"Rozmawiamy z ludźmi, słuchamy, jakie są ich bolączki". Politycy PiS ruszyli w objazd po Polsce

Polska

- My się nie boimy tych spotkań, choć bywają trudne. Żebyśmy z tych pozycji gabinetów warszawskich stanęli czasami twardo na ziemi i usłyszeli "pani minister to nie jest tak do końca, jak pani się wydaje" - powiedziała Elżbieta Rafalska podczas spotkania z mieszkańcami Łap (Podlaskie). W niedzielę z wyborcami spotkali się także m.in. Beata Szydło, Joachim Brudziński i Mateusz Morawiecki.

Beata Szydło w niedzielę odwiedziła Wieliczkę. Wicepremier podczas oficjalnego wystąpienia dziękowała mieszkańcom za wsparcie i prosiła o dalsze. Jak oceniła, dotychczasowe 2,5 roku rządów PiS było dobrym, pracowitym i niełatwym czasem, jednak rządowi udało się zrealizować obietnice, które składano podczas kampanii wyborczej.

 

-  Jesteśmy w połowie kadencji. Za nami bardzo wytężona praca (...) dużo zostało zrobione (...) To projekty zakończone lub wdrażane - powiedziała wicepremier, zapewniając, że PiS będzie kontynuował swoją politykę w tej kadencji i ma także nadzieję, że w następnej kadencji.

 

"Szansa na rozbicie układów"

 

Beata Szydło zachęcała mieszkańców do udziału w wyborach, zaznaczyła, że każdy ma w nich głos. Mówiła, że włodarze miast i gmin powinni zajmować się problemami swoich społeczności.

 

Według wicepremier wybory samorządowe są szansą na rozbicie klik i układów, które mieszkańcy dostrzegają. - Wszystko zależy od nas, bo każdy z nas ma głos i może wybrać - przekonywała i apelowała: "dobrze wybierzmy, zastanówmy się, kto powinien nas reprezentować. Głosujmy na tych, którym ufamy".

 

Jak zauważyła, burmistrzowie i radni rządzą w imieniu ludzi, którzy ich wybrali, a wybory samorządowe są okazją do rozliczenia ich rządów. Wicepremier, odnosząc się do własnego doświadczenia pracy w samorządzie, przyznała, że są sprawy bardzo trudne do rozwiązania, jednak "jak burmistrz czy radny wykazuje wystarczającą determinację, to znajdzie jakiś sposób". - I takich ludzi musimy wybierać - przekonywała.

 

"Popełniam błędy, ale nie robi ich tylko ten, kto nic nie robi"

 

Była premier przyznała także, że każdy popełnia błędy, ale nie robi ich tylko ten, kto nic nie robi. Oceniła także, że rząd PiS próbując realizować reformy ciągle był atakowany przez opozycję, która przez "osiem lat zajmowała się tylko sobą, a teraz zajmuje się tylko atakowaniem Prawa i Sprawiedliwości", nie przedstawiając żadnych propozycji Polakom.

 

Szydło wskazywała, że polityka rządu ma służyć każdemu - niezależnie od wieku i wykształcenia. Zwróciła uwagę szczególnie na politykę rodzinną. Mówiła także m.in. o planowanych ułatwieniach dla małych przedsiębiorców, kontynuacji reformy wymiaru sprawiedliwości.

 

Wyraziła pogląd, że wola Polaków zaczyna być respektowana w Unii Europejskiej. - My chcemy takiej Unii o jakiej marzyli ojcowie założyciele; tej Unii, która szanuje wszystkich swoich członków (...), a nie Unii podzielonej, skłóconej, próbującej wykorzystywać słabszych - mówiła wicepremier i dodała: "miejmy nadzieję, że będzie można powiedzieć: Unia Europejska jest dla Europejczyków, a nie Europejczycy dla Unii Europejskiej".

 

Brudziński: piątka Morawieckiego to plan działania na najbliższe sześć miesięcy

 

Premier Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu w sobotę zapowiedział kilka nowych projektów, w tym mniejszy ZUS dla małych firm, obniżenie CIT dla małych i średnich firm do 9 proc., wyprawkę w wysokości 300 zł dla uczniów, 23 mld zł na program dla seniorów Dostępność+, przeznaczenie 5 mld zł na stworzenie nowego funduszu dróg lokalnych. Joachim Brudziński powiedział na spotkaniu w Dąbrowie Tarnowskiej (woj. małopolskie), że jest to tzw. "piątka Morawieckiego". Dodał, że nie są to hasła na "nieokreśloną przyszłość", ale plan działań na najbliższe sześć miesięcy.

 

Mówiąc o wyprawce dla uczniów, szef MSWiA przypomniał, że od 1 sierpnia br. każda rodzina dostanie 300 zł na tzw. wyprawkę dla ucznia.

 

- Nie będzie silnej Polski, rozwoju kraju, jeżeli nie będziemy wspierać polskich rodzin. Jeśli nie spowodujemy, że będzie się rodzić więcej dzieci, nasze społeczeństwo będzie się kurczyć. Ta wyprawka, podobnie jak "Program 500 plus", to element przywracania godności polskim rodzinom, żeby rodziny nie musiały się otwierać na propozycje lichwiarskich firm, które uaktywniają się pod koniec wakacji - powiedział Brudziński.

 

Wiceprezes PiS, mówiąc o planach obniżenia CIT-u, podkreślił, że nie będzie rozwoju polskiej gospodarki bez polskiej przedsiębiorczości, dlatego jest to kolejna propozycja rządu dla polskich przedsiębiorców. - To jest jasna deklaracja, że CIT dla średnich i małych firm zostanie obniżony do 9 proc. - mówił.

 

Ocenił również, że zmniejszenie obciążeń na ZUS dla młodych przedsiębiorców znacznie ułatwi im rozpoczęcie prowadzenia biznesu.

 

"Budżet PO-PSL jak durszlak"

 

Według ministra program dla seniorów "Dostępność plus" ma z kolei spowodować, że ludzie starsi łatwiej będą mogli np. uzyskać dostęp do uzdrowiska. "Program ma też ułatwić takie codzienne egzystowanie, ułatwienie w dostępności do infrastruktury kulturalnej, codziennej. To też kwestia transportu w komunikacji miejskiej" - zaznaczył Brudziński.

 

Zdaniem wiceprezesa PiS ostatni z punktów tzw. piątki Morawieckiego, czyli fundusz dróg lokalnych był bardzo oczekiwany przez wielu mieszkańców. Przypomniał, że już w tym roku na drogi lokalne przeznaczonych zostało 500 mln zł więcej. "W imieniu naszego obozu politycznego deklaruję, że te wszystkie pomysły będziemy realizować konsekwentnie" - oświadczył Brudziński.

 

Mówiąc o pieniądzach na realizację tych propozycji, szef MSWiA wyraził pogląd, że w czasach rządów PO-PSL budżet państwa przypominał "nawet nie dziurawe wiadro, ale durszlak, z którego pieniądze publiczne wyciekały miliardami". - Wystarczyło pozatykać te dziury bardzo konsekwentnie. I pojawiły się pieniądze - dodał.

 

Rafalska: nie boimy się spotkań

 

- Ruszamy w Polskę, rozmawiamy z ludźmi, słuchamy, jakie są ich bolączki. My się nie boimy tych spotkań, choć bywają trudne. Żebyśmy z tych pozycji gabinetów warszawskich stanęli czasami twardo na ziemi i usłyszeli "pani minister to nie jest tak do końca, jak pani się wydaje" - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska podczas spotkania z mieszkańcami Łap (woj. podlaskie).

 

Przypomniała, że od kwietnia ubiegłego roku działa program "Rodzina 500+", na który zostało do tej pory przeznaczonych blisko 40 mld. zł. - W 2015 mówiono, że PiS składa gołosłowne obietnice. Myślę, że dziś tych oponentów jest znacznie mniej, jeśli patrzą na to co się stało - zaznaczyła Rafalska. Minister mówiła, że rząd chce stworzyć dobre warunki do wsparcia rodzin, stąd m.in. pomysł, aby wprowadzić wyprawkę dla każdego ucznia w wysokości 300 zł.

 

Wspomniała też o bezpłatnych lekach dla kobiet w ciąży, które - zdaniem Rafalskiej - są potrzebne ze względu na coraz późniejszy wiek kobiet planujących pierwsze dziecko, o wydłużeniu o trzy miesiące urlopu macierzyńskiego dla rodzin, gdzie kolejne dziecko urodzi się nie później, niż dwa lata po poprzednim oraz o programie dla seniorów "Dostępność plus", na który przeznaczono ponad 20 mld. zł. - To program kompleksowy, szeroko rozumiany - podkreśliła Rafalska.

 

Szefowa MRPiPS przypomniała też o programie "Młodzież plus", który ma finansować zajęcia rekreacyjne dla dzieci i młodzieży w ramach organizowania im czasu wolnego. Zwróciła też uwagę na potrzebę wspierania zespołów i kultury ludowej, uznając to za "propozycje wprost adresowane do małych miejscowości".

 

PAP, polsatnews.pl

bas/paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze