Premier Morawiecki przyznał rentę Tomaszowi Komendzie. "To wielki zastrzyk finansowy"

Polska

Podjąłem decyzję o przyznaniu Tomaszowi Komendzie renty specjalnej, do czasu aż uzyska odszkodowanie w sądzie; sprawiedliwe państwo musi działać i musi mu pomóc - napisał w czwartek na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. Według nieoficjalnych informacji będzie to 4 tys. zł., a decyzja zostanie podpisana w ciągu najbliższych dni. Matka Komendy powiedziała, że pieniądze na pewno mu się przydadzą.

"Nic nie wynagrodzi Panu Tomaszowi Komendzie cierpień, jakich doznał przez niesłuszne skazanie i pobyt w więzieniu. Ale sprawiedliwe państwo musi działać i musi mu pomóc" - czytamy w tweetcie premiera.

 

18 lat w więzieniu

 

Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach więzienia. Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

 

 

Do przeprowadzenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie, dotyczące zabójstwa i zgwałcenia małoletniej, do którego doszło 31 grudnia 1996 roku, wyznaczona została Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Prokuratura będzie ustalać, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa będzie badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.

 

Polecenie podjęcia śledztwa ws. ustalenia odpowiedzialnych za zaniechania ws. Tomasza Komendy wydał minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Ws. Tomasza Komendy, Sąd Najwyższy wyznaczył posiedzenie na 16 maja.

 

"Tomasz na razie nie pójdzie do pracy"

 

Matka Tomasza Komendy, pani Teresa, powiedziała, że nie zna jeszcze szczegółów dotyczących tego świadczenia. - To nie są pieniądze dla nas, ale dla Tomka. On z tego będzie na pewno bardzo zadowolony - powiedziała pani Teresa.

 

Dodała, że dla Tomasza renta to "wielki zastrzyk finansowy". - Pieniądze będzie mógł przeznaczyć choćby na wyjazd do sanatorium, po kuracji z psychologiem, którą teraz przechodzi - powiedziała.

 

Podkreśliła, że bardzo by chciała, by jej synowi nie brakowało pieniędzy. - Teraz będzie miał fundusze na własne potrzeby, może gdzieś wyjedzie, aby zobaczyć miejsca, w których nigdy nie był. Tomasz na razie nie pójdzie do pracy - powiedziała pani Teresa.

 

polsatnews.pl, PAP

bas/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze