Matka podejrzana o zabójstwo dzieci, trafi do zakładu psychiatrycznego

Polska
Matka podejrzana o zabójstwo dzieci, trafi do zakładu psychiatrycznego
Polsat News/Zdj. archiwalne

Sąd Okręgowy w Kielcach przychylił się do wniosku prokuratury i umorzył postępowanie wobec 42-letniej kobiety, podejrzanej o zabójstwo dwojga swoich dzieci, kierując ją do zamkniętego zakładu psychiatrycznego - poinformował we wtorek rzecznik sądu Jan Klocek.

Pod koniec stycznia ub.r. w mieszkaniu bloku przy ul. Daszyńskiego w Kielcach ciała dzieci - 15 letniej dziewczyny i 5-letniego chłopca - oraz ranną żonę znalazł po powrocie z jej mąż. Kobietę z ciężkimi obrażeniami ciała odwieziono do szpitala. Jak ustaliła prokuratura, usiłowała popełnić samobójstwo.

 

Przyznała się do zabójstwa

 

Na początku lutego ub.r. kielecka prokuratura postawiła 42-letniej dziś Darii D.-S. zarzut zabójstwa dwojga jej dzieci. Kobieta przyznała się. Została aresztowana, trafiła na obserwację psychiatryczną.

 

W połowie stycznia b.r. prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód skierowała do Sądu Okręgowego w Kielcach wniosek o umorzenie postępowania i zamknięcie podejrzanej w zakładzie psychiatrycznym. Wniosek wynikał z opinii biegłych psychiatrów. "Na podstawie opinii biegłych ustalono, że w czasie popełniania zarzucanych jej czynów podejrzana była całkowicie niepoczytalna, tj. miała zniesioną zdolność do rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem" - podkreślał we wcześniejszym komunikacie rzecznik kieleckiej Prokuratury Okręgowej Daniel Prokopowicz. Jednocześnie stwierdzono "realne i wysokie prawdopodobieństwo" dokonania przez kobietę w przyszłości takich samych lub podobnych czynów.

 

Postępowanie umorzono

 

We wtorek sąd postanowił umorzyć postępowanie karne przeciwko Darii D.-S. i orzekł, że kobieta ma przebywać w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. - Z dowodów zebranych w sprawie, w szczególności z opinii biegłych wynikało, że w czasie popełnienia czynu kobieta działała w stanie wyłączającym poczytalność. W związku z tym, że nie można przypisać jej z tego powodu winy, sąd umorzył postępowanie. Uznał, że jej pobyt na wolności zagraża bezpieczeństwu publicznemu, dlatego zastosował środek zabezpieczający w postaci pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - tłumaczył sędzia Klocek.

 

Rzecznik prasowy sądu przypomniał, że orzeka się ten środek bezterminowo, ale sąd co pół roku sprawdza - m. in. na podstawie opinii biegłych - stan zdrowia osoby umieszczonej w zakładzie i jakie są postępy w leczeniu. W zależność od wyników decyduje o dalszym stosowaniu środka zapobiegawczego lub o zwolnieniu.

 

Mąż wyskoczył z okna podczas składania zeznań

 

We wtorek sąd przedłużył Darii D.-S. areszt do zamknięcia jej w zakładzie.

 

W maju ub.r. jako świadek w prokuraturze zeznawał mąż kobiety. Mężczyzna wyskoczył z okna prokuratury i z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Zmarł kilka tygodni temu.

 

Prokuratura badała też sprawę podejrzenia znęcania się nad kobietą. Po wypadku mężczyzny postępowanie zawieszono. Śledczy oczekują na odpis aktu jego zgonu.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze