"Pieniądze z nagród pochodzą z podatków, powinny trafić do budżetu państwa, a nie do Caritas"

Polska

PO złożyła w piątek projekt uchwały, w której wzywa premiera Mateusza Morawieckiego do przedstawienia na najbliższym posiedzeniu Sejmu listy m.in. ministrów, wiceministrów, wojewodów i członków gabinetów politycznych, którym w latach 2016-2018 zostały wypłacone nagrody lub premie. Według Schetyny pieniądze z nagród powinny zostać "zwrócone Polakom".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że Komitet Polityczny PiS na jego wniosek ustalił, że w Sejmie zostanie złożony projekt przewidujący obniżenie o 20 proc. pensji poselskich i senatorskich. Mają też zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców. Kaczyński powiedział też, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy są politykami, zdecydowali się na przekazanie swoich nagród na cele społeczne do Caritasu.

 

"Przyjmujemy te tłumaczenia i przeprosiny, ale to nie wystarczy"

 

Schetyna uznał czwartkowe deklaracje szefa partii rządzącej za niewystarczające.

 

- Przyjmujemy te tłumaczenia i przeprosiny, ale to nie wystarczy - oświadczył na piątkowej konferencji prasowej. Zapowiedział, że Platforma nie zostawi sprawy nagród. Określił je jako "patologię, do której doprowadziły rządy PiS w kwestiach wypłacania sobie wielomilionowych nagród, premii, podwyżki uposażeń, niekontrolowanego skoku na kasę". Jak zaznaczył, było to "udziałem działaczy tej partii, umieszczonych w ministerstwach, w agencjach rządowych i urzędach wojewódzkich".

 

- Polakom należy się otrzymanie pełnej wiedzy o ilości tych patologicznych nagród, jak wyglądały konkretne liczby, jak wyglądały nazwiska i stanowiska osób, które otrzymywały te pieniądze w latach 2016, 2017 i 2018 - podkreślił szef Platformy.

 

"Te pieniądze są własnością nas wszystkich"

 

PO chce wiedzieć także, kto przydzielał nagrody, kto bierze odpowiedzialność organizacyjno-prawną za te kwestie. - Odpowiedzialność polityczna jest dzisiaj, o czym wszyscy wiemy, w rękach prezesa Kaczyńskiego - dodał Schetyna. Zażądał informacji na temat nagród, które otrzymali ministrowie, ich zastępcy oraz inni pracownicy poszczególnych resortów, wojewodowie i wicewojewodowie, a także członkowie gabinetów politycznych ministrów i wojewodów.

 

Według Schetyny pieniądze z nagród powinny zostać "zwrócone Polakom", a nie przekazane dla Caritas.

 

- Te pieniądze pochodzą z budżetu i są własnością nas wszystkich, one pochodzą z naszych podatków i powinny Polakom zostać zwrócone - argumentował szef PO. Jak mówił, posłowie PiS "skarżą" się politykom PO na korytarzach sejmowych, że wydali już pieniądze z nagród i nie wiedzą jak je teraz oddać.

 

"Najpierw prawda na stół"

 

Szef Platformy poinformował, że jego klub złoży w Sejmie projekt ustawy likwidującej gabinety polityczne ministrów i wojewodów.

 

Odnosząc się do postulatu Kaczyńskiego, by obniżyć pensję parlamentarzystów, Schetyna uznał go za "klasyczną ustawkę i próbę zamiecenia pod dywan największej w ostatnich latach afery finansowej PiS".

 

- Mówię bardzo wyraźnie - najpierw prawda na stół, najpierw wysokość nagród i nazwiska tych wszystkich, którzy te nagrody pobierali, później decyzja o likwidacji gabinetów politycznych, a potem - jeżeli taki projekt ustawy się pojawi - będziemy o tym rozmawiać - zadeklarował lider PO.

 

"Nie było za czasów PO-PSL nagród dla ministrów, nagrody płaciliśmy urzędnikom"

 

Zastrzegł, że nie chce na razie przesądzać, jakie będzie stanowisko Platformy w tej sprawie. - Wiem, że co innego zapowiedzi, które dzisiaj mają służyć tylko zakończeniu tej wielkiej afery, a co innego projekt ustawy, który zostanie złożony. To jest cała wieczność przed nami - zaznaczył Schetyna.

 

Polityk został też zapytany o nagrody, które przyznawano w czasie rządów Platformy. - Nie było za czasów PO-PSL nagród dla ministrów, nagrody płaciliśmy urzędnikom, tak samo jak rząd PiS. Rządowi PiS nie wystarczyło jednak płacenie urzędnikom, płacą także sobie horrendalne pieniądze i za to odpowiedzą politycznie w następnych wyborach - oświadczył szef PO.

 

Jest projekt uchwały wzywający do przedstawienia informacji ws. nagród

 

O złożeniu projektu uchwały poinformował w piątek w mediach społecznościowych szef klubu PO Sławomir Neumann.

 

"W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wnoszę o pilne nadanie numeru druku dla poselskiego projektu uchwały wzywającej Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego do przedstawienia pełnej listy osób zajmujących stanowiska ministra, wiceministra, sekretarza stanu, podsekretarza stanu, wojewody, wicewojewody, członka gabinetu politycznego w ministerstwie oraz urzędzie wojewódzkim, którym wypłacone zostały jakiekolwiek nagrody, premie lub inne świadczenia pieniężne niewchodzące w skład miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego odpowiednio w latach 2016, 2017 i 2018" - napisał Neumann.

 

 

PO chce też, by Sejm rozpatrzył złożony projekt uchwały jej autorstwa "w pierwszym i w drugim czytaniu" 11 kwietnia, tak by premier mógł przedstawić informację w tej sprawie 12 kwietnia, w drugim dniu posiedzenia Sejmu.

 

Zdaniem Platformy, sprawa nagród budzi w opinii publicznej "głębokie zaniepokojenie" oraz "liczne wątpliwości". "W szczególności ze względu na niejasne okoliczności, tryb oraz legalność przyznania określonym osobom rzeczonych świadczeń pieniężnych" - napisano w projekcie uchwały.

 

Według PO, godzi to w "konstytucyjną zasadę jasności działań organów państwowych oraz transparentność pracy wysokich urzędników państwowych i całego obozu rządzącego".

 

PAP

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze