Ukraina: wprowadzono zakaz wnoszenia broni do siedziby parlamentu

Świat
Ukraina: wprowadzono zakaz wnoszenia broni do siedziby parlamentu
Flickr/Jennifer Boyer/CC BY 2.0

Parlament Ukrainy zdecydował o zakazie wnoszenia do jego siedziby broni i środków wybuchowych. Jest to reakcja na oświadczenie prokuratora generalnego Jurija Łucenki, który oskarżył deputowaną Nadiję Sawczenko o planowanie ataku terrorystycznego w tym gmachu.

Zakaz dotyczy broni białej, palnej i środków wybuchowych. Deputowani postanowili w głosowaniu we wtorek, że broń w Radzie Najwyższej Ukrainy może mieć wyłącznie jej ochrona.

 

Sawczenko to była lotniczka wojskowa i posłanka, która niemal dwa lata spędziła w rosyjskich aresztach, w związku z czym obwołana została bohaterką narodową. Po uwolnieniu i powrocie na Ukrainę w 2016 roku objęła mandat deputowanej.

 

Sawczenko wykluczona z komisji


W ubiegłym tygodniu Łucenko oświadczył w parlamencie, że śledczy dysponują "niezbitymi dowodami", iż Sawczenko planowała przeprowadzenie zamachu terrorystycznego w siedzibie Rady Najwyższej. Prokurator skierował wówczas do deputowanych wniosek o zgodę na pozbawienie Sawczenko immunitetu, aresztowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.

 

Po tych oskarżeniach Rada Najwyższa wykluczyła Sawczenko z komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i obrony. Wniosek Łucenki zostanie rozpatrzony najprawdopodobniej w czwartek.

 

Sawczenko została w tym czasie przesłuchana przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy w związku ze sprawą Wołodymyra Rubana, również podejrzanego o planowanie zamachu w Kijowie. Komentując oskarżenia pod swoim adresem była lotniczka zaproponowała, że podda się publicznemu przesłuchaniu z użyciem wykrywacza kłamstw.

 

Nazwała także prokuratora Łucenkę "mechanizmem w rękach (prezydenta Petra) Poroszenki, który wywiera presję na deputowanych". Zaapelowała do Ukraińców o powstrzymanie samowoli władz.

 

"Agentka Kremla"


Sawczenko - 36-letnia porucznik ukraińskich sił zbrojnych, skazana na 22 lata więzienia przez rosyjski sąd, który uznał, że jest współwinna śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku - po prawie dwóch latach spędzonych w rosyjskich aresztach została wymieniona na skazanych na Ukrainie dwóch żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. W maju 2016 roku powróciła na Ukrainę.

 

W połowie grudnia 2016 roku Sawczenko została wykluczona z frakcji parlamentarnej partii Batkiwszczyna, z ramienia której dostała się do Rady Najwyższej znajdując się jeszcze w rosyjskiej niewoli.

 

Wykluczenie nastąpiło po fali krytyki, która spadła na Sawczenko po jej spotkaniu w Mińsku z przywódcami separatystycznych republik w Donbasie: Ihorem Płotnickim i Ołeksandrem Zacharczenką. W sieciach społecznościowych pojawiły się zarzuty, iż Sawczenko jest agentką Kremla.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze