Norweska minister podała się do dymisji z powodu wpisu na Facebooku

Świat
Norweska minister podała się do dymisji z powodu wpisu na Facebooku
PAP/EPA/GORM KALLESTAD

Norweska minister sprawiedliwości, bezpieczeństwa i integracji Sylvi Listhaug z prawicowej Partii Postępu podała się we wtorek do dymisji, aby uniknąć odwołania przez parlament, z powodu wpisu na Facebooku, w którym oskarżyła lewicę o wspieranie terrorystów.

Głosami lewicowej opozycji w połowie marca norweski parlament Storting odrzucił propozycję rządu, aby umożliwić szybkie (bez udziału sądu) odbieranie obywatelstwa osobom działającym na szkodę państwa.

 

Zawiedziona porażką Listhaug napisała na Facebooku, że "dla Partii Pracy prawa terrorystów są ważniejsze niż bezpieczeństwo narodowe". Swój wpis minister zilustrowała zdjęciem uzbrojonych terrorystów.

 

"Nigdy nie będę takim politykiem, jak wszyscy inni"

 

Oburzona tym porównaniem lewica początkowo zażądała usunięcia wpisu i przeprosin, a gdy Listhaug odmówiła zapowiedziano głosowanie nad wotum nieufności wobec niej. Ostatecznie Listhaug skasowała swój komentarz z powodu, jak tłumaczyła, braku praw autorskich do zamieszczonej fotografii.

 

Ogłaszając we wtorek swoją dymisję minister oskarżyła lidera Partii Pracy Jonasa Gahra Storego o próbę zamykania ust wszystkim wypowiadającym się na temat integracji w innym duchu niż lewica.

 

- Wolność wypowiedzi jest ważną wartością w Norwegii oraz w świecie zachodnim, której musimy bronić. Nigdy nie będę takim politykiem, jak wszyscy inni. Chcę być sobą - oświadczyła Listhaug.

 

Podkreśliła, że jeden wpis na Facebooku sprawił, iż "norweska polityka stała się przedszkolem". Listhaug zamierza dalej zajmować się sprawami migracji oraz integracji w ramach Partii Postępu.

 

Na konflikcie może ucierpieć norweska premier

 

Sprawa wpisu Listhaug mogła doprowadzić do upadku mniejszościowego rządu, który tworzy koalicja Partii Konserwatywnej oraz Partii Postępu. W styczniu dołączyła do niej niewielka Partia Liberalna. Rząd uzależniony jest jednak od każdorazowego wsparcia ze strony Chrześcijańskiej Partii Ludowej. W sprawie Listhaug chadecy postanowili poprzeć opozycję.

 

Według ekspertów na konflikcie w norweskim parlamencie może ucierpieć ciesząca się dotychczas dużą popularnością premier Erna Solberg, która zwlekała z interwencją i nie przewidziała rozwoju wydarzeń. Szefowa rządu nie wykluczyła we wtorek, że Listhaug wróci do rządu.

 

Obowiązki ministra sprawiedliwości przejmie tymczasowo minister rybołówstwa Per Sandberg z Partii Postępu.

 

Listhaug kierowała resortem sprawiedliwości, bezpieczeństwa i integracji od stycznia br. Wcześniej odpowiadała za sprawy migracji oraz integracji, była też szefową resortu rolnictwa.

 

PAP

dk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie