Hartwich: będziemy tak długo protestować, aż wywalczymy 500 zł podwyżki

Polska
Hartwich: będziemy tak długo protestować, aż wywalczymy 500 zł podwyżki
PAP/Radek Pietruszka

Senat przyjął w piątek ustawy podnoszącą rentę socjalną do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz ustawę o wsparciu osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Protestujący w Sejmie zapowiadają, że dalej będą domagać się wprowadzenia dodatku "na życie" zwanego też "rehabilitacyjnym". - Mówimy spokojnie, protest dalej trwa - podkreśliła Iwona Hartwich.

Zgodnie z pierwszą ustawą, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowa regulacja ma wejść w życie 1 września 2018 r. z mocą od 1 czerwca. Senatorowie byli jednogłośnie za przyjęciem ustawy.

 

Renta socjalna przysługuje osobie pełnoletniej całkowicie niezdolnej do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało: przed ukończeniem 18. roku życia w trakcie nauki w szkole, w szkole wyższej przed ukończeniem 25. roku życia, w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej.

 

Senat przyjął także ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

 

Za głosowało 53 senatorów, 13 było przeciw, 17 wstrzymało się od głosu.

 

Rząd: ustawa jest odpowiedzią na postulaty opiekunów

 

Zdaniem rządu, ustawa o wsparciu osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności spełnia jeden z postulatów protestujących w Sejmie. Ustawa przewiduje m.in. zniesienie okresów użytkowania wyrobów medycznych (np. wózków inwalidzkich).

 

Osoby posiadające orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności będą miały też prawo do korzystania ze świadczeń zdrowotnych poza kolejnością. Bez kolejki mają także korzystać z usług farmaceutycznych w aptekach. Ta grupa niepełnosprawnych ma również korzystać ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskania skierowania.

 

Ustawa przewiduje zniesienie limitów finansowania przez NFZ świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej udzielanych osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności. W tym celu zaproponowano regulację analogiczną do przepisu znoszącego limit finansowania świadczeń z zakresu leczenia i diagnostyki onkologicznej, czyli umożliwiającą zmiany umów zawartych przez NFZ z placówkami medycznymi. Projekt ustawy został złożony w Sejmie przez posłów PiS. Ustawa ma wejść w życie 1 lipca.

 

Protestujący: ustawa nie spełnia postulatu

 

Według protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych druga ustawa nie jest realizacją ich postulatu.

 

W ostatnich dniach podkreślali, że ustawa dot. szczególnych rozwiązań dla osób o znacznym stopniu niepełnosprawności nie spełnia ich żądania dodatku rehabilitacyjnego w postaci 500 zł gotówki. Propozycję rządu nazywali "manipulacją" i podkreślali, że oczekują "żywej gotówki", nie zaś świadczeń rzeczowych.

 

- Mówimy spokojnie i spokojnym głosem, protest dalej trwa. Nikt nam go nie zakończy, ani ksiądz Zaleski, ani poseł Zbigniew Gryglas. Będziemy tak długo protestować, aż wywalczymy dla tych osób 500 zł podwyżki, bo im się to należy, bo dzisiaj żyją za niecałe 900 zł na miesiąc i nie mają prawa do godnego życia. Oddajcie godność tym chorym osobom - powiedziała w piątek Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

 

Opozycja apeluje o porozumienie rządu z opiekunami

 

Posłowie PO, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL podczas wspólnej konferencji prasowej zaapelowali w piątek do prezydenta, rządu i marszałka Kuchcińskiego o podjęcie dialogu z osobami protestującymi w Sejmie, przedstawienia im "konkretnej propozycji" oraz poprawienia warunków ich pobytu w Sejmie.

 

Szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że na zakończonym w czwartek posiedzeniu Sejm nie przyjął ustaw, które spełniałyby postulaty protestujących osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów.

 

- Dzisiaj chcielibyśmy zaapelować od rządu o podjęcie natychmiastowych działań, mających na celu zabezpieczenie godnego życia osób niepełnosprawnych - oświadczyła.

 

- Tak naprawdę żądamy od marszałka (Sejmu), premiera, prezydenta i wszystkich polityków opcji rządzącej podjęcia dialogu - powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że niepełnosprawnym powinna zostać przedstawiona "konkretna propozycja". Prezes PSL zapewnił też, że kluby opozycyjne są gotowe, aby zająć się nią "natychmiast", gdy zostanie złożona w Sejmie.

 

Podkreślił ponadto, że apel ten nie ma na celu wykorzystanie protestu do celów politycznych, tylko rozwiązanie obecnego kryzysu.

 

PAP, polsatnews.pl

zdr/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze