Ludzie wyszli na ulice. Erywań sparaliżowany

Polska

Na wezwanie lidera opozycji Nikola Paszyniana, który we wtorek nie został premierem Armenii, ruszyła w środę kampania obywatelskiego nieposłuszeństwa. Demonstranci blokują wiele dróg, w tym trasę łączącą Erywań z lotniskiem; w stolicy ruch jest sparaliżowany.

Akcja protestu rozpoczęła się o godz. 8 czasu miejscowego (godz. 6 w Polsce).

 

Zablokowane wejścia do metra

 

Ruch samochodowy w Erywaniu został sparaliżowany, metro działa z utrudnieniami. Uczestnicy kampanii blokują wejścia do niektórych budynków rządowych. Na ulice wyszły setki studentów, którzy wymachują flagami i skandują hasło "Nikol - premierem!".

 

W stronę centrum miasta zmierza też sam Paszynian wraz z grupą zwolenników. Lider opozycji apeluje do protestujących, by nie blokowali dróg łączących Armenię z Górskim Karabachem oraz tras, które służą zaopatrzeniu wojska.

 

Do ogólnokrajowego strajku przyłączyła się część pracowników międzynarodowego portu lotniczego. Ze względu na zablokowanie przez setki osób trasy łączącej Erywań z lotniskiem pasażerowie docierają do portu lotniczego pieszo. Biuro prasowe lotniska zapewnia, że port działa bez zakłóceń. Na miejsce przybyli policjanci i funkcjonariusze służb specjalnych.

 

Zwolennicy Paszyniana zablokowali też część ulic w drugim co do wielkości mieście Armenii - Giumri oraz linię kolejową łączącą Erywań z Giumri. Zablokowano również fragment drogi łączącej Armenię z Gruzją.

 

"To nie jest pokojowy ruch"

 

Paszynian wezwał do kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego po tym, jak nie został we wtorek wybrany na szefa rządu przez parlament. 42-letni polityk był jedynym kandydatem.

 

Jak twierdzi opozycjonista, deputowani rządzącej Republikańskiej Partii Armenii podejmując taką decyzję "chcieli sprowokować" opozycję. - Ale nie. To jest pokojowy ruch. Oświadczam, że negocjacje z nimi mogą być prowadzone jedynie w jednej kwestii - politycznego pogrzebu Republikańskiej Partii Armenii - powiedział Paszynian.

 

Zgodnie z konstytucją Armenii Paszynian może jeszcze raz ubiegać się o zatwierdzenie na stanowisku premiera przez parlament. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano już na 8 maja. W przypadku gdy parlament po raz drugi nie wybierze premiera powinny zostać rozpisane przedterminowe wybory parlamentarne.

 

Trwające kilkanaście dni antyrządowe protesty pod wodzą Paszyniana doprowadziły do dymisji premiera i byłego wieloletniego prezydenta Armenii Serża Sarkisjana, oskarżanego o uzurpowanie władzy.

 

PAP, Zdjęcie: PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

bas/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie