Co roku porzucony noworodek. Okazało się, że to trzy siostry

Świat
Co roku porzucony noworodek. Okazało się, że to trzy siostry
Pixabay/esudroff

W kolejnych latach 2015, 2016 i 2017 niemalże w tym samym miejscu znaleziono w Niemczech porzucone nowo narodzone dziewczynki. Okazało się, że Emma, Lilo i Hanna to siostry. Śledczy podejrzewają, że niezidentyfikowana dotąd matka ponownie jest w ciąży. - Możliwe, że kobieta znajduje się w sytuacji bez wyjścia, jest wykorzystywana i musi się pozbyć dziecka - mówi prowadząca śledztwo Uta Roesel.

Na początku września 2015 roku przechodnie znaleźli maleńką Emmę na przystanku autobusowym przy berlińskim szpitalu Helios-Klinikum. Dziecko miało na sobie tylko śpiochy i kaftanik.

 

Niemalże rok później, na początku sierpnia, przed drzwiami domu jednorodzinnego w dzielnicy Berlin-Blankenburg znaleziona została naga Lilo. Owinięta była jedynie w zakrwawiony ręcznik.

 

Ostatnia z sióstr Hanna, również owinięta tylko w ręcznik, podrzucona została przed drzwi domu jednorodzinnego pod koniec sierpnia 2017 r., tym razem w miejscowości Schwanebeck w Brandenburgii. We wszystkich trzech przypadkach doszło u niemowląt do ciężkiego wychłodzenia, ale zdołały przeżyć i znalazły opiekę w rodzinach zastępczych.

 

Prawdopodobnie ten sam ojciec

 

Biegli ustalili, że dziewczynki przyszły na świat bez profesjonalnej pomocy medycznej, a urodziła je ta sama kobieta.

 

Jak powiedział rozgłośni RBB Jens Hoewer z brandenburskiej policji, "zachodzi duże prawdopodobieństwo, że chodzi też o jednego ojca".

 

Dzieci rodziły się rok po roku, mniej więcej w tym samym czasie. Śledczy podejrzewają, że matka dziewczynek ponownie jest w ciąży, i sytuacja z ostatnich trzech lat się powtórzy.

 

Lek stosowany w przypadku stanów lękowych

 

Prowadząca śledztwo Uta Roesel powiedziała RBB, że "można stwierdzić pewną regularność". - Co roku pojawia się dziecko, które niechciane zostaje gdzieś podrzucone - dodała.

 

Jak stwierdziła, "możliwe, że matka znajduje się w sytuacji bez wyjścia" i "jest w jakiejś matni, albo jest wykorzystywana i musi się pozbyć dziecka".

 

Śledczy nie zidentyfikowali matki dziewczynek. Wprawdzie przy podrzuconej Hannie zauważono kobietę, ale funkcjonariuszom nie udało się do niej dotrzeć.

 

Przed narodzinami Emmy matka zażywała Metoprolol - lek na receptę stosowany w przypadku stanów lękowych oraz nadciśnienia tętniczego. Pozostałości lekarstwa stwierdzono w krwi niemowlęcia.

 

Niewyjaśnione kwestie 

 

Lista pytań w tej sprawie jest długa. Czy ojciec dziewczynek wie o ciążach, czy żyje razem z matką? Co jest powodem pozbywania się dzieci, być może ich płeć? Kto przepisał matce Metoprolol? Czy może któremuś z lekarzy podpadła trudna sytuacja kobiety?

 

Jeśli nic się nie zmieni, trzeba liczyć się niebawem z narodzinami i porzuceniem kolejnego dziecka - twierdzą śledczy.

 

dw.com

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze