Premier Argentyny przyznał, że okręt podwodny "San Juan" zaginął podczas misji szpiegowskiej

Świat
Premier Argentyny przyznał, że okręt podwodny "San Juan" zaginął podczas misji szpiegowskiej
Juan Kulichevsky/Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.0

Cztery miesiące po zaginięciu okrętu podwodnego "San Juan" Marcos Peña, premier Argentyny, ujawnił niejawną informację dotyczącą tego tajemniczego rejsu. Okręt nie uczestniczył w misji szkoleniowej, ale był przeznaczony do śledzenia ruchu jednostek pływających wokół Wysp Falklandzkich. Miał też śledzić aktywność brytyjskiego lotnictwa.

Premier Peña zabrał głos w parlamencie 16 marca.

 

- Priorytetowym celem taktycznym tego patrolu było zlokalizowanie, identyfikacja, rejestrowanie fotograficzne statków logistycznych i chłodni oraz tankowców, które były przemycane ze statkami rybackimi - powiedział polityk.

 

Wcześniej argentyński minister obrony wielokrotnie zaprzeczał medialnym spekulacjom, że "San Juan" wypłynął w rejs bojowy.

 

Moment wysłania sygnału

 

"Działanie okrętu w pobliżu jednostek brytyjskich mogło wpłynąć na sposób prowadzenia akcji ratowniczej, a przede wszystkim na opóźnienie wysłania apelu o pomoc (w tym do brytyjskich służb ratownictwa morskiego)" - zauważył portal defence24.pl.

 

Niewykluczone, że wojsko czekało, aż uszkodzona jednostka oddali się od rejonu swoich działań, żeby uniknąć konfliktu z Wielką Brytanią.

 

Siostra jednego z marynarzy w grudniu powiedziała prasie, że kilka dni przed zaginięciem okrętu dostała informację od brata w serwisie Whats App. Miał on napisać, że brytyjski śmigłowiec ścigał okręt "San Juan".

 

Brytyjska i Argentyńska Marynarka Wojenna zaprzeczyły tym informacjom.

 

Okręty brytyjskie zaangażowane do poszukiwań

 

Okręt zaginął 15 listopada 2017 r.

 

Tego dnia załoga zasygnalizowała awarię elektryczną akumulatorów, ale po chwili poinformowała bazę, że problem został rozwiązany. Uznano, że nie był na tyle poważny, aby uruchamiać nadzwyczajne procedury.

 

Łączność z jednostką utracono, gdy znajdowała się w odległości około 432 km od wybrzeży Patagonii.

 

Eksperci z Organizacji Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób z Bronią Jądrową  poinformowali, że 15 listopada zarejestrowali w tym rejonie krótki, nietypowy hałas, "nienuklearne zdarzenie odpowiadające eksplozji".

 

Bezowocne poszukiwania Polki

 

W akcji poszukiwawczej uczestniczyły okręty i samoloty z 13 państw, w tym Wielkiej Brytanii, Brazylii i Chile.

 

Na pokładzie znajdowało się 44 członków załogi w tym Argentynka polskiego pochodzenia Ariana Maria Krawczyk, pierwsza kobieta służąca na okrętach podwodnych argentyńskiej Marynarki Wojennej.

 

Wraku nie odnaleziono. Rząd Argentyny zaoferował 5 mln dolarów nagrody za jego odszukanie. Jak zauważa defence24.pl koszty zorganizowania ponownej akcji poszukiwawczej będą znacznie wyższe.

 

defence24.pl, polsatnews.pl

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze