Pomnik Katyński będzie przeniesiony o kilkadziesiąt metrów. "Jest porozumienie z burmistrzem"

Świat
Pomnik Katyński będzie przeniesiony o kilkadziesiąt metrów. "Jest porozumienie z burmistrzem"
Facebook/Steven Fulop

Pomnik Katyński w Jersey City ma pozostać na nabrzeżu rzeki Hudson. "Jest porozumienie (z burmistrzem Jersey City) Stevenem Fulopem. Pomnik zostaje na nabrzeżu 60 metrów od miejsca gdzie się teraz znajduje. Dziękuję Erykowi Lubaczewskiemu" - napisał na Twitterze konsul generalny RP w Nowym Jorku.

O tym, że pomnik ma zostać tylko nieznacznie przesunięty powiadomił w piątek na Twitterze konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski.

 

 

- Nardzo się cieszę, że osiągnęliśmy to porozumienie. Największy wyzwaniem było, żeby to się skończyło tak, jak się skończyło. Trzeba było naprawdę przekonać mera, to było największym wyzwaniem, bo wcale nie było gwarantowane, że ten pomnik miał pozostać w takim miejscu bardzo eksponowanym. Były różne pomysły. Wszyscy się zgodzili, że musi być w miejscu właściwie analogicznym. Teraz to wszystko musi być sfinalizowane odpowiednio formalnoprawnie, musi być potwierdzenie z rady miejskiej, musi być cały proces - powiedział Golubiewski TVP Info.

 

Zadowolenie z porozumienia w sprawie pomnika wyraził, także na Twitterze, ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek.

"Gratulacje i podziękowania dla M. Golubiewskiego, przedstawicieli Polonii i wszystkich osób zaangażowanych w konstruktywny dialog, dzięki któremu osiągnięto to ważne porozumienie" - napisał polski dyplomata.

 

Zdjęcie z Erykiem Lubaczewskim zamieścił na Twitterze burmistrz Jersey City.

 

"Spotkałem się z Erykiem Lubaczewskim i wysokimi urzędnikami polskiego rządu, mamy rozwiązanie "win-win". Celem było zachowanie pomnika w prominentnym miejscu, które upamiętni ofiary, przy jednoczesnej szansie dla Jersey City na ponowne wykorzystanie naszego nabrzeża" - wyjaśnił burmistrz. 

 

Wcześniej Steven Fulop zamieścił w mediach społecznościowych wizualizację zmian. 

 

"Plany zakładają plac zabaw, park wodny, zieloną przestrzeń na pikniki, jak w Hoboken i parki przeznaczone na sceny lub namioty artystów" - napisał na Twitterze, zamieszczając zdjęcia wizualizacji po przebudowie placu, na którym obecnie stoi Pomnik Katyński. Zapewnił, że monument "nadal będzie eksponowany w prominentnym miejscu".

 

"Moje przywiązanie do społeczności polskiej pozostaje takie jak zawsze w tym, że pomnik będzie wciąż eksponowany w prominentnym miejscu w Jersey City dzięki wsparciu społeczności. Nie ma zamierzonego braku szacunku, ponieważ dzielimy ten sam cel, lepsze miasto" - napisał Steven Fulop, który nieco wcześniej, także na Twitterze, poinformował, że celem zmian przy Exchange Place jest "uatrakcyjnienie promenady nabrzeża".

 

"W planach jest plac zabaw dla dzieci, park rozrywki, zielona przestrzeń na pikniki (...) - napisał.

 

 

 

Burmistrz wydał to oświadczenie w dzień po tym, jak przedstawiciele Polonii amerykańskiej artykułowali swoje stanowisko podczas posiedzenia Rady Miejskiej Jersey City i w dwa dni po złożeniu w Sądzie Federalnym oraz w Sądzie Stanowym Jersey City wniosków o zablokowanie zamiarów burmistrza.

 

Fulop początkowo ogłosił, że planuje usunąć pomnik z Exchanege Place. W wydanym później oświadczeniu podał nową lokalizację przy Montgomery Street, którą Rada Miejska pierwotnie przeznaczyła na monument, ale później sama ją zmieniła. Motywował to planami budowy parku przy Exchange Place.

 

Polonia chciałaby zachować monument w niezmienionym miejscu

 

Amerykanie polskiego pochodzenia, którzy są także elektoratem Fulopa, zarzucali mu, że podjął decyzję o zmianie lokalizacji poza ich plecami. Odmówił także wszelkich rozmów z Polonią w sprawie pomnika.

 

Polonia amerykańska chciała zachować monument upamiętniający ofiary masakry katyńskiej w niezmienionym miejscu. Jednocześnie w lokalnej prasie w New Jersey pojawiły się informacje o powiązaniach burmistrza z deweloperami, którzy mieliby być zaangażowani w budowę parku.

 

Pisał o tym m.in. portal informacyjny NJ.com, podkreślając, że utworzenia parku na terenie, na którym stoi Pomnik Katyński, podjęła się grupa biznesowa Exchange Place, której przewodniczy Mike DeMarco, szef firmy Mack-Cali Realty Corporation.

 

"Sprawa pomnika będzie z Polonią negocjowana"

 

Prezes Koalicji Polonii Amerykańskiej dr Stanisław Śliwowski mówił wcześniej, że jest to tylko lekkie złagodzenie tonu.

 

- W istocie burmistrz podtrzymuje zaprezentowane wcześniej stanowisko, że pomnik zostanie przeniesiony. Z jego wypowiedzi przebija tylko lekko złagodzony ton wobec polskiej społeczności - ocenił prominentny działacz polonijny mieszkający w stanie New Jersey.

 

- W obecnej sytuacji naszym celem nie jest sama w sobie rozmowa z burmistrzem. Chcemy takich negocjacji, których skutkiem będzie pozostawienie pomnika zgodnie z decyzją Rady Miejskiej Jersey City z 1987 roku przy Exchange Place, na nabrzeżu rzeki Hudson, w miejscu, w którym obecnie stoi - podkreślił prezes Koalicji.

 

PAP, polsatnews.pl

zdr/prz/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze