"Turyści na kajakach niszczą przyrodę". Służby zapowiadają kontrole

Polska
"Turyści na kajakach niszczą przyrodę". Służby zapowiadają kontrole
Flickr/MSZ; Mariusz Cieszewski/CC BY-ND 2.0

Turyści wypoczywający na szlaku kajakowym rzeki Krutyni niszczą przyrodę, dlatego służby ochrony środowiska, leśnicy wraz z Dyrekcją Mazurskiego Parku Krajobrazowego chcą uregulować ruch turystyczny. W wakacje szlakiem spływa codziennie nawet do tysiąca kajakarzy.

Krutynia to rzeka z najpopularniejszym szlakiem kajakowym na Mazurach. Turyści mogą pokonywać go w całości od miejscowości Sorkwity aż do jeziora Bełdany. Ale najwięcej turystów korzysta z najbardziej malowniczej trasy od wsi Krutyń, przez jezioro Duś nad którym znajduje się klasztorek starowierców, Uktę przez jeziora: Gardeńskie, Malinówko aż do jez. Bełdany.

 

Rzeką spływa nawet 1 tys. kajakarzy

 

Jak oceniają służby ochrony środowiska, w sezonie letnim przy pięknej pogodzie każdego dnia rzeką spływa nawet 1 tysiąc kajakarzy.

 

- Wciąż nasilająca się i niekontrolowana turystyka kajakowa w granicach rezerwatu przyrody "Krutynia" prowadzi do niszczenia roślinności. Dochodzi do płoszenia zwierząt w tym gniazdujących tam rzadkich i chronionych gatunków ptaków oraz degradacji strefy brzegowej rzeki Krutyni w "zwyczajowym" punkcie wodowania kajaków - wyjaśniła rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyna Januszewicz.

 

Zdarza się, że kajakarze zrywają unoszące się na wodzie nenufary zwane inaczej grzybieniem białym albo lilią wodną. Zanieczyszczają brzegi rzeki lub jezior.

 

Kajaki poza granicami rezerwatu

 

- Rezerwat nie został udostępniony do celów turystycznych dlatego Regionalna Dyrekcja Ochrony środowiska w Olsztynie, wraz z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Olsztynie oraz Dyrekcją Mazurskiego Parku Krajobrazowego, będą częściej kontrolować przestrzeganie przepisów ustawy o ochronie przyrody w granicach rezerwatu i w uzasadnionych przypadkach powiadamiać organy ścigania - dodała Januszewicz.

 

Wskazała, że służby ochrony środowiska będą jednocześnie wspierać lokalne firmy zajmujące się organizacją spływów kajakowych szlakiem Krutyni. Chodzi o to, by szukać innych miejsc wodowania kajaków, które będą zlokalizowane poza granicami rezerwatu przyrody, ale jednocześnie możliwie blisko jego granic.

 

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie zapowiedział opracowanie zasad udostępnienia rezerwatu do celów turystyki kajakowej. Chodzi o wyznaczenie szlaku kajakowego na wodach rzeki Krutyni i jeziora Krutyńskiego, bez możliwości wodowania w obrębie rezerwatu.

 

Kajakarzom, którzy złamią zakaz będzie grozić kara grzywny albo ograniczenia wolności.

 

PAP

bas/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze