Szef MSZ przekazał Timmermansowi zapowiedzi kolejnych zmian w sądownictwie

Polska

Szef MSZ Jacek Czaputowicz oraz eksperci i przedstawicielka Kancelarii Prezydenta przedstawili wiceszefowi KE Fransowi Timmermansowi zmiany ws. skargi nadzwyczajnej oraz asesorów sądowych. Polska ma nadzieję, że wystarczy to do zakończenia sporu z Brukselą w sprawie reformy sądownictwa.

- Jako strona polska wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom Komisji Europejskiej - podkreślił Jacek Czaputowicz. Jak wskazał Warszawa oczekuje, że KE podejmie właściwą decyzję po analizie zaprezentowanego jej materiału. Szef MSZ nie krył przy tym, że Polska oczekiwałaby wycofania się KE z procedury w sprawie naruszenia praworządności.

 

"Zasób chęci powoli się wyczerpuje"

 

Nowością są zapowiedzi zmian w skardze nadzwyczajnej oraz dotyczące asesorów sądowych. Nowelizacja w tej sprawie ma się pojawić na stronach sejmowych w piątek, aby posłowie mogli się nią zająć na przyszłotygodniowym posiedzeniu.

 

- Nie mogę powiedzieć, czy nastąpił przełom, mogę powiedzieć, że dialog trwa - zaznaczył Czaputowicz. Ostrzegł jednak, że Polska nie będzie ustępowała w nieskończoność. - Myślę, że pewien zasób potencjału politycznego i chęci powoli się wyczerpuje - oświadczył.

 

Szef MSZ przekazał Timmermansowi, że prezydent Andrzej Duda podpisał w środę ustawy sądowe, przyjęte przez Sejm w ostatnim czasie. Ze strony Polski były to pierwsze ustępstwa, które spełniały część postulatów Komisji.

 

Na główny przedmiot sporu wyrosła w ostatnim czasie kwestia skargi nadzwyczajnej. Obecne przepisy, które były spełnieniem obietnic wyborczych prezydenta, przewidują możliwość złożenia skargi na prawomocne wyroki polskich sądów, w tym z ostatnich 20 lat. KE obawiała się, że mogłoby to podważyć system sądownictwa w Polsce.

 

Anna Surówka-Pasek z Kancelarii Prezydenta, która towarzyszyła Czaputowiczowi w Brukseli, podkreśliła, że zmiany, jakie zostaną wprowadzone, zmodyfikują przesłanki złożenia skargi nadzwyczajnej. Ponadto będą ją mogli złożyć tylko Rzecznik Praw Obywatelskich i prokurator generalny. Tylko przez trzy lata skarga będzie mogła dotyczyć wyroków, które zapadły w ciągu ostatnich dwóch dekad.

 

Powoływanie asesorów sądowych

 

- Zgodnie z oczekiwaniami Komisji pojawiła się zasada demokratycznego państwa prawnego, której przestrzeganie ma być jedną z przesłanek uzasadniającą skorzystanie z tego absolutnie nadzwyczajnego środka - tłumaczyła Surówka-Pasek. Jak poinformowała podczas spotkania, skarga ma być zarezerwowana tylko dla sytuacji, w której wystąpiła "prawdziwa niesprawiedliwość sądowa".

 

Inna zmiana ma dotyczyć sposobu powoływania asesorów sądowych. Komisja zwracała uwagę, że powinni oni mieć zapewnioną niezależność w orzekaniu. Do powoływania asesorów uprawniony ma być wyłącznie prezydent, a nie, jak obecnie przewiduje ustawa, minister sprawiedliwości.

 

Polscy eksperci zwrócili też w czwartek uwagę, że zaczyna funkcjonować nowa Krajowa Rada Sądownictwa. Czaputowicz zaznaczył, że spora grupa sędziów Sądu Najwyższego składa deklaracje, które mogą im umożliwić kontynuowanie mandatu. "Ważna jest sfera nie tylko prawna, ale też rzeczywista akceptacja dla tego systemu wśród polskich sędziów i polskiego społeczeństwa. To jest na pewno pozytywny element" - zaznaczył. Dodał przy tym, że być może w przyszłości byłyby wskazane zmiany, ale na razie należy przyjrzeć się, jak ten system funkcjonuje obecnie.

 

Decyzja w sprawie art. 7

 

Data 14 maja, gdy sprawą Polski mają się zająć ministrowie ds. europejskich, ma być rozstrzygająca w sporze dotyczącym praworządności. Timmermans - jak relacjonował Czaputowicz - mówił, że choć Komisja Europejska zbiera się dopiero 16 maja (w przyszłym tygodniu instytucje unijne od środy nie pracują), to decyzję ws. art. 7 może podjąć w innym trybie.

 

Wiceszef KE w krótkiej rozmowie z polskimi dziennikarzami zaznaczył, że KE odnotowuje postęp, ale na podsumowanie czas przyjdzie, gdy pojawią się decyzje polskiego parlamentu. Nie wykluczył kolejnych spotkań przed 14 maja, zastrzegając, że będzie to zależało od tego, co wydarzy się w ciągu kolejnych dni. - Mój nastrój jest taki, jak w ciągu ostatnich kilku tygodni. Pozytywnie patrzę na rozwój wydarzeń, ale będziemy musieli zobaczyć, jakie będą ostateczne rozwiązania - oświadczył.

 

Wiceszef KE podkreślił, że docenia, że minister Czaputowicz i towarzyszące mu osoby przyjechały do Brukseli mimo obchodzonego tego dnia w Polsce święta państwowego.

 

 

 

W grudniu ub. roku KE uruchomiła wobec Polski formalne postępowanie, zarzucając władzom w Warszawie naruszenie zasad praworządności w zapisach ustaw reformujących sądownictwo. Część spornych kwestii została już przedyskutowana przez obydwie strony; obecnie Komisja domaga się dalszych ustępstw ze strony Polski, m.in. odnośnie skargi nadzwyczajnej.

 

W czwartek po południu szef polskiego MSZ spotka się również z unijną komisarz ds. sprawiedliwości Vierą Jourovą. 

 

PAP

paw/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze