Propozycje PiS. "Szkolna wyprawka, niższy CIT, premia za szybkie urodzenie drugiego dziecka"

Polska

- Chcemy, żeby każde dziecko w wieku szkolnym do ukończenia 18. roku życia, otrzymywało 300 zł jako wyprawkę przed każdym rokiem szkolnym - oświadczył na konwencji Zjednoczonej Prawicy premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział również obniżenie CIT z 15 do 9 proc. dla małych i średnich firm. Wicepremier Beata Szydło mówiła m.in. o planach wprowadzenia premii za szybkie urodzenie drugiego dziecka.

- Chcemy, żeby każde dziecko w wieku szkolnym do ukończenia osiemnastego roku życia, które uczęszcza do szkoły podstawowej i ponadpodstawowej, otrzymywało 300 zł jako wyprawkę przed każdym rokiem szkolnym - powiedział Morawiecki. Środki te - dodał - będą przysługiwały bez żadnych warunków, dla wszystkich rodziców.

 

- Rodzice wiedzą zresztą najlepiej, na co wydać pieniądze dla swoich dzieci; my ufamy Polakom, ufamy rodzicom, ufamy wszystkim - podkreślił premier.

 

Jak zaznaczył, projekt wyprawki szkolnej to "kolejny wielki, ważny element" programu społecznego Zjednoczonej Prawicy.

 

"Uszczelniamy system podatkowy"

 

Premier podkreślił, że obóz rządzący wszystkie "społeczne i gospodarcze dzieła" prowadzi dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego oraz dzięki wzrostowi gospodarczemu.

 

- Obniżyliśmy podatek CIT na początku ubiegłego roku z 19 proc. na 15 proc. W roku 2017 podatek CIT wzrósł o 13 proc. A o ile wzrósł podatek CIT przez osiem lat naszych poprzedników? Zero - mówił Morawiecki.

 

Szef rządu podziękował "wszystkim uczciwym przedsiębiorcom, których jest ogromna większość". - Ufamy im dalej, wspieramy małą i średnią polską przedsiębiorczość - dodał.

 

Jak poinformował Morawiecki, obóz rządzący po raz drugi obniży podatki: dla wszystkich małych i średnich firm obniżamy podatek CIT z 15 do 9 proc.

 

"Niższy ZUS przy niższych przychodach"

 

Morawiecki podkreślił, że polska przedsiębiorczość, ta rodzinna - małe i średnie firmy - tworzą polski kapitał, polską własność. - Tego potrzebujemy w naszym programie, żeby w realny sposób móc zmieniać Polskę - wskazał szef Rady Ministrów.

 

Poinformował, że rząd PiS przygotował "na najbliższy czas" - projekt, propozycję dla Polaków. - Pierwszym naszym projektem, pierwszą propozycją, która mamy dla Polaków jest niższy ZUS, bardziej proporcjonalnych, przy niższych przychodach do wysokości 2,5 krotności wynagrodzenia minimalnego, czyli 5 tys. 300 zł - co się będzie zmieniało oczywiście w kolejnych latach - oświadczył Morawiecki.

 

- Pan Henryk właściciel warsztatu samochodowego, czy pani Agnieszka fryzjerka zarabiają 3 tys. przychodu, płacą taki sam ZUS jak płacą przedsiębiorcy, którzy zarabiają dużo więcej czasami o wiele, wiele więcej. W końcu obiecaliśmy prawo i sprawiedliwość - Polska musi być bardziej sprawiedliwa. To jest część naszego programu - zaznaczył premier.

 

Szef rządu podkreślił, że "wiele rzeczy powinno być zrobione wcześniej". Ale - jak mówił - "wcześniej rządzili ci, którzy mieli kamień zamiast serca dla polskich przedsiębiorców i oni mają tylko jeden program, ten program nazywa się »antypis«". - My też mamy tylko jeden program - nasz program nazywa się Polska - dodał Morawiecki.

 

"Wybudujemy 100 tys. mieszkań z programu mieszkanie plus"

 

Premier podkreślił podczas swojego wystąpienia, że PiS kontynuuje wielkie projekty, które miały być "absolutnie niemożliwe".

 

Wśród tych projektów Morawiecki wymienił m.in. projekt Via Carpatia, centralny port komunikacyjny, projekt Via Baltica, program czyste powietrze, czyli program walki ze smogiem i program Mieszkanie Plus. Premier zadeklarował, że w 2019 roku ma być w budowie 100 tys. mieszkań z tego programu.

 

- Wśród wielu wielkich projektów, które są możliwe ponieważ w skuteczny sposób zarządzamy finansami państwa, w skuteczny sposób doprowadziliśmy do wzrostu polskiej gospodarki - podkreślił Mateusz Morawiecki.

 

Dodatkowa minimalna emerytura dla kobiet, które urodziły co najmniej czworo dzieci 

 

- Na program "Dostępność plus" w najbliższych kilku latach zagwarantujemy 23 mld zł. To jest mniej więcej tyle, ile wydajemy rocznie na "500 Plus", po to, żeby poprawić warunki życia seniorom, osobom słabszym, osobom niepełnosprawnym - zapowiedział w sobotę w Warszawie premier Morawiecki.

 

- Naszym rodzicom, naszym babciom, dziadkom jesteśmy winni dozgonną wdzięczność, dla nich powinniśmy robić wszystko, żeby ich życie było łatwiejsze - podkreślił premier.

 

Szef rządu zapowiedział również wprowadzenie dodatkowej minimalnej emerytury dla kobiet, które osiągnęły wiek emerytalny, nie mają nawet minimalnej emerytury, a urodziły co najmniej 4 dzieci.

 

- Przecież każdy się zgodzi, że nikt nie robi więcej dla przyszłości Polski, również dla przyszłości systemu emerytalnego niż te panie, które wychowują czwórkę lub więcej dzieci w rodzinach wielodzietnych - powiedział premier.

 

"Polska nie jest brzydką, starą panną"

 

Premier przekonywał, że za czasów rządów PiS Polska stała się jednym z "kluczowych" krajów UE i ma w niej coraz lepszą pozycję. - Polska nie jest brzydką, starą panną, która gdzieś bez posagu puka do czyichś drzwi. Polska jest piękna, najpiękniejsza. I z Polską coraz bardziej liczą się nasi partnerzy - mówił Morawiecki.

 

Według niego widać to było m.in. w przypadku dyskusji nt. tzw. "Unii różnych prędkości". Morawiecki podkreślał, że Polska w tej sprawie zabierała "konkretnie i ostro głos", po czym - jak zaznaczał - komisarz unijny odpowiedzialny za budżet w UE "powiedział, że nie będzie dwóch budżetów - jednego dla UE, a drugiego - dla strefy euro". - To jest nasz duży sukces, już na tym etapie - ocenił premier.

 

Jak zaznaczył, kolejne sukcesy Polska odniosła, gdy KE "zgodziła się z nami" ws. opodatkowania galerii handlowych i wielkich biurowców oraz nieruchomości komercyjnych.

 

- Polska jest państwem suwerennym i na naszych prawach będziemy dokonywali wszystkich reform, których oczekuje od nas społeczeństwo - oświadczył.

 

Szef rządu podkreślał, że pieniądze, które można przeznaczyć na ten cel "były zakopane w różnych karuzelach VAT-owskich, w nielegalnym alkoholu wożonym cysternami, (...) w wyłudzeniach i oszustwach". - Dzięki sprawności polskiego państwa mogliśmy je odzyskać - mówił Morawiecki.

 

"Polska ma być krajem równych szans"

 

- My budujemy Polskę równych szans i równych możliwości, równych dla każdego - powiedział Morawiecki. - Pan prezydent Lech Kaczyński powiedział kiedyś, że będzie się starał ze wszystkich sił, żeby Polska była krajem demokratycznym, silnym, żeby chroniła słabszych, dbała o uczciwość, a zwalczała cynizm i draństwo. W tym jednym zdaniu jest cały nasz program polityczny i społeczny - mówił Morawiecki.

 

Zapewnił, że PiS chce, by prawo było jednakowe dla wszystkich. - Pamiętacie słowa o nadzwyczajnych kastach, o tym, że są ludzie z elity, specjalni, szczególni. My chcemy, żeby prawo było równe dla każdego i zrobimy wszystko, żeby prawo właśnie było równe dla każdego - zapowiedział szef rządu.

 

- Polska ma być krajem takich samych możliwości, równych szans dla wszystkich, Polska nie może być Polską "nie da się", Polską niemocy. Dzisiaj działamy w takiej właśnie rzeczywistości - Polska mocy kontra Polska niemocy i musimy dalej kontynuować nasz program, mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia - podkreślił Morawiecki.

 

Szydło: dzieci to nie jest koszt, to jest inwestycja 

 

- Musimy sobie zdawać sprawę, że jesteśmy dopiero na początku drogi, mówił o tym pan prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki. To jest dopiero początek. I też musimy być świadomi tego, że to, co osiągnęliśmy bardzo łatwo można utracić, bo jest wielu takich, którzy na to liczą. Dlatego znowu musimy być tą biało-czerwoną drużyną, która pójdzie razem i bez względu na trudności, bez względu na to, czy będziemy poniżani, atakowani, będzie zwyciężać. I zwyciężymy, damy radę, bo jesteśmy razem - mówiła na konwencji wicepremier Beata Szydło.

 

Jak zaznaczyła, "to, co się w życiu liczy to jest rodzina i dzieci". - Dzieci to nie jest koszt, to jest inwestycja - powtarzaliśmy to cały czas, kiedy wprowadzaliśmy program 500+. Dzieci i rodzina to jest fundament Polski i nasza przyszłość. Musimy zadbać o to, żeby rodziny były bezpieczne, by godnie żyły i by w Polsce rodziło się coraz więcej dzieci. To jest dzisiaj nasze największe wyzwanie - oświadczyła wicepremier.

 

Szydło, która wcześniej mówiła o dzieciach, zauważyła, że "dzieci rosną, ale jest też młodzież, o którą musimy zadbać". - A ona, wydaje nam się, że powinna mieć szanse na to, by móc realizować swoje hobby, pasje, swoje marzenia - podkreśliła.

 

- A więc wprowadzimy bon, który będzie przeznaczony na zajęcia kulturalne i sportowe dla młodych ludzi od 16 do 25 roku, oczywiście dla tych, którzy nie pracują, którzy się uczą - zapowiedziała wicepremier. 

 

"Niektórzy sobie pokpiwali z tego, że ja kocham tę dziedzinę"

 

- Musimy chronić to, co mamy najcenniejsze - podkreśliła wicepremier. - Między innymi jest to kultura ludowa, nasza tradycja ludowa, to wszystko co tworzyło i budowało naszą tożsamość - i tak pięknie jest w tej chwili kultywowane w małych miejscowościach przez zespoły regionalne, przez twórców ludowych - podkreśliła wicepremier.

 

Szydło dodała, że ten program jest jej szczególnie bliski z uwagi na to, że jest z wykształcenia etnografem. - Czasami niektórzy sobie pokpiwali z tego, że ja kocham tę dziedzinę - zaznaczyła

 

 

B. szefowa rządu przedstawiła rozwiązania z zakresu polityki prorodzinnej przygotowane w ramach kierowanego przez nią Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Jak mówiła, projekty Komitetu zaadresowane są m.in. do matek. - Nazwijmy je sobie dzisiaj "mama plus" - zaproponowała.

 

Propozycje te - dodała Szydło - obejmują m.in. zabezpieczenie emerytalnego matek, które wychowały co najmniej czworo dzieci oraz premie za "szybkie urodzenie drugiego dziecka". - Moi synowie urodzili się w ciągu dwóch lat, wiec spełniam wymogi - zażartowała wicepremier.

 

Wśród rozwiązań, wypracowanych wspólnie z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską, Szydło wymieniła także "dodatkowe, bezpłatne urlopy wychowawcze oraz gwarancje miejsc w żłobku, w przedszkolach".

 

- Ale chcemy też wprowadzić dużo udogodnień dla młodych mam, dla mam-studentek - zapowiedziała b. premier. Jak doprecyzowała, mają one dotyczyć m.in. organizacji toku studiów, ułatwień w dostępie do urlopów dziekańskich oraz wprowadzenie dedykowanych młodym matkom programów stypendialnych.

 

- No i wreszcie, jeśli chodzi o mamy, wszystkim nam zależy, żeby mamy w czasie ciąży były zdrowe i żeby dzieciaki rodziły się zdrowe; w związku z tym wprowadzamy program darmowych leków dla kobiet w ciąży - oświadczyła Szydło.

 

Wsparcie działalności artystycznej klubów seniora

 

Szydło przypomniała program polityki senioralnej opracowany w ministerstwie rodziny. Zapowiedziała wsparcie dla działalności artystycznej klubów seniora. - Po to, żeby w tych klubach osoby, które mają takie zacięcie artystyczne, mogły realizować swoje marzenia i pasje - dodała. Zapowiedziała przygotowanie programu wsparcia kultury w małych ośrodkach.

 

- Bardzo ważnym elementem naszego życia - poza tym, że cały czas musimy myśleć o bieżących sprawach - jest to, co wiąże się z kulturą, szczególnie dla osób starszych. Chcemy zaproponować projekty kierowane głównie do samorządów wiejskich i miejsko-wiejskich, miejscowości, które są w trudnej sytuacji - zadeklarowała Szydło.

 

Według niej oprócz projektów infrastrukturalnych takie działania "dla budowania tożsamości, poczucia wspólnoty tych społeczności są niezwykle istotne".

 

"Ten kto nic nie robi, błędów nie popełnia"

 

Szydło w swoim wystąpieniu zwróciła się do Polaków. - Wiem, że czasami możecie mieć takie poczucie, że odrywamy się od waszych problemów. Wiem, że popełniamy błędy. Jest to rzeczą ludzką. Ten kto nic nie robi, błędów nie popełnia - podkreśliła wicepremier.

 

Jak dodał, ma "poczucie", że obóz rządzący "zasiedział się" w Warszawie. - Musimy wreszcie w końcu się z wami spotkać. Musimy znowu pojechać rozmawiać z wami, słuchać was. Potrzebujemy waszej energii, waszego wsparcia, potrzebujemy waszej mądrości - oświadczyła Szydło.

 

Według wicepremier, aby zwyciężyć kolejne wybory, koalicja rządząca musi "być razem, musi ciężko pracować i musi być wierny tym wartościom, które (go) zbudowały".

 

- Tak jak 3 lata temu daliśmy radę, tak jak przez te 2,5 roku dawaliśmy radę i tym razem damy radę i zwyciężymy - stwierdziła Szydło.

 

PAP, Polsat News

nro/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze