Deweloper ze Słupska miał dwa razy sprzedać te same mieszkania. "On się nam śmieje prosto w oczy"

Polska

Sześć zarzutów prokuratorskich, podejrzenie wyłudzenia 13 mln złotych, wcześniejsze wyroki skazujące za fałszerstwa oraz wyłudzenia - i nic - nie ma mocnych na nieuczciwy rodzinny biznes deweloperów ze Słupska. "Wydarzenia" dotarły do pokrzywdzonych, którzy, choć zapłacili za mieszkania, w każdej chwili mogą je stracić.

Wiesław Ś. sprzedał Irenie Szklarz mieszkanie w Słupsku bez wpisu do księgi wieczystej. - On nas ciągle zwodził, że za dwa tygodnie, za trzy tygodnie, za miesiąc - powiedziała Irena Szklarz. Później Ś. odsprzedał mieszkanie z lokatorami swojej córce, Katarzynie B.

 

- Pan Ś. nas unika, nie bywa w biurze, na spotkaniu z lokatorami kilka lat temu pytałam go, dlaczego to robi, i że pójdę do sądu. To się roześmiał i powiedział, że i tak nic nie uzyskam. Zapłaciliśmy za mieszkanie, a wylądujemy jako bezdomni - wyznała Irena Szklarz.

 

Podobna sytuacja spotkała Annę Niekrasz, której mieszkanie również zostało odsprzedane Katarzynie B. - Takie sprawy wcześniej nam były znane tylko z telewizji - skomentowała.

 

Anna Niekrasz wygrała już jeden proces o akt notarialny i ustalenie własności. Sąd nakazał wpisanie jej do księgi wieczystej, ale wyrok pozostał tylko na papierze. - Nie mogliśmy się wpisać w księgi wieczystej z tego względu, że brakowało jednej śmiesznej rzeczy, udziału w częściach wspólnych - podała lokatorka mieszkania przy ul. Konarskiego.

 

Pod lupą prokuratury

 

Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Słupsku.

 

- Mamy dwa postępowania. Jedno - w sprawie ukrywania dokumentacji wspólnoty mieszkaniowej - było zawieszone, ale udało nam się dokumenty pozyskać i jest prowadzone nadal oraz drugie postępowanie w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej. W tej sprawie powołujemy biegłego, który oceni straty. Na razie oba postępowania są prowadzone w sprawie - powiedział "Radiu Gdańsk" Piotr Nierebiński, prokurator rejonowy w Słupsku.

 

Wyłudzenia kredytów, fałszowanie dokumentów

 

Wiesław Ś. jest znany słupskiej prokuraturze. Ma prokuratorskie zarzuty wyłudzenia kredytów i pożyczek na łączną kwotę prawie 13 mln złotych na szkodę dwóch banków oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. W tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Słupsku wyznaczyła mu poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych.

 

Prokurator Piotr Nierebiński z Prokuratury Rejonowej w Słupsku przyznał, że teczka Ś. w prokuraturze pęcznieje. - Ma proces karny o wyprowadzenie z banku 200 tys. zł na podstawie nierzetelnych i sfałszowanych dokumentów, ma również wyrok za to, że utrudniał kontrolę inspekcji pracy - powiedział Nierebiński.

 

Spółki powiązane z Wiesławem Ś. nadal działają, a on sam cieszy się wolnością i nie stawia się na rozprawy sądowe zasłaniając się złym stanem zdrowia.

 

Zakładała słupską Nowoczesną

 

Córka Wiesława Ś., Katarzyna B., była kandydatką do Sejmu w 2015 roku z listy Nowoczesnej. Zakładała również słupskie struktury tej partii.

 

Współorganizowała też protesty przeciw budowie elementów tarczy antyrakietowej w Redzikowie.

 

Katarzyna B. w ubiegłym roku została skazana za wyłudzenie blisko 2 mln zł kredytu.

 

Polsat News, polsatnews.pl, Radio Gdańsk

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze