Niewielka eksplozja na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Trwa policyjne śledztwo

Świat
Niewielka eksplozja na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Trwa policyjne śledztwo
Wikipedia.org/Gryffindor

Do niewielkiej eksplozji doszło we wtorek wieczorem na terenie Cmentarza Orląt we Lwowie - podały w środę ukraińskie media. Nikt nie odniósł obrażeń, nie zostały uszkodzone nagrobki, nie ma też innych strat materialnych. Wieczorem MSZ wyraziło "głębokie zaniepokojenie" wybuchem. "To kolejny antypolski incydent" - podało ministerstwo.

Dyrektor Muzeum "Cmentarz Łyczakowski" Mychajło Nahaj poinformował, że na trawniku w odległości 15 metrów od pomieszczeń gospodarczych nekropolii miał miejsce wybuch.

 

- Wygląda na to, że przez mur ktoś rzucił na trawnik niezidentyfikowany przedmiot. (...) Od siły wybuchu powstał dołek o średnicy 30 centymetrów - powiedział Nahaj, cytowany przez portal internetowy Rady Miejskiej Lwowa.

 

MSZ: wyjaśnianie okoliczności zdarzenia

 

informacje o eksplozji, potwierdziło w środę biuro prasowe polskiego MSZ. "Eksplozja nie spowodowała żadnych uszkodzeń mogił ani elementów architektonicznych Cmentarza Orląt; nikt nie został poszkodowany" - podkreślił resort.

 

Zaznaczono także, iż władze miejscowe "niezwłocznie podjęły działania wyjaśniające okoliczności zdarzenia". Powołane w tym celu organa prowadzą czynności dochodzeniowo-śledcze - podało MSZ.

 

Według policji do wybuchu doszło około o godz. 21:15 (godz. 20:15 w Polsce). Wszczęte zostało śledztwo z artykułu o czynie chuligańskim za co grozi kara od trzech do siedmiu lat pozbawienia wolności.

 

Cmentarz Obrońców Lwowa, nazywany powszechnie Cmentarzem Orląt, jest autonomiczną częścią Cmentarza Łyczakowskiego. Wśród pochowanych tam prawie 3 tys. żołnierzy znaczną część stanowi młodzież szkół średnich i wyższych poległa w wojnach w latach 1918-1920.

 

"Kolejny antypolski incydent"


"Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wyraża głębokie zaniepokojenie w związku z wybuchem niezidentyfikowanego przedmiotu na Cmentarzu Obrońców Lwowa, do którego doszło 13 marca 2018 r. w godzinach wieczornych. Jest to kolejny antypolski incydent z użyciem materiałów wybuchowych, do którego doszło na zachodniej Ukrainie w ostatnich miesiącach" - poinformowało Biuro Rzecznika Prasowego MSZ w środę wieczorem.

 

Jak zaznaczono w komunikacie, ministerstwo potępia działania osób odpowiedzialnych za ten akt i oczekuje, że czynności podjęte przez właściwe służby ukraińskie doprowadzą do szybkiego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia oraz ustalenia i ukarania jego sprawców.

 

"Liczymy, że władze Ukrainy, które potępiły ten incydent, zapewnią należytą ochronę polskim miejscom pamięci i spoczynku ofiar wojny i represji politycznych" - zaznaczono.

 

Ze względu na "nieprzewidywalną sytuację dotyczącą bezpieczeństwa w miejscach publicznych" MSZ przypomniało też, że "na całym terytorium Ukrainy zalecane jest zachowanie szczególnej ostrożności".

 

 

PAP

dk/bas/mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze