Noworodek pozostawiony w "oknie życia" w Sosnowcu. Miał jeszcze pępowinę

Polska
Noworodek pozostawiony w "oknie życia" w Sosnowcu. Miał jeszcze pępowinę
Caritas Diecezji Sosnowieckiej

Zdrowy noworodek został w nocy z poniedziałku na wtorek pozostawiony w tzw. oknie życia w Sosnowcu. Chłopiec nie miał jeszcze odciętej pępowiny, zajęli się nim lekarze - poinformowała we wtorek diecezja sosnowiecka.

Z informacji na stronie diecezji wynika, że dziecko pozostawiono w oknie życia w poniedziałek ok. godz. 21.35. "Chłopiec nie miał jeszcze odciętej pępowiny; według lekarzy, którzy zgodnie z procedurą zajęli się malcem, jest on zdrowy. Dzięki oknu życia prawdopodobnie uniknął trafienia na śmietnik, znalazł bezpieczny kąt i ma szansę znaleźć nową rodzinę" - napisano w komunikacie.

 

To pierwsze dziecko od 2009 r., gdy sosnowieckie okno powstało z inicjatywy diecezjalnej Caritas. Miejscem opiekują się siostry karmelitanki. W informacji na stronie sosnowieckiej Caritas przypomniano, że okno może być szansą dla dziecka, którego matka podczas ciąży znalazła się w trudnej sytuacji albo np. ukrywa ciążę, nie chce lub nie może rodzić w szpitalu, a następnie skorzystać z możliwości zrzeczenia się praw rodzicielskich.

 

W informacji Caritas o sosnowieckim oknie napisano, że po położeniu w nim dziecka nadawany jest sygnał, słyszalny tylko dla dyżurującej siostry pielęgniarki. Ta schodzi wtedy do pokoju, w którym jest okno, wyłącza sygnał i sprawdza, czy w oknie jest niemowlę. Jeżeli tak, siostra sprawdza godzinę, wyjmuje kołyskę z niemowlęciem z okna i kładzie na stole do przewijania, oceniając pobieżnie stan noworodka.

 

W oknie życia można bezpiecznie zostawić dziecko 

 

Następnie siostra dzwoni na pogotowie, zgłaszając potrzebę przyjazdu karetki do ratowania noworodków, tzw. "N", przedstawia ocenę stanu zdrowia noworodka i telefonicznie prosi kogoś o otwarcie wejścia pracownikom pogotowia. Do czasu przyjazdu ratowników nie traci kontaktu wzrokowego z dzieckiem, ew. wykonując podstawowe czynności pielęgnacyjne.

 

Po przekazaniu dziecka grupie ratowniczej siostra zapisuje godzinę otwarcia okna, płeć dziecka, pobieżnie oceniony jego wygląd, godzinę przyjazdu karetki i przejęcia dziecka. Następnego dnia powiadamiany jest ośrodek adopcyjny, który dalej pilotuje proces prawny adopcji dziecka.

 

Caritas zapewnia, że w oknie życia można bezpiecznie zostawić dziecko, nie narażając go na śmierć lub inne niebezpieczeństwa. W ciągu 5 minut dziecko zostaje otoczone opieką, a w ciągu 15 - trafia pod fachową opiekę lekarzy. W diecezji sosnowieckiej okno życia działa także w Jaworznie. W całej Polsce takich miejsc jest - według Caritas - około 100.

 

Pierwszy o dziecku w sosnowieckim oknie życia poinformował "Dziennik Zachodni".

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze