Ogień strawił rozlewnię chemikaliów w Żywcu. Strażacy dogaszają pożar

Polska

Strażacy dogaszają pożar, który strawił rozlewnię rozpuszczalników w Żywcu (Śląskie). Działania utrudniają opary, które raz po raz podsycają ogień. Sytuacja jest jednak opanowana - podali we wtorek rano żywieccy strażacy.

- Na miejscu wciąż jest kilka zastępów strażaków. Miejsce jest dozorowane. Trudno w tej chwili powiedzieć, ile potrwa jeszcze akcja - powiedział ratownik dyżurny żywieckiej straży.

 

Podczas akcji woda użyta przy gaszeniu przedostała się do studzienek burzowych i dalej do rzeki Soły. Mieszkańcy alarmowali, że pojawiły się śnięte ryby. Strażacy natychmiast zareagowali, rozstawiając rękawy sorpcyjne.

 

Ogień w zakładzie, w którym wytwarzane i konfekcjonowane są rozpuszczalniki, pojawił się w poniedziałek późnym wieczorem. Firma mieści się w dzielnicy przemysłowej na peryferiach Żywca. W jej bezpośrednim sąsiedztwie nie ma domów mieszkalnych. Po wybuchu pożaru w jego sąsiedztwie spłonęło kilka samochodów.

 

Płonęły m.in. chemikalia magazynowane w zbiornikach po 1 tys. l. Hala, w której się znajdowały, miała ok. 600 m kw. powierzchni.

 

W akcji uczestniczyło ponad 30 zastępów straży

 

W akcji gaszenia w szczytowym momencie uczestniczyło ponad 30 zastępów straży pożarnej z Żywca i okolicy, Bielska-Białej, a także Katowic. Pożarowi towarzyszyło spore zadymienie. W bliskim sąsiedztwie pożaru strażacy pracowali w aparatach tlenowych. W akcji jeden z ratowników odniósł lekkie obrażenia.

 

Przyczynę pożaru ustalą biegli.

 

Relacje na żywo z miejsca pożaru, prowadziła strona Żywiec112. Według rzecznika prasowego spłonęła część zaparkowanych w pobliżu zakładu samochodów.

 

 

 

polsatnews.pl

bas/zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze