Fryzjerka i hotelarka z zarzutami ws. fikcyjnych faktur w inowrocławskim ratuszu

Polska
Fryzjerka i hotelarka z zarzutami ws. fikcyjnych faktur w inowrocławskim ratuszu
CBA

Kolejne osoby - fryzjerka i hotelarka - usłyszały zarzuty ws. fikcyjnych faktur w inowrocławskim ratuszu - poinformowały w czwartek Centralne Biuro Antykorupcyjnie oraz prokuratura. W tej sprawie zarzuty zostały postawione już 7 osobom, a śledztwo jest nadal rozwojowe.

- W maju do prokuratury stawiła się kobieta z okolic Janikowa, prowadząca działalność hotelarsko-gastronomiczną. Hotelarce ogłoszono 7 zarzutów dot. popełnienia wspólnie i w porozumieniu z pracownikami Urzędu Miasta Inowrocławia przestępstw oszustwa na szkodę Urzędu Miasta Inowrocławia. Zaprzyjaźnione z kobietą urzędniczki potwierdzały na fakturach fakt wykonania usług - najczęściej nigdy nie zamawianego i nie dostarczonego cateringu, przypisywanego fałszywie do wydarzeń kulturalnych i rozrywkowych organizowanych np. przez Bibliotekę Miejską lub Kujawskie Centrum Kultury w Inowrocławiu - poinformował w czwartek Piotr Kaczorek z CBA.

 

Fryzjerka z 19 zarzutami

 

19 zarzutów usłyszała fryzjerka z Inowrocławia. Miała ona dopuścić się oszustwa oraz poświadczenia nieprawdy w fakturach wystawianych dla Urzędu Miasta oraz Kujawskiego Centrum Kultury w Inowrocławiu.

 

- Według urzędników miejskich opisujących faktury, miała zajmować się roznoszeniem gazetki miejskiej i ulotek reklamowych, organizacją imprez kulturalnych i społecznych na terenie Inowrocławia, a nawet dostarczać zestawy świąteczne. Za to wszystko urząd zapłacił ok. 50 tys. złotych. Zaprzyjaźnione z przedsiębiorczą fryzjerką urzędniczki potwierdzały na fakturach fakt wykonania usług - dodał Kaczorek.

 

Szef Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe Włodzimierz Marszałkowski, która prowadzi sprawę, potwierdził informacje przekazane przez CBA.

 

- Dwie kolejne osoby usłyszały zarzuty w tym śledztwie. To jeszcze nie koniec i można spodziewać się informacji o kolejnych takich osobach - najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu - wskazał prokurator Marszałkowski.

 

Pod koniec marca informowała, że po kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w inowrocławskim ratuszu dotyczącej fałszowania faktur w okresie od 2015-17 postawiono zarzuty jednej z byłych urzędniczek. Usłyszała ona 34 zarzuty wyłudzenia na łączną kwotę ok. 120 tys. zł.

 

Urzędnicy i przedsiębiorcy zamieszani w sprawę

 

W kwietniu zarzuty usłyszały kolejne 4 osoby - dwoje urzędników i dwoje przedsiębiorców. Urzędnicy usłyszeli zarzuty dotyczące wyłudzeń, a przedsiębiorcy mieli dopuścić się przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów - poświadczeń nieprawdy.

 

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA powiedział wówczas, że postawione zarzuty to kolejny element działań po kontroli i śledztwie Wydziału Zamiejscowego CBA w Bydgoszczy i ujawnionych w ratuszu nieprawidłowości. Podał, że osoby te przyznały się do tych czynów i udzieliły wyjaśnień śledczym.

 

Dodał, że sześć zarzutów dotyczących m.in. oszustwa na szkodę Urzędu Miasta Inowrocławia na kwotę około 16 tys. zł ogłoszono inspektorowi z urzędu Annie S. - Ponadto urzędniczce zarzuca się posługiwanie podrobionymi dokumentami w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez innych urzędników zatrudnionych w Wydziale Promocji, Kultury i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocławia - powiedział Kaczorek.

 

Referent Wojciech S., który zwolnił się z pracy w urzędzie krótko po przeszukaniach CBA w ratuszu, usłyszał trzy zarzuty dotyczące podżegania do wystawienia poświadczającego nieprawdę dokumentu - faktury, posługiwania się poświadczającym nieprawdę dokumentem oraz oszustwa wspólnie i w porozumieniu z innymi urzędnikami na szkodę Urzędu Miasta Inowrocławia na kwotę około 4 tys. zł - wyliczył Kaczorek.

 

- Oprócz urzędników, w prokuraturze stawiło się dwoje przedsiębiorców - podał Kaczorek. - Jedna z osób usłyszała zarzut wystawienia poświadczającego nieprawdę dokumentu na prośbę jednego z pracowników urzędu. Innemu przedsiębiorcy ogłoszono trzynaście zarzutów dotyczących m.in. oszustwa na szkodę Urzędu Miasta Inowrocławia na kwotę około 12 tys. zł oraz wystawianie poświadczających nieprawdę faktur, które umożliwiały wzbogacenie się ustalonej grupy urzędników o kolejne 30 tys. zł - powiedział w kwietniu Kaczorek.

 

Kontrola CBA w Urzędzie Miasta 

 

11 października CBA wszczęło w tym urzędzie kontrolę, a 20 października, po jej wstępnych ustaleniach, weszło do biur urzędu miasta, Kujawskiego Centrum Kultury oraz prywatnych mieszkań. Agenci z gdańskiej delegatury CBA znaleźli dokumenty dotyczące przetargów i umów, faktury, zabezpieczyli też zawartość komputerów.

 

Kilka dni później prokuratura wszczęła śledztwo po zawiadomieniach CBA oraz prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy.

 

- W wyniku działań CBA ustalono, iż na podstawie fikcyjnych faktur wyłudzano pieniądze z miejskiej kasy - wyjaśnił Kaczorek. Nieprawidłowości i bezprawne działania mieli prowadzić w latach od 2015 do 2017 r. pracownicy wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej urzędu.

 

Faktury poświadczające nieprawdę opisywano jako prawdziwe i potwierdzano wykonanie prac. Pojedyncze faktury opiewały na kwoty do kilkunastu tysięcy złotych.

 

Śledztwo wydziału zamiejscowego CBA w Bydgoszczy prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze