicznych Wenezueli.

 

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump podpisał dekret nakładający nowe sankcje na Wenezuelę, gdzie w niedzielnych wyborach na stanowisko prezydenta został ponownie wybrany lider PSUV Nicolas Maduro.

 

Administracja USA uznała te wybory za "farsę" i zapowiedziała dalsze wywieranie presji na Caracas, aby przywrócić tam demokrację.

 

W specjalnym oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek prezydent Trump zaapelował do "reżimu Maduro, aby jak najszybciej przywrócił w kraju demokrację, przeprowadził wolne i uczciwe wybory, uwolnił natychmiast i bez stawiania jakichkolwiek warunków wszystkich więźniów politycznych i aby przestał przyczyniać się do całkowitej degradacji ekonomicznej wenezuelskiego społeczeństwa".

 

Spełnienie tych warunków mogłoby odwrócić konsekwencje kolejnych sankcji, jakie wprowadzono w poniedziałek.

 

Sankcjami nie objęto ropy naftowej

 

W ramach tych restrykcji zabroniono amerykańskim firmom i obywatelom USA pomagania rządowi Wenezueli w sprzedaży nieruchomości i dóbr inwestycyjnych. Reuters cytuje niewymienionego z nazwiska przedstawiciela administracji USA, który powiedział dziennikarzom, że nowe sankcje blokują drogę korupcyjnym praktykom - "pozbawiają skorumpowanych oficjeli wenezuelskich możliwości (...) wyprzedawania majątku publicznego w zamian za łapówki".

 

Agencja dpa cytuje anonimowego przedstawiciela władz USA, według którego członkowie rządu Maduro, chcąc się wzbogacić, "wyprzedają wszystko, co nie jest mocno przyśrubowane". - Jeszcze nigdy ten region nie przeżył takiej kleptokracji. Teraz zamykamy kolejną drogę, którą wykorzystywano do praktyk korupcyjnych - dodał ów przedstawiciel administracji USA.

 

AP odnotowuje, że Waszyngton nie zdecydował się na objęcie sankcjami wenezuelskiej ropy naftowej. Wenezuela ma największe na świecie zasoby tego surowca.

 

Lewicowy prezydent Maduro zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach, uzyskując ok. 68 proc. głosów, a jego kontrkandydat Henri Falcon - ok. 22 proc. Na Maduro oddało głosy 5,8 mln wyborców, a na Falcona - 1,8 mln. Frekwencja przy urnach wyniosła 46,1 proc. Rywale Maduro zapowiedzieli, że nie uznają wyniku wyborów.

 

Opozycja wzywała do bojkotu wyborów, ponieważ - podobnie jak większość społeczeństwa - uznała, że ich wynik był z góry przesądzony na korzyść obecnego prezydenta.

 

Podobnie do Stanów Zjednoczonych wiele innych krajów uznało wybory w Wenezueli za nieprawomocne. 

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze