Prezydent o operacji w Syrii: wspieramy te działania, ponieważ były one potrzebne

Polska

- Jesteśmy członkiem koalicji, jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i, rzecz jasna, popieramy i wspieramy działania naszych sojuszników, zwłaszcza że były to takie działania, o których byliśmy informowani, konsultowani; nie było to dla mnie żadnym zdziwieniem, że ta interwencja nastąpiła - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do międzynarodowej operacji w Syrii.

 

Jak przekonywał, uczciwe państwa "nie mogą dopuścić do tego, żeby niewinni ludzie zabijani byli przy użyciu broni chemicznej, bo wszyscy wiemy, że tolerowanie takich działań w efekcie prowadzi do jeszcze gorszych skutków". Zapewnił, że Polska - jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ - patrzy na wydarzenia w Syrii odpowiedzialnie.

 

"Współpraca sojusznicza działa"

 

Prezydent był pytany m.in., czy w sprawie operacji w Syrii, dzwonił do niego prezydent USA Donald Trump, oraz czy wiedział o terminie planowanej interwencji. W odpowiedzi powtórzył, że Polska była na jej temat informowana i konsultowana, a "współpraca sojusznicza działa". - Tyle mogę państwu w tym momencie powiedzieć - dodał Andrzej Duda.

 

Pytany o perspektywy zwiększenia zaangażowania Polski na Bliskim Wschodzie, prezydent zwrócił uwagę na udział polskich żołnierzy w misjach patrolowych i szkoleniowych. Zadania te będą realizowane nadal - zapowiedział.

 

Jak dodał, Polska jest cały czas w kontakcie ze swoimi sojusznikami i będzie odpowiadała na "bieżące potrzeby". - W tej chwili nie ma takiego planu, aby tam miało nastąpić zwiększenie polskiego kontyngentu, czy też nowy polski kontyngent, ale sytuacja jest dynamiczna - zaznaczył Andrzej Duda.

 

Dopytywany o to, jaki - jego zdaniem - może być dalszy rozwój sytuacji w Syrii, odpowiedział, że "każdy". "Proszę nie oczekiwać ode mnie, że ja tutaj będę prorokował" - podkreślił.

 

"Zawsze jest szansa na dialog"

 

Prezydent był też pytany, czy istnieje szansa na dialog z Rosją. Ocenił, że "zawsze jest szansa na dialog", jednak - jak zauważył - jego warunkiem jest chęć dialogu, niestwarzanie sytuacji niebezpieczeństwa i niebycie agresorem.

 

- Rosja niestety dzisiaj okupuje Krym, Rosja de facto okupuje część Ukrainy i to jest problem dzisiaj w relacjach z Rosją każdego kraju, który jest rzeczywiście krajem demokratycznym i każdego kraju, który uczciwie patrzy na otaczający nas świat i chce bezpieczeństwa - mówił Andrzej Duda.

 

Połączone wojska amerykańskie, brytyjskie i francuskie przeprowadziły nad ranem w sobotę serię nalotów w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej podczas ataku 7 kwietnia w mieście Duma we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku, w którym zginęło ponad 60 osób.

 

Siły zbrojne USA podały, że celem bombardowań był wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, zajmujący się technologią broni chemicznej oraz składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.

 

PAP

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze