Koniec sprzedaży futer w San Francisco. Miasto wprowadza zakaz

Biznes
Koniec sprzedaży futer w San Francisco. Miasto wprowadza zakaz
Wikimedia.org/Kürschner

Władze San Francisco jednogłośnie opowiedziały się za zakazem sprzedaży futer i galanterii futrzarskiej, np. czapek i rękawiczek. To największe z miast USA, które zdecydowały się wprowadzić tego typu zakaz. Będzie on obowiązywał od 1 stycznia 2019 roku. Obrońcy praw zwierząt przekonują: to historyczna ustawa.

Zakaz obejmuje wszelką futrzaną odzież i akcesoria, np. kurtki, breloki i rękawiczki. Asortyment, który już znajduje się na sklepowych półkach, sklepy mogą wyprzedawać jeszcze po wprowadzeniu zakazu, ale muszą pozbyć się zapasów najpóźniej do 1 stycznia 2020 r.

 

"Początek fali prawodawstwa na całym świecie"


Wayne Hsiung, współzałożyciel organizacji Direct Action Everywhere, która zajmuje się prawami zwierząt, powiedział, że, "ta historyczna ustawa zapoczątkuje nową falę prawodawstwa chroniącego prawa zwierząt na całym świecie".

 

Miłośnicy zwierząt triumfują, a handlarze załamują ręce.

 

- Powinno się odbyć referendum w tej sprawie, nie powinni o zakazie decydować wyłącznie radni - przekonywał Skip Pas z firmy West Coast Leather, która sprzedaje skórzaną i futrzaną odzież.

 

San Francisco od dawna jest znane z wprowadzania postępowych, świadomych społecznie praw, także związanych z prawami zwierząt. Sama nazwa miasta pochodzi od imienia św. Franciszka z Asyżu - patrona zwierząt.

 


Władze miasta w czerwcu 2017 r, zakazały sprzedaży papierosów mentolowych i tytoniu aromatyzowanego. W 2016 r. radni San Francisco zatwierdziłli przełomową ustawę o urlopie rodzicielskim, która wymusiła na pracodawcach oferowanie rodzicom sześciu tygodni w pełni płatnego urlopu.

 

Kolejne akty prawne na ukończeniu


Teraz obrońcy praw zwierząt pracują m.in. nad zakazem występów egzotycznych zwierząt oraz zakazem sprzedaży w sklepach zoologicznych zwierząt hodowlanych; psy i koty będzie można kupić tylko w schroniskach (podobne prawo wprowadzono w październiku 2017 r. w Kalifornii). Przepisy zostały już przygotowane przez działaczkę Katy Tang, a burmistrz San Francisco zapowiedział, że podpisze ustawę.


Izba Handlowa szacuje, że straty handlowców z tytułu zakazu sprzedaży futer sięgną 40 milionów dolarów rocznie. Władze miasta przekonują natomiast, że nie będzie to koszt wyższy niż 11 mln. Dodają, że nawet jeśli będzie to więcej niż szacują, to zakaz i tak nie zaszkodzi lokalnej gospodarce.


Washington Post

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze