Śmierć Stachowiaka. Rodzina chciała zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo, sąd nie wyraził zgody

Polska
Śmierć Stachowiaka. Rodzina chciała zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo, sąd nie wyraził zgody
Polsat News

Sąd Rejonowy dla Wrocławia - Śródmieścia nie uwzględnił we wtorek wniosku oskarżyciela posiłkowego o to, aby proces byłych policjantów oskarżonych w sprawie śmierci Igora Stachowiak toczył się przed Sądem Okręgowym. Rodzina wnioskowała przy tym o zmianę kwalifikacji czynu na zabójstwo.

Jak powiedział rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu sędzia Marek Poteralski, Sąd Rejonowy dla Wrocławia - Śródmieścia nie uwzględnił wniosku oskarżyciela posiłkowego (rodziny Igora Stachowiaka) stwierdzając, że jest właściwym dla rozpatrzenia tej spraw. - Chodziło o wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zabójstwo i przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego - powiedział sędzia Poteralski.

 

Od wtorkowego orzeczenia sądu przysługuje oskarżycielowi posiłkowemu zażalenie. Sędzia Poteralski poinformował również, że 18 maja odbędzie się posiedzenie organizacyjne poprzedzające rozpoczęcie procesu byłych policjantów oskarżonych w sprawie.

 

Oskarżeni o przekroczenie uprawnień i znęcanie się

 

Śledztwo dot. przekroczenia uprawień przez funkcjonariuszy policji i nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka wszczęła Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Starego Miasta. Decyzją Prokuratury Krajowej postępowanie zostało jednak przekazane Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu. 20 marca do Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia skierowano akt oskarżenia przeciwko czterem byłym policjantom: Łukaszowi Rz., Adamowi W., Pawłowi P. i Pawłowi G., którzy w dniu śmierci Stachowiaka pełnili służbę jako funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto.

 

Byli funkcjonariusze oskarżeni zostali o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Grozi im kara do 5 lat więzienia. Prokuratura podkreśliła jednak, że "wyczerpująco zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora S.".

 

Śmierć na komisariacie

 

Igor Stachowiak zmarł w maju ubiegłego roku na komisariacie Wrocław Stare Miasto, wcześniej kilkakrotnie był rażony paralizatorem.

 

Przeciwko policjantowi używającemu paralizatora komendant miejski policji we Wrocławiu wszczął postępowanie dyscyplinarne, a następnie zawiesił go w czynnościach służbowych na trzy miesiące.

 

Sprawa stała się głośna po wyemitowaniu w maju ub. roku reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora. Później "Fakty" TVN podały, że policja miała dostęp do nagrań, choć deklarowała co innego.

 

W związku z tymi wydarzeniami ówczesny szef MSWiA odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji i komendanta miejskiego we Wrocławiu. Wszyscy funkcjonariusze: zatrzymujący Stachowiaka i używający wobec niego tzw. tasera, są już poza policją.

12 września ub.r. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu przedstawiła czterem policjantom zarzuty przekroczenia uprawnień oraz znęcania się fizycznego i psychicznego nad Igorem Stachowiakiem.

 

W toku śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu i telefonów komórkowych. Na potrzeby śledztwa przeprowadzono także eksperyment procesowy.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze